Motto tygodnia: Za Platformy ciepła woda z kranu, za PiS-u koncertowy zamach stanu.

Stosunki premiera Siemoniaka

numer 31/2015

Znajoma dziennikarka. Znajomy oficer. Znajomi ich znajomych. Oraz inne miernoty. Wszyscy pod ochronnym parasolem wicepremiera i ministra obrony narodowej.

To chyba nieprawda, że minister Tomasz Siemoniak jest zdolny do grubej korupcji – jak sugerował poseł Ryszard Kalisz w podsłuchanej rozmowie z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. Ale jest zdolny do tolerowania kolesiostwa, mobbingu, niejasnych układów, przekrętów, naginania i łamania prawa. Ba – bierze w tym udział.

Proroctwo generała. Blog generała dywizji w stanie spoczynku Piotra Makarewicza, 28 maja 2015 r.: „Problem polega na tym, że podobno wszelkie »kwity« w cudowny sposób »zaginęły« i tak na dobrą sprawę nie ma dzisiaj twardych dowodów przestępstwa. Tymi wydarzeniami jednak mocno interesują się media i jestem przekonany, że wcześniej czy później sprawa ujrzy światło dzienne. (…) Śledźmy zatem media, bo spodziewam się wkrótce sensacyjnych doniesień”.

Uprzejmie donosimy o tym, co zdołaliśmy wyciągnąć na światło dzienne.

Akcja żandarmów. Wiosną 2014 r. do siedziby Wojskowego Instytutu Wydawniczego (WIW) w Warszawie przybywa pani oficer Żandarmerii Wojskowej (ŻW) w towarzystwie dwóch żandarmów. Pytają o Edytę Żemłę, która w WIW pełni funkcję drugiego zastępcy dyrektora. Jest nieobecna; ma nienormowany czas pracy i często korzysta z tego przywileju. Zostaje wezwana przez telefon. Gdy się pojawia, żandarmi żądają wydania komputerów, telefonów i innych nośników informacji. Odprowadzają Żemłę do radiowozu. Wstyd i skandal!

„NIE”: – Kiedy została Pani zatrzymana przez Żandarmerię Wojskową? Proszę opisać, jak wyglądało zatrzymanie.

Edyta Żemła: – Nigdy nie byłam zatrzymana przez Żandarmerię Wojskową.

– Jaka była Pani reakcja na zatrzymanie? Czy groziła Pani funkcjonariuszom?

– Nigdy nie zostałam zatrzymana przez Żandarmerię Wojskową. Nigdy nie groziłam funkcjonariuszom.

Dysponujemy relacjami dwóch pracowników WIW, którzy byli świadkami akcji ŻW. Mamy też kopię zażalenia Żemły do Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Warszawie na „czynności zatrzymania rzeczy przez funkcjonariuszy Komendy Głównej ŻW” oraz „żądanie wydania rzeczy”. Nawet jeśli akcja żandarmów nie była formalnym zatrzymaniem, to Żemła została doprowadzona do siedziby KGŻW i przesłuchana.

W jakiej sprawie? Wyjaśnimy za moment.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.