Motto tygodnia: Prezes jest już zdrowy jak ryba. Chyba...

Suweren nie lubi parmezanu

numer 23/2017

Uchodźca do bicia i organizowania zamachów potrzebny od zaraz.

Beata Szydło: „Jeżeli nie dostrzegacie , że dzisiaj zagrożenie terrorystyczne jest faktem, który każdego dnia może dotknąć każde państwo w Europie i uważacie, że Polska nie powinna się bronić, to idziecie ręka w rękę z tymi, którzy wymierzają tę broń przeciwko Europie, przeciwko nam wszystkim”.

3 dni później uzbrojeni śniadolicy mężczyźni napadli na Polaka. Do zamachu terrorystycznego nie przypadkiem doszło w duchowej stolicy Polski.

Patriota I: „Było ich tylko pięciu, strach pomyśleć, co będzie się działo, gdy przyjmiemy te 7 tys.!!!”.

Patriota II: „Brudasy poszatkowały Polaka, a policja, kurwa, nic nie robi. Gdyby napadnięty miał broń, a Polska była normalnym krajem, to by ich zastrzelił w obronie własnej. Kupujmy maczety i rżnijmy wszystko co brudnoskóre!”.

Patriota III: „No i zaczęło się – kozojebcy dotarli do Polski; ścierwo się jebie na potęgę i za paręnaście lat same ciapate będą po ulicach ganiać. Dorwać skurwysynów i zgodnie z ich ideologią poodcinać łapy podniesione na Polaka!”.

Wniosek: Polska nie będzie bezczynnie opłakiwać swych dzieci.

 

Gniew narodu

Polskojęzyczyne media głównego nurtu o haniebnym akcie barbarzyństwa nawet nie pisnęły i gdyby nie na wskroś polska Telewizja Republika, opinia publiczna nigdy nie dowiedziałaby się, że Polska znalazła się na celowniku dżihadystów. Najlepsza telewizja po prawej stronie prawdy jednak się nie boi i wyemitowała reportaż „Częstochowa: Pięciu obcokrajowców zaatakowało 25-latka. W ruch poszły maczety”. Mięcho: trzech młodych Polaków idzie sobie aleją Maryi Najświętszej Panny w Częstochowie; zaczepia ich „grupa pięciu mężczyzn o ciemnej karnacji, prawdopodobnie obcokrajowców”; młodzi Polacy są przywiązani do wiary ojców i nie pozwalają sobą pomiatać; wybucha sprzeczka; młodzi Polacy nie ustępują; dochodzi do rękoczynów; mężczyźni o ciemnej karnacji brutalnie biją i tną maczetami młodego Polaka; traci przytomność i trafia do szpitala.

Słowa „islam”, „dżihad” i „państwo islamskie” w reportażu nie padają ani razu, bo nie muszą: Polacy to wielki naród, z programu „500 plus” korzysta odpowiedzialnie i aluzje w mig pojmuje.

Newsa powielają wPolityce.pl, „Dziennik Narodowy”, PCh24.pl a także Kibole.pl i inne portale dla miłośników piłki nożnej. Polskich patriotów ogarnia gniew. Upust dają w dalekich od poprawności politycznej komentarzach. Zwykle anonimowych. Ale są wyjątki.

Kawałek „Spokojnie, spokojnie, bez obaw, to na pewno rdzenni obywatele Unii Europejskiej z paszportami szwedzkimi, francuskimi, holenderskimi lub niemieckimi. Zachowujmy się wobec nich grzecznie i spolegliwie, bo oni przecież nie rozumieją, co to znaczy »nie« i każdy proeuropejski sąd ich uniewinni… Nie obawiajmy się (…) żadnego osobnika o ciemniejszej karnacji skóry z maczetą, wielokrotnie ćwiczone na zachodzie Europy metody zniechęcania do stosowania przemocy na pewno poskutkują…” podpisuje Artur Sokołowski, częstochowski działacz PiS, po dobrej zmianie oddelegowany na stołek wiceprezesa Regionalnego Funduszu Gospodarczego, spółki skarbu państwa.

Młodzi Polacy zostają bohaterami narodowymi.

 

Klęska husarii

Policja prowadziła śledztwo bardzo intensywnie, bo patrioci coraz głośniej domagali się od ministra Błaszczaka, żeby pojmał arabskie psy i zezwolił wszystkim Polakom na posiadanie broni palnej, aby mogli się bronić przed muzułmańskimi zamachowcami. Wrzenie nie ustało, choć Komenda Miejska Policji w Częstochowie zakomunikowała półgębkiem, iż wiedza o przebiegu zamachu oparta jest wyłącznie na relacji poszkodowanego i nie wiadomo, czy napastnicy byli obcokrajowcami ani czy wyznają Allacha. Im śledztwo trwało dłużej, tym drzew przybywało.

Młodzi Polacy przyznali podczas przesłuchań, że to oni zaczepili mężczyzn o ciemnej karnacji, głośno wyrażając pogląd, iż w katolickim kraju nie ma miejsca dla muzułmańskich śmieci oraz pojebanych dżihadystów i uprzejmie proponując, aby wypierdalali. Była szarpanina, a potem bójka.

Z zeznań obrońców wiary i polskich kobiet wynika, że ciemni użyli przedmiotów przypominających maczety, co musiało zakończyć się klęską polskiej husarii pozbawionej takiego oręża, acz dwóch wojów zdołało zbiec. Trzeci także pragnął salwować się ucieczką, lecz przewrócił się, co było zupełnie zrozumiałe, gdyż przed bojem o przyszłość Europy biało-czerwoni spożywali spirytualia w znacznych ilościach, zaś upadły – w najznaczniejszych. Obalonego rycerza ciapaci pojmali bez trudu, a pojmawszy, zadali męki, kopiąc i waląc po łbie, także przedmiotami przypominającymi maczetę. Obrażenia – rana cięta tłuczona w okolicy potylicy, obita i pocięta facjata – skutkowały 2-dniową hospitalizacją, czyli polski krzyżowiec nie doznał poważniejszego uszczerbku na zdrowiu.

 

Zamach nobilituje

Policja prowadziła postępowanie w sprawie pobicia na tle narodowościowym, ale wziąwszy pod uwagę nowe okoliczności, zaczęła się zastanawiać nad zmianą kwalifikacji czynu na udział w bójce.

Młodzi Polacy na tle kolegów z panteonu bohaterów narodowych prezentowali się coraz bardziej dwuznacznie, mimo to antymuzułmańskie nastroje nie gasły. Przybrały na sile, a gdy w Wielkiej Brytanii mężczyźni o ciemnej karnacji dokonali rzezi za pomocą noży jako żywo przypominających maczety. Pobicie 25-latka stało się symbolem, że Polska pod rządami PiS wyrosła na potęgę, z którą liczą się nawet ekstremiści muzułmańscy. Dokonując zamachu u stóp Jasnej Góry, nobilitowali bowiem nasz kraj, lokując go na tej samej półce, co Niemcy, Wielka Brytania i Francja. Prorządowi popagandyści, nie kryjąc satysfakcji, wykorzystali okazję, bo większego sukcesu polska dyplomacja nie odniosła od czasu nagrodzenia kwiatami premier Szydło za to, że Saryusz-Wolski nie został przewodniczącym Rady Europejskiej. Tyle że suweren zerwał się ze smyczy i zbyt się zradykalizował, wyrażając potrzebę rżnięcia wszystkich brudnoskórych. A np. senator Jan Maria Jackowski bywa opalony. To pierwsza niespodzianka. Druga jest taka, że satysfakcja propagandnystów była przedwczesna.

 

Włoskie komando

Sprawa zrobiła się polityczna i policja się sprężyła. Przedmioty przypominające maczety nasunęły funkcjonariuszom myśl, że były to noże do krojenia sera, co było o tyle zasadne, że na częstochowskiej Alei Maryi Panny trwały targi włoskiej żywności. W tym kierunku prowadzono działania operacyjne i był to strzał w dychę, bo sprawców wnet ujęto. Marta Kaczyńska, chwilowo pełniąca obowiązki rzeczniczki częstochowskiej policji, obiecała, że w sprawie zatrzymania zostanie opublikowany komunikat, ale komunikatu nie było.

– Mogę tylko powiedzieć, że zatrzymani to obsługujący stoiska pracownicy targów. No i że użyli jednego przedmiotu przypominającego maczetę. To był nóż do krojenia sera. Więcej informacji, w tym dotyczących narodowości zatrzymanych, nie udzielamy ze względu na dobro postępowania. Taka jest decyzja komendanta – wyjaśniła.

Ustaliliśmy jednak, że zbrodnicze komando składało się głównie z Włochów. Żeby nie było wątpliwości – rdzennych i z krzyżykiem na porośniętej ciemnym włosiem klacie.

Wielka Polska z hukiem spadła z półki z napisem „Wielka Brytania”.

 

Gwałcą Polki

Tę samą Częstochowę w zeszłym roku lotem błyskawicy obiegła wieść, że „Araby gwałcą nasze kobiety”, co zakończyło się pobiciem trzech Portugalczyków. Duchowa stolica Polski nie jest wyjątkiem: w innych miastach z powodu domniemanego wyznawania wiary w Allacha po ryju dostali m.in. Hindusi, Persowie, a także wyznający Chrystusa Syryjczyk. W Warszawie opalonej po wakacjach kobiecie rasy polskiej zdemolowano samochód, a na masce wydrapano „Allahu Akbar”, z powodu pociemniałej karnacji biorąc ją za muzułmankę. Itd. Naród łaknie islamistów jak kania dżdżu, a nie mogąc ich znaleźć, stosuje zasadę odpowiedzialności zbiorowej wobec całej populacji śniadolicych. Ten obłęd rząd winien zakończyć, sprowadzając do Polski uchodźców do bicia. Najlepiej niewielkiego formatu, żeby młodzi Polacy nie mieli kłopotu z wytłumaczeniem, że Allach Najświętszej Panience może paznokcie u nóg obgryzać. Ale też zdolnych do zorganizowania zamachu jak się patrzy. Bo makaroniarski ersatz Polsce raczej nie służy.

 

MACIEJ MIKOŁAJCZYK

Wasze komentarze 6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • znajdzie sie paragraf i pokazowe sledztwo,trzeba przeciez rozmydlic i odsunac uwage suwerena od smierci Igora….pieknie sie dzieje…

  • Wydawałoby się, że naród emigrantów, potężny eksporter taniej siły roboczej, miałby bardziej liberalne podejscie do innych emigrantów.
    Ale to byłoby mylne podejście.
    Kiedy są u siebie muszą odreagować opierdalanie za każdą szklankę rozbitą na angielskim zmywaku, za każdą obsraną dupę podmymwaną u Szwaba. Ochotę odbiera kiedykolwiek do tej Polski przyjechać.

    • Zazdroszczę Ci, że należysz do tych co mogliby przyjechać ale nie muszą!

    • Po 35 latach w Australii jestem przerazona ze Polacy sa tak zawzieci i nieustepliwi w stosunku innych nacji.Lataja do Tunezji,Egiptu,Grecji na urlopy ale ludzi z tych krajow wrecz nienawidza.Nawet Italians pobili.Do czego PiS prowadzi Polske?Strach pomyslec.

  • Jesteśmy narodem chamów i pijaków,homofobów i antysemitów,to się nie zmienia od wieków.Jako naród nie lubimy samych siebie, nic w tym dziwnego że inni nas nie lubią.

  • Cyprian Kamil Norwid w soim liscie pisał:”Jesteśmy żadnym społeczeństwem.Jesteśmy wielkim sztandarem narodowym.Ale tak,jak dziś jest,to Polak jest olbrzym,a człowiek w Polaku jest karzeł.Jesteśmy karykatury i tragiczna nicość i śmiech olbrzymi.”