Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

ico-1
numer 32/2015
Autor: Jerzy Urban;

Polaczkowie

Polskie przetargi dla polskich firm. Polskie powietrze dla polskich nosów. Polskie pluskwy dla polskich domów. Polskie dzieje dla polskich półgłówków. Polskie poduszki dla polskiej głowizny. Polskie kości dla polskich owczarków. Polskie dziewczyny dla polskich chujów. Polskie wszy dla polskich kołtunów. Polskie morze dla polskich bałwanów. Polskie powieści dla polskich idiotów. Polskie sutki dla polskich niemowląt. Polskie mózgi dla polskich idiotów. Polskie sedesy dla polskich kup. Polski gaz dla polskich łupków. Polskie SKOK-i dla polskich kanciarzy. Polskie gówno dla polskich pól. Polskie pola dla polskich dzików. Polskie drogi dla polskich chamów. Polskie mosty dla polskich samobójców itd.

Dla Kopacz jak i dla Szydło – bez różnicy – Polacy znaczy to samo, co ludzie. Polacy są frazą pompatyczną. Polacy nabrzmiewają w ustach polityków. Polacy chcą lepiej żyć jak gdyby to ich różniło od całego świata. Polacy nie chcą pracować na umowach śmieciowych. Polacy chcą tańszych mieszkań. Francuzi droższych zapewne… Polacy ze swoim rakiem nie chcą czekać w kolejkach, więc w domyśle to ulubiona rozrywka chińskich raków. Przy tym Polacy mają męczeńską przeszłość, a z urodzenia są bohaterscy i niewinni. Przez samo zwracanie się do wyborców per Polacy wszystkie partie przejmują język nacjonalistów i roznoszą ich szowinizm.

Dla Ewy Kopacz nie ma już ludzi, obywateli, wyborców, biednych, bogatych – są Polacy. Oznacza to przyznanie przez proeuropejską partię centrum, że aby wygrywać wybory, trzeba mówić językiem nacjonalizmu, polonocentrycznym.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.