Motto tygodnia: Pies z kulawą nogą by tej sztuki nie pamiętał, gdyby "Klątwa" przez czarnych nie była przeklęta.

zus baluje

ZUS baluje

numer 49/2014

Z okazji 80. rocznicy powstania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych prezes Zbigniew Derdziuk i jego urzędnicy hucznie świętują, modląc się na Jasnej Górze, tańczą, piją oraz rozgłaszają, jak ciężko pracują dla dobra narodu.

 

Trzeba wykorzystać nadarzającą się okazję, gdyż dziewięćdziesięciu, a tym bardziej stu lat ZUS nie dożyje. Z „Raportu o sytuacji ZUS” przedstawionego przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców i Fundację Republikańską wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych przestanie być wypłacalny przed rokiem 2020.

Choć okrągłe urodziny ZUS przypadają 24 października 2014 r. (powstał w 1934 r. na mocy decyzji prezydenta Ignacego Mościckiego), to świętowanie zaczęto już wiosną 2013 r. na licznych okolicznościowych konferencjach i nieoficjalnych wieczornych popijawach. W połowie września 2014 r. pod wodzą prezesa Derdziuka i hasłem „Sursum corda – w górę serca” kilka tysięcy pracowników ZUS pomaszerowało w pielgrzymce na Jasną Górę. Koszt imprezy to 150 tys. zł. Oczywiście z kasy ZUS.

– Na Jasną Górę pielgrzymujemy, by kształtować swoje sumienie – prawił prezes Derdziuk niczym zawodowy klecha.

Zapewnił, że ZUS „na dzisiaj jest instytucją bardzo wydolną, ma gwarancje państwa” i „przez te 80 lat ZUS nigdy nie zawiódł i dzisiaj jako ramię polityki społecznej państwa dobrze wykonujemy swoje obowiązki”.

Innego zdania jest jednak społeczeństwo. Według wrześniowego badania CBOS, działalność ZUS odbierana jest negatywnie przez 54 procent ankietowanych. Jak grzyby po deszczu powstają kolejne stowarzyszenia, fundacje i biura pomagające osobom poszkodowanym przez ZUS, który bezprawnie odbiera świadczenia. Stanisław Fryza, szef jednej z takich fundacji, powiedział wprost, „że to, co robi ZUS, jest cichą eutanazją”. Europejski Trybunał Praw Człowieka masowo przyznaje Polakom odszkodowania za bezprawne decyzje ZUS.

Z pomocą prezesowi Derdziukowi przyszedł sam Pan Bóg w osobie brata bliźniaka i jednocześnie brata zakonnego Andrzeja Derdziuka, członka Warszawskiej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów i prorektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Brat Andrzej wygłosił kazanie-agitkę pod cudownym obrazem Czarnej Madonny. Kaznodzieja stwierdził, że jest niesprawiedliwością obarczanie ZUS-u konsekwencjami całego prawa ubezpieczeniowego w Polsce. Dodał, że „niesprawiedliwe stereotypy rozsiewane przez ludzi, którzy łatwo i bez brania odpowiedzialności za wypowiadane słowa oskarżają ZUS o brak wrażliwości na potrzeby ludzi, o inwestowanie we własne zasoby lokalowe i systemy informatyczne, krzywdzą pracowników, którzy całym sercem oddani są codziennej, żmudnej obsłudze setek interesantów niecierpliwie oczekujących załatwienia swoich spraw”.

Dla ceniących bardziej strawę cielesną od duchowej przygotowano liczne balety. Na przykład pracownicy ZUS z Lublina wraz kierownictwem bawili się w Hotelu Termy położonym w malowniczym Parku Zdrojowym w Nałęczowie, gdzie wynajęto salę bankietową. Wódka lała się strumieniami, co zostało uwidocznione na zdjęciach w kolorowej prasie. Podobnie było w Wałbrzychu, gdzie świętowało 500 osób! Uroczystości rocznicowe odbyły się też w Warszawie, w Płocku, w Krakowie i we Wrocławiu. Rzecznik ZUS Jacek Dziekan zarzeka się, że w tych miejscach nie było żadnych balang, lecz jedynie odznaczono zasłużonych pracowników. O imprezach w oddziałach, których jest ponad 40, nie chce mówić, gdyż są to „inicjatywy lokalne” i nie leżą w gestii centrali ZUS.

