Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

ico-1
numer 26/2015
Autor: Jerzy Urban;

Bauman skacze żabką

Prawo i Sprawiedliwość jest partią jak każda – inna tylko, że w niej zegarki chodzą do tyłu. Red. Płużański dopiero co wrócił spod Grunwaldu i sposobi się do wojny z komunizmem. Projektuje dla czerwonych nową Berezę Kartuską. Nie chcąc nosić swastyki, Płużański zapewnia, że przedwojenna Bereza nie była polskim obozem koncentracyjnym, tylko obozem odosobnienia.

Tadeusz Płużański zaludnia wymarzoną przez się Berezę PiS-u konkretnymi osobami. Ma już listę więźniów i ją publikuje w „GP” nr 139. Poza komunistyczną młodością i czynami sprzed 65. lat więźniów łączy wiek około 90 lat, a raczej trochę więcej. I oto w wyobraźni staje mi komediowy obrazek oparty na realiach z realiów Berezy: widzę hospicjum, które skacze żabką, a PiS-führer okłada zdechlaków drewnianą pałką.

Na ozdobę korpusu więźniów nowej Berezy Płużański przeznacza prof. Zygmunta Baumana, który przedsmak faszyzmu w Polsce poznał już wcześniej, gdy czerń wygwizdywała go w czasie wizyt na uniwersytetach III RP.

Ma więc Bauman skakać żabką i czyścić ręką kible, jak to nakazywano w Berezie.

Prof. Zygmunt Bauman uchodzi za najwybitniejszego dziś Polaka w świecie myśli, najbardziej znanego i poważanego. Jest to mędrzec z samej szpicy homosapientyzmu. Płużański przypomina polskiego chama, pana Kiepskiego z serialu, który jedną ręką, dłubiąc między brudnymi palcami u nóg, w drugiej trzymając piwo, którego butelką się czochra. I prawi zarazem, że teoria względności Einsteina była skutkiem zeza tego Żyda. Widzowie pokładają się ze śmiechu. Tyle że pan Kiepski jest udawany przez mądrego aktora, a Tadeusz Płużański myśli o sobie, że istnieje serio. I oto jego bredzenie musi nas obchodzić.

Pachnący Duda wystosował list dziękczynny do „Gazety Polskiej”, której gwiazdą jest Płużański. Prezes Kaczyński nazwał jej ludzi i kluby GP swoim oddziałem szturmowym. PiS-szturmowiec Płużański po prostu niesie pierwszą pochodnię.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.