Motto tygodnia: Czy to dublerka jest Dudowa? Nie, to prezes Gersdorfowa.

Szkolny obowiązek wiary

numer 44/2015

Z listu do Prokuratury Generalnej: „Ilu prokuratorów w Polsce czytuje wpisy na Facebooku z nadzieją, że ktoś za miesiąc, rok lub dziesięć lat popełni przestępstwo?  Jak to się ma do innych krajów demokratycznych typu Białoruś, Korea Północna, czy Kuba? Czy powinienem Panią prokurator, czytającą moje konto facebookowe, codziennie pozdrawiać? Pytam, bo nie chcę wyjść na niekulturalnego chama. No i boję się, że jest na to jakiś paragraf”.

Paragrafu się boi i na chama nie chce wyjść Fabian Ganczarski, działacz SLD, który wdał się w bój o świeckość szkoły. Efekt: przebadano go na okoliczność występowania choroby psychicznej, postawiono zarzut znieważenia funkcjonariusza publicznego i zastosowano cenzurę prewencyjną. Dowodem znieważenia jest pismo, jakie Ganczarski wystosował do władz SLD. Padło w nim wyrażenie „w pizdu”.

To, że statut Zespołu Szkół Ekonomicznych w Głogowie jest niezgodny z wieloma aktami prawnymi, Fabian Ganczarski odkrył kilka lat temu. W szczególności za bezprawny uznał ustęp dotyczący rezygnacji z udziału w lekcjach religii. Stanowił on, że

uczeń może odmówić pobierania nauki o Maryi i jej nieślubnym synu wyłącznie w obecności wychowawcy, jednego z rodziców i katechety, a decyzję musi uzasadnić. Przepis obowiązywał wszystkich uczęszczających do szkoły, a więc nie tylko nielatów, ale i dorosłych.

Ponieważ: „Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania” (to z konstytucji) i „Korzystając z wolności sumienia i wyznania, obywatele mogą zachowywać milczenie w sprawach swojej religii lub przekonań” (to z ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania), Ganczarski machnął pismo do kuratorium oświaty i resortu edukacji, zaś od dyrektora szkoły zażądał, by natychmiast zmienił statut. Żądanie wyraził na Facebooku.

Zespół Szkół Ekonomicznych w Głogowie nosi imię Jana Pawła II. Szef ekonomika odpisał Ganczarskiemu, że statut szkoły mającej takiego patrona, nie może nikogo dyskryminować, wręcz przeciwnie: chroni niewierzących. Nie ma zatem powodów, by go zmieniać. Na FB rozgorzała dyskusja obu panów.

– Zamiast odnieść się do meritum, kilka razy wyjeżdżał mi z tym Janem Pawłem II. W końcu nie wytrzymałem i zapytałem, czy ma kolegów Jana i Pawła i mnie nimi straszy. Ale w żaden sposób nie znieważyłem dyrektora – twierdzi Ganczarski.

I przysięga, że wulgaryzmów także nie skrobnął, choć dodaje, iż „kurwa” to słowo piękne i głęboko osadzone tradycji.

Dyrektor powiadomił organa ścigania o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa w postaci znieważenia funkcjonariusza publicznego – w swej skromnej osobie. Śledztwo ruszyło z kopyta i bojownikowi o laickość oświaty wnet postawiono zarzuty.

całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • a boga nie ma i trzeba o towalczyć….

  • Ziobro też już wyszło z worka.
    Policja inkwizycyjna będzie miała pełne zakrystie roboty.