Motto tygodnia: Młody Tusk też ma mózg, ale mniejszy...

Autor
Waldemar Kuchanny, Adela Wójcik

Telekliki

numer 33/2016

Telewizornia narodowa: Karnowskiemu świeczkę i Sakiewiczowi ogarek.

Nikogo nam tak nie żal, jak Jacka Kurskiego. Owszem, w swoim czasie przysłał do redakcji pismo sądowe wstrzymujące druk artykułu o jego perypetiach życiowych; owszem, potykaliśmy się z nim w sądzie, ale potem uczciwie rozwiódł się z żoną, a nam w pamięci pozostał jedynie jego szelmowski uśmieszek. Kurski nie jest nawiedzonym ideologiem, lecz jedynie – i tu zgadzamy się z wypowiedzią legendy „S” Joanny Gwiazdy – „cynicznym koniunkturalistą” .

Jacek Kurski dzięki interwencji „miarodajnego ośrodka decyzyjnego” mieszczącego się w skromnej willi na warszawskim Żoliborzu przetrwa na stanowisku prezesa TVP przynajmniej do 15 października. Tego dnia ma zostać rozstrzygnięty konkurs na to stanowisko. Formalnie konkurs będzie rozstrzygać Rada Mediów Narodowych. Jeśli w ogóle ta instytucja przetrwa jesienne wykopki. Praktycznie decyzję podejmie jednak „miarodajny ośrodek decyzyjny”.

Pucz przeciwko Kurskiemu został – uważamy, że zasadnie – odebrany przez wszystkich komentatorów jako walka red. Tomasza Sakiewicza („Gazeta Polska”, Niezależna.pl, Telewizja Republika, Kluby „Gazety Polskiej”) o wpływy w TVP z red. Jackiem Karnowskim („wSieci”, wPolityce.pl, powiązanie kapitałowe z Grzegorzem Biereckim i SKOK-ami). Przy tej okazji wzajemnie zrobili sobie Ice Bucket Challenge.

Ch… im w d… i kawałek szkła. Chociaż linie podziału nie przebiegają tak prosto i jednoznacznie i są naznaczone rozmaitymi osobistymi fobiami lub sympatiami. Kurski od kilku miesięcy próbował znaleźć jakąś równowagę między tymi dwoma ośrodkami, zatrudniając w telewizji ludzi to od Sakiewicza, to od Karnowskiego.

całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.