Motto tygodnia: Dla Szydło lepsze kwiaty niźli fiaty.

rząd ucieka

Rząd ucieka

numer 13/2015

W razie wojny…

W marcu 2014 r. media informowały o wycieku z WikiLeaks rzekomych planów obrony Polski przez NATO w przypadku agresji Moskwy. Operacja o kryptonimie „Eagle Guardian” zakładała przerzucenie na wschód naszego kraju dziewięciu dywizji NATO (około 150 tysięcy żołnierzy amerykańskich, brytyjskich i niemieckich) oraz zabezpieczenie polskich portów morskich przez marynarki angielską i amerykańską.

Centra dowodzenia operacją miały wedle wycieku znajdować się w kwaterach NATO w belgijskim Mons i holenderskim Brunssum.

Plan został przyklepany po długich negocjacjach na szczycie NATO w Lizbonie, na którym reprezentował nas prezydent Bronisław Maria Komorowski.

Aż łza się w oku kręciła na myśl o tym, że podczas wybuchu kolejnej wojny światowej niemiecka armia znów przelewać będzie krew za Gdańsk, Warszawę, a nawet Białystok – tyle że w naszej obronie.

O wycieku dawno już zapomniano, bo jak zwykle w tego rodzaju sytuacjach trudno było jednoznacznie potwierdzić wiarygodność informacji. Do dzisiaj udało nam się otrzymać kopie tajnych dokumentów z posiedzeń Biura Bezpieczeństwa Narodowego, które odbyły się w dniach 7-11 marca. To, co z nich wynikło, zmroziło nam

krew w hemoroidach.

Z liczącego prawie 860 stron dokumentu „Eagle Guardian – Lift 11”, opatrzonego podpisem i pieczęciami szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisława Kozieja (krytpotnim „Szogun”) dowiedzieć się można, jak wyglądać będzie ewakuacja urzędów centralnych na wypadek wojny z Rosją. Zgodnie z dokumentem, który był przedmiotem ożywionych dyskusji na posiedzeniach, planowana jest ewakuacja czternastu ministerstw.

Stworzono imienne listy funkcjonariuszy państwowych, którzy podlegać będą ewakuacji – wraz z najbliższymi członkami rodzin. W zależności od ministerstwa listy te zawierają od 98 osób (Ministerstwo Kultury) do 168 (Ministerstwo Gospodarki). Na liście nie ma Ministerstwa Sportu (jak utrzymują nasi informatorzy, uznano je za mniej istotne) oraz Ministerstwa Edukacji Narodowej (którego rangę uznano również za nieważną, dlatego że w przypadku okupacji Polski przez Rosję obecność jego urzędników będzie bardziej pożądana w kraju).

Ministerstwo Obrony Narodowej uzyskało specjalny

status ewakuacyjny.

Uznano, że jest ono integralną i najważniejszą częścią systemu obronnego w przypadku wojny. Założono całkowitą ewakuację wszystkich jego pracowników na zasadach opracowanych dla Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Przywilej całkowitej ewakuacji przypadnie też funkcjonariuszom BOR, Biura Bezpieczeństwa Narodowego i Radzie Bezpieczeństwa Narodowego przy Prezydencie RP oraz oczywiście Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Kancelarii Prezydenta RP.

Zgodnie z posiadanym przez nas wykazem ewakuowane ma zostać w całości kierownictwo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Wywiadu Wojskowego oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W przypadku okupacji oficerowie tych służb w sposób oczywisty skazani by być mogli na eksterminację.

Poczynając od stopnia dyrektora departamentu, ewakuowani zostaną urzędnicy Narodowego Banku Polskiego, Państwowej Agencji Atomistyki, Agencji Ruchu Lotniczego, Agencji Rezerw Materiałowych (wraz z personelem pomocniczym) oraz, co jest mniej zrozumiałe, Państwowego Instytutu Geologicznego. Dziwi to, gdyż np. nie przewiduje się ewakuacji zrzeszającej elitę intelektualną kraju – Polskiej Akademii Nauk.

