Motto tygodnia: Czy to dublerka jest Dudowa? Nie, to prezes Gersdorfowa.

Sperma zostaje w rodzinie

numer 39/2016

O rety! 12-latka urodziła w Kielcach.

Podczas porodu nie do końca rozumiała, co się dzieje. Personel szpitala jest w szoku. Ojciec to 29-letni Józef J. Dzieciak jest namacalnym dowodem, że współżył z nieletnią. Wprawdzie nie doszło do gwałtu, ale za doprowadzenie do obcowania płciowego nieletniej grozi do 12 lat więzienia – straszą media.

2 lata temu pisałam w „NIE” o podobnej matce. Mieszkała w Otmianowie pod Włocławkiem („Mama spod papieża”, nr 12/2014). Miała 13 lat. Nazwałam ją Alą, próbując zapewnić anonimowość, choć dziewczynka kolędowała po lokalnych gazetach, robiąc z ciąży biznes. Gdy brzuch dorósł do fotografowania, wystawiała go do kamer, bacząc, aby w tle był portret dobrotliwie uśmiechniętego J.P. 2 albo chociaż gobelin z Chrystusem.

Pierwsza ciąża. Rodzina Ali jest duża. To mama Ali, partner mamy Ali, Ala, pięcioro rodzeństwa. Najmłodsza siostrzyczka Ali dopiero zaczynała chodzić.

Mieszkali w pałacu. Pałaców jest w tych stronach więcej niż mieszkań komunalnych. Tych nie ma wcale. Pałac dzielili z innymi, musieli więc pomieścić się na 35 mkw. Ani wanny, ani łazienki. Wszędzie grzyb.

Ciąża Ali stała się dla rodziny narzędziem do walki o lepsze jutro.

– Kocham mojego maluszka nade wszystko, nikomu go nie oddam – zawodziła Ala do obiektywów, bo w wydziale rodzinnym sądu we Włocławku zapowiedziano, że należy odebrać jej maleństwo po urodzeniu.

Dziennikarze kupili wózek, a czytelnicy wyprawkę. Przyciśnięty wójt pomógł z mieszkaniem, choć uważał, że Ala powinna trafić do domu samotnej matki. Byle dalej od rodziny, wpływów kochanka i miejscowej patologii.

To źle sprzedawało się w mediach. Ala nie wyobrażała sobie świata bez mamy