Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

ico-1
numer 17/2015
Autor: Jerzy Urban;

Kaźń Durczoka

Szerokie rzesze matkojebców przegryzały gardło Kamilowi Durczokowi. Kochamy świecące gwiazdy ale wielbimy, kiedy spadają. Prokuratura ustaliła, że były ulubieniec publiczności TVN jednej podwładnej proponował seks, a drugiej kolację i to nie są przestępstwa.

Kopnięty w krocze Kamil Durczok może po czymś takim zostać onanistą, a nawet impotentem, co sugerują tabloidy pisząc, że wrócił do porzuconej ongiś żony. W zdrowych stosunkach rynkowych powinien teraz dopiero zrobić większą karierę, bo dzięki aferze stał się niewinną ofiarą i gwiazdorem bardziej niż poprzednio rozpoznawalnym. Która telewizja tak pomyśli, ta zarobi. Wszystkie one jednak są krainami tchórzostwa.

Strach a nie chciwość, to prymarna cecha zarządów wszystkich sieci, nad którymi świszczy bat prezesa Dworaka. Przyspiesza to przeprowadzkę widzów do internetu. Początek końca telewizji historia zwiąże więc w Polsce z nazwiskiem Kamila Durczoka. Podobnie jak koniec rządzonej Francji przez zachowawczy klan klerykalno-militarny związany został z nazwiskiem Dreyfusa. Rola obu bohaterów była bierna.

Jeżeli Kamil Durczok jest, uchowaj boże, katolikiem to może zostać świętym męczennikiem za wiarę. Za wiarę w TVN.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.