Rzecznik Dziekan nie bardzo chce też rozmawiać o filmie propagandowym wyprodukowanym na zlecenie ZUS i zachwalającym ZUS, film, który w niedzielę 16 listopada w najlepszym czasie antenowym pokazała TVP 1. Koszt to prawie 280 tys. zł, zainkasowała je nieznana firma, gdzie nikt nie odbiera telefonów. Tymczasem, jak ustalił portal Money.pl, który zrobił rozeznanie w firmach producenckich, wyprodukowanie podobnego filmiku powinno kosztować nie więcej niż 40 tys. zł.

Prawie 150 tys. zł poszło na zorganizowanie wystawy fotograficznej poświęconej „historii Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz przemianom zachodzącym na przestrzeni dekad”. Na 18 planszach pokazano poszczególne okresy działania ZUS. Przy czym okres 1947-1954 zatytułowano „Pod dyktatem nowej władzy”, a lata 2010-2014, czyli pod rządami prezesa Derdziuka, „Po pierwsze – satysfakcja klienta” i „Bezpieczna przyszłość”. W świetle przewidywań ekonomistów co do przyszłości ZUS brzmi to tragikomicznie. Propagandową wystawę można było zobaczyć w Sejmie oraz kilkudziesięciu miastach w całej Polsce.

Kilkadziesiąt tysięcy złotych kosztowało umieszczenie cyklu trzech dodatków pt. „Rzeczpospolita Ubezpieczonych” w „Rzeczpospolitej”, gdzie m.in. prezes Derdziuk radził, że warto odprowadzać składki do ZUS.

Na „oficjalne uroczystości” centrala ZUS wydała około 500 tys. zł. Licząc do tego imprezy w licznych oddziałach, można dodać śmiało jeszcze ze 2 mln zł. Należy pamiętać też o wypłaconych nagrodach. Każdemu z 46 800 pracowników ZUS wypłacił w 2013 r. średnio po 4500 zł, co daje 212,5 mln zł. W 2014 r. nagrody pochłonęły ponad 105 mln zł. W 2014 r. w porównaniu z poprzednim rokiem koszt utrzymania ZUS wzrósł o prawie 190 mln zł.

Wasze komentarze (6)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  • Prognozowane bankructwo ZUS to powracający temat, na dzisiaj politycy unikają tego tematu, a powinny być podjęte nadzwyczajne środki ratunkowe, oszczędzanie, a tu marnotrawstwo.
    Częstym kłamstwem jest mówienie, że problem ZUS-u to niż demograficzny.
    Dużo młodych wyemigrowało, a bezrobocie nie spada!
    Państwo powinno aktywnie pomagać w tworzeniu nowych miejsc pracy!
    Nie można wszystkiego zrzucać twierdząc, że od kapitalizmu nic lepszego nie istnieje, jest to kolejne kłamstwo.
    Władza nie chce rozmawiać ze społeczeństwem, a mówi że ZUS jest formą umowy państwa ze społeczeństwem. Jest arogancja urzędników, ludzie są pozbawieni wpływu na działanie urzędów, skargi są ignorowane, chyba że sprawę nagłośnią media, to może urzędnicy coś odpowiedzą.

  • Teraz mam wątpliwości czy to jest instytucja państwowa.

  • Bardzo mnie przekonało hasło Pana Prezesa bliźniaka Pana Zakonnika, teraz bardziej optymistycznie podchodzę do faktu że od września wyrzyguję 1000 CBL co miesiąc dla ZUS. Teraz widzę że to jest uzasadnione, godne imprezy kosztują sporo kasy. Szkoda tylko że w niektórych miesiącach nie zarabiam 1000 albo nie zarabiam wcale, zadłużenie mi rośnie ale może sobie jakoś poradzę np. wezmę kredyt albo pożyczkę w Providencie… Czekam na porady.

Strona główna