Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

Strzelać czy leczyć

numer 42/2017

Głodówka przydałaby się Macierewiczowi.

Trzeba mieć odwagę powiedzieć ludziom, że jak chcą mieć przyzwoitą służbę zdrowia bez kolejek, to muszą więcej płacić. W Europie składka zdrowotna wynosi 11-14 proc. pensji brutto; w Polsce zaledwie 9 proc., ale obywatele płacą z tego tylko 1,25 proc. Reszta jest odliczana od podatku, czyli tak naprawdę pochodzi z budżetu. Postulat zwiększenia składki od ludzi i firm pojawia się od czasu do czasu – konieczność szybkiego dojścia do 10 proc. ustalił „biały szczyt” na początku rządów PO-PSL, przedtem mówił tym minister Religa, potem minister Zembala.

Obecnie taki projekt ma prof. Czauderna, koordynator sekcji ochrony zdrowia Dudowej Narodowej Rady Rozwoju. Proponuje on podniesienie składki o 1,2 proc., podzielonego na 3 równe części między budżet, pracodawcę i pracownika. Suwerena kosztowałoby to 7 zł miesięcznie w przypadku płacy minimalnej, kilkanaście dla średnio zarabiających. 10,2 proc. składki, które by się z tego zrodziło, to nadal za mało, ale zawsze to jakiś początek. Cóż z tego, kiedy Czauderna uważa za konieczne powtarzać na każdym kroku, że to jego własny projekt, który nie ma nic wspólnego z prezydentem. A minister Radziwiłł, zapytany o podwyżkę składki, wykrzykuje: „Absolutnie nie, nie ma na to zgody obywateli”.

To akurat nie do końca prawda: według lipcowego badania Kantar Public dla stowarzyszenia Pracodawcy RP, 39 procent Polaków jest skłonnych zaakceptować większą składkę zdrowotną kosztem swoich dochodów netto; 18 procent jest gotowych płacić większy podatek na zdrowie. Niestety, tak władza, jak i opozycja pozostają niewolnikami neoliberalnego fetyszu „obniżania podatków” – i w tej sprawie są siebie warte.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Odpowiedz na „Simon mówiAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Obniżanie podatków nie jest „neoliberalnym fetyszem” lecz drogą do dobrobytu poszczególnych obywateli, co w konsekwencji doprowadza do zmniejszenia społecznych frustracji i ogólnego polepszenia sytuacji w państwie. To VAT jest głównym rezerwuarem pieniędzy dla budżetu państwa. W tym przypadku (służba zdrowia) pieniądze na jej skuteczną reformę można natychmiast uzyskać, nie wydając ani grosza na niepotrzebne głupoty (WOT, armia hakerów, 500+, niepotrzebne etaty urzędnicze, dofinansowywanie górnictwa, IPN, przekop Mierzei itd. lista jest długa).

  • היא אמרה מהעבודה הבג”ץ לא בכסף הבאה תספיק תלונות