Motto tygodnia: Czy to dublerka jest Dudowa? Nie, to prezes Gersdorfowa.

Szwajcarska zaraza

numer 34/2015

Przechytrzenie frankowiczów nie jest tak proste jak wykiwanie emeryta.

Przewalutowanie kredytów we frankach po kursie z dnia ich uruchomienia obiecywał niezłomny Andrzej Duda. Beata Szydło w czasie tourne’e swojego teatrzyku ciągle mówi o projekcie ustawy w sprawie przewalutowania, który zostanie złożony zaraz po wyborach. Organy prasowe PiS głoszą, że rząd PO chodzi na pasku bankierów i dopóki będzie przy korycie, korzystne dla frankowiczów przepisy nie wejdą w życie. Słowem – partia prawa i sprawiedliwa dowodzi, że stoi na straży praw skrzywdzonych i poniżonych.

Przeciętny biorca kredytu w szwajcarskiej walucie dobrze zarabia – średni dochód zadłużonych gospodarstw domowych to 5 tys. zł, a w co piątym zarobki wynoszą powyżej 8,5 tys. na rękę. Ponad połowa frankowiczów mieszka w dużych miastach, aż 20 procent w Warszawie. Prawie 47 procent ma wykształcenie wyższe magisterskie, zaś 40 procent średnie. Wielu frankowiczów zna język angielski. Dzięki tym parametrom udało się im stworzyć wrażenie, że stanowią grupę społeczną wyjątkowo skrzywdzoną przez system bankowy. W istocie to gówno prawda – biorcy kredytów hipotecznych w złotówkach są w gorszej sytuacji, tyle że należą do niższej klasy i nie potrafią nagłośnić swych problemów.

Potwierdzają to badania. Wynika z nich, że niemal dwukrotnie więcej frankowiczów niż złotowiczów ma oszczędności w wysokości co najmniej 3-miesięcznych dochodów, zaś blisko trzykrotnie większa od złotowiczów jest grupa, która ma oszczędności w wysokości co najmniej 3-letnich dochodów. Prezydent, PiS i wszyscy politycy chcą więc pomóc obywatelom, którzy wzięli bardzo wysokie kredyty na długi okres, mając spore oszczędności. Spore, zwłaszcza jeśli zważyć, że 60 procent Polaków oszczędności nie ma w ogóle.

całość na łamach

Wasze komentarze 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Z tą pomocą dla kredytobiorców we frankach to jest takie same bandyctwo jak zakoszenie pieniędzy z OFE.
    Ciekawe kto policzy ile mniej zapłacili w ratach ci „frankowicze” od biedaków co mogli brać tylko w złotówkach (lub nie mieli odwagi).
    Zawsze biednemu wiatr w oczy. 🙂

  • Z drugiej strony słychać ,że banki mogą stracić 20 mld zł na pomyśle Dudy ,to ile zyskały na manipulowaniu kursami franka i zmuszaniu ludzi do brania kredytów walutowych ?

  • Prezydent, PiS i wszyscy politycy – tak się składa, że politycy SLD także