W sumie stworzone listy zawierają 3843 nazwiska. Nie znamy wszystkich personaliów. Uzyskaliśmy wgląd jedynie w wykazy zbiorcze.

Zgodnie z założeniami każdy ewakuowany funkcjonariusz i urzędnik otrzyma

specjalną ankietę,

w którą wpisać powinien nazwiska najwyżej czterech osób, które wraz z nim nabędą prawo do ewakuacji.

W celu prawidłowego przebiegu ewakuacji każdy przeznaczony do wyjazdu otrzyma specjalny pakiet instrukcji w szarej zaplombowanej kopercie.

Drukiem instrukcji i koncesjonowaniem zajmuje się już Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych w zakładzie przy ul. Sanguszki 1 w Warszawie.

Pakiet zawiera:

  1. Paszport dyplomatyczny – nadający posiadaczowi międzynarodowy immunitet.
  2. Specjalną przepustkę w formie plastikowego identyfikatora z kodem kreskowym do zawieszenia na szyi. W kolorze niebieskim dla przeznaczonych do ewakuacji drogą lotniczą. w kolorze czerwonym dla uprawnionych do ewakuacji pociągami. Identyfikator zawiera również takie dane, jak grupa krwi oraz priorytet posiadacza. Posiadaczom przypisano alfanumeryczne kody typu A-032; B-032; C-032. Kod z prefiksem „A”, oznacza osobę o najwyższym poziomie kompetencji przeznaczoną do ewakuacji w pierwszym rzucie (cała Kancelaria Premiera i Kancelaria Prezydenta RP). Oznaczenie cyfrowe przyporządkowano bazie danych, na podstawie, której zidentyfikować można, do ja-kiego resortu ewakuowany przynależy.
  3. Dokładny plan ewakuacji z mapą wskazującą miejsca alokacji oraz godzinę od momentu jej ogłoszenia.
  4. Adres, pod który trzeba się dostać w miejscu docelowym.
  5. Kwotę 950 euro w nieużywanych banknotach o nominałach 50 euro.
  6. Nową kartę SIM z nowym numerem telefonu, którego cyfry uszeregowano według stosownego klucza. Operatorem jest niemiecka firma T-mobile.
  7. Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego.
  8. Instrukcje dotyczące sposobu skompletowania bagażu (nie więcej niż 37 kg, nie więcej niż dwie sztuki plus bagaż podręczny tzn. torebka, aktówka, laptop).
  9. Instrukcje dotyczącą ilości zabieranej żywności i leków osobistych.
  10. Krótką ulotkę na temat zwyczajów, ważnych instytucji oraz polskich przedstawicielstw w kraju docelowym.

Plan Kompleksowej Ewakuacji

zakłada, że rząd, Sztab Generalny i pozostałe instytucje wojskowe przemieszczone zostaną samolotami 1. Bazy Lotnictwa Transportowego z terminalu Lotniska Wojskowego Okęcie.

W przypadku reprezentantów ministerstw i ich rodzin, na dyrektorze departamentu skończywszy, zorganizowane będą wyloty z cywilnego portu lotniczego Okęcie im F. Chopina, głównie samolotami PLL LOT, które w razie konfliktu zostaną zmilitaryzowane.

W przypadku personelu pomocniczego zakłada się dwie drogi. Samolotami transportowymi Transall C160 niemieckiej jednostki Lufttransportgeschwader 63 (LTG 63) stacjonującej w Hohn oraz Herculesami C-130E 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego z Powidza. Niemcy mają podstawić 11 transalli mogących pomieścić 93 pasażerów, Polacy wszystkie 5 herculesów mogących wziąć na pokład 92 osoby każdy.

Pozostali uciekną za pomocą dwunastu specjalnych pociągów odjeżdżających z dworca Warszawa Centralna.

Wyciągnięto też wnioski z tragedii smoleńskiej. Stworzono stosowny parytet, według którego w danym środku transportu może się znaleźć najwyżej 35 procent obsady danego resortu lub instytucji. Na przepustkach nadrukowane zostały dokładne numery miejscówek, które zająć mają ewakuowani. Z wyjątkiem tych z grupy „C”, przeznaczonych do ewakuacji samolotami transportowymi i pociągami.

Według założeń posiadacze przepustek typu „A” powinni być ewakuowani do 16 godzin od ogłoszenia godziny „H”, czyli czasu ewakuacji. Posiadacze przepustek „B” – w czasie H+32, przepustek typu „C” – H+48.

Plan Kompleksowej Ewakuacji przewiduje 3 miejsca docelowe alokacji uchodźców. W przypadku generalicji, pałacu prezydenckiego i resortu obrony adresem są koszary 12 km od Sojuszniczego Dowództwa ds. Operacji (Allied Command Operations – ACO). Jest ono zlokalizowane 5 km na północ od belgijskiej miejscowości Mons, a ok. 70 km na południe od Brukseli. Pozostali udadzą się do holenderskich Brunssum, Maastricht, Heerlen i Aachen.

Jasne, że w przypadku wybuchu konfliktu przy obecnej mobilności armii (raczej nie należy liczyć, że Putin rękami ambasadora Siergieja Andriejewa dostarczy prezydentowi Komorowskiemu akt wypowiedzenia wojny)

NATO nie zdąży

zareagować w ciągu pierwszych kilku godzin. Wielonarodowe dowództwo Sojuszu Północnoatlantyckiego z kwaterą w Mons ma dość skomplikowaną procedurę decyzyjną, w przeciwieństwie do armii Federacji Rosyjskiej. Jej szef sztabu generalnego Nikołaj Makarow ma szerokie plenipotencje. Do rozpoczęcia wojny wystarczy mu jedno „da” naczelnego wodza, którym w czasie wojny staje się prezydent. 20 godzin jest to wystarczający czas, aby supernowoczesne czołgi T-90 na jednym baku paliwa dotarły na warszawską Pragę, nawet jeżeli napotkają jakiś opór.

Pierwsze 48 godzin będzie krytyczne dla losów spodziewanej wojny. O ile ustanowienie naprędce obrony będzie trudne, o tyle zapewnienie państwowości polskiej możliwość dalszego trwania wydaje się logiczne.

Jak wynika jednak z planu ewakuacji, polskim politykom nie chodzi jednak o ochronę podstaw polskiej państwowości, ale głównie o ratowanie dup własnych, rodzin i przyjaciół, bez zważania na sytuację w zaatakowanym kraju.

Za czasów II Rzeczypospolitej Józef Piłsudski twierdził, że jego zadaniem jest nie dopuścić do wojny z Rosją i Niemcami. Jeżeliby do tego doszło, za

punkt honoru

uważał zginąć na placu Saskim w Warszawie. Wobec tego nie opracowywano planów ewakuacyjnych. Dopiero doraźnie, w 1939 r., licząc się z klęską w wojnie z Niemcami, podjęto rozmowy z Rumunią, która ze względu na naciski nie dotrzymała zobowiązań i internowała przedstawicieli naszego kraju.

Za czasów PRL, w 1967 r. odbyły się wielkie ćwiczenia wojskowe na wypadek wojny nuklearnej. Ćwiczył również rząd, w tym I sekretarz Władysław Gomułka. Pierwszym etapem ewakuacji miała być Góra Kalwaria, a następnie ośrodki rozlokowane na Mazurach.

Generał Bolesław Chocha, ówczesny Szef Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego, wspominał w swoich pamiętnikach: „Nie mogliśmy myśleć, że ze względu na Matkę Boską Częstochowską oni Polskę całkowicie oszczędzą. Ale z drugiej strony też nie powinniśmy byli myśleć, że jesteśmy tak ważni, że główne uderzenie na nas trafi – zaatakowane byłyby głównie zachodnie i centralne regiony Związku Radzieckiego. To, co nam się mogło dostać, całkowicie by jednak wystarczyło”.

Ówczesna doktryna wojskowa, w przeciwieństwie do obecnej, nie zakładała możliwości porażki. Ewakuację przewidywano nie z tego powodu, że Zachód zajmie Polskę, ale że trzeba będzie atakować i w związku z tym rozlokować władze poza krajem.

W III RP takie pojęcia jak honor czy atak zgoła nikogo z naszych elit nie obchodzą. Ważne, aby siódmy kuzyn po kądzieli dotarł po trupach w okolice Brukseli.

Wasze komentarze (14)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  • A co z ewakuacją episkopatu i biskupów

  • Nawet jeśli to żart kwietniowy to logika podpowiada że na 1000% rząd ma plany ewakuacji w czasie wojny. Z resztą jak popytać obywateli to większość nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

  • W papierowym wydaniu są zdjęcia tego natowskiego dokumentu.

  • Co do pilotów tych samolotów, co to będą nimi dygnitarze za granicę spierdalać, to ciekawy jestem, czy oni, ci piloci, też będą mogli zabrać ze sobą najbliższą rodzinę, lub ewentualnie, jakieś znajome dupy? No bo jeśli nie, to w trakcie lotu może im odbić palma, pozamykają drzwi do kokpitu, i przypierdolą w jakiś pagórek tuż za Warszawą kończąc przed czasem marzenia kopaczowej o przywództwie na uchodźstwie.

    • Nie! Na pokładzie każdej maszyny latającej będzie kapelan z zapasowym kluczykiem do kibla i kokpitu.

    • Tygodnik NIE już od wielu lat ma zwyczaj wkręcania z okazji 1 kwietnia. Jeśli takie plany są faktycznie to żadne media nie miałyby dostępu do tak szczegółowych informacji. Z Rosją nie mamy szans nawet wtedy gdyby posiadali uzbrojenie z 1945r. dlatego wojny nie będzie, bo Ruskie po prostu wejdą tak jak Hitler wszedł do Austrii i Czechosłowacji.

  • Teraz juz wiem dlaczego kupiono pociagi Pendolino odchodzace z Dworca Centralnego. Niestety sa juz wszystkie miejsca zarezerwowanw przez odpowiednie sluzby.
    Mozna tez skorzystac z Pociągu papieskiego na trasie Kraków Główny- Wadowice a pozniej pulkownik Kwiatkowski zorganizuje przerzut przez Cieszyn. W Cieszynie jest nowo wybudowana kladka z oswietleniem LED (projekt EU) w kolorze pink. To jest krotki odcinek ale purpura juz tam siedzi i grzeje miejsca.
    Inne mozliwosci ewakuacji to z wykorzystaniem UPS, DPD, Paczka 24. Troche ciasno w kartonie, ale lepeij to niz …
    A moze by sprobowac tak pod prad , tak jak to probowal Polski Bank w 39 roku. Oni jezdzili tam i z powrotem az osiedli w czesciowo Krakowie i tak jakos te wojne przebidowali.
    Byli sloikowce wroca na wies i tam przetrzymaja te pierwsza fale ewakuacji.
    Pierwsze 2.000.000 juz sie ewakuowalo na wlasny koszt na wyspy. To sa prawdziwi patrioci rozumirjacy potrzeby Rzadu.

  • Zapomniano jedynie o palmach, kochankach i sekretarkach. W 39 zwiewający dygnitarze wywozili wszystkie ruchomości 😉

  • Pierdolone szczury będą spierdalać z tonącego okrętu i później w Londynie założą rząd tymczasowy.

  • Perfekcyjny dowcip. Choć nie jest on tak do końca nie możliwy. Historia lubi się powtarzać.

  • Jak zwykle redakcja NIE przygotowała żart na prima aprilis. Tym razem padło na czarny humor. Gdyby to była prawda z ta ucieczką byłoby głośno o tym w mediach a nie jest

Strona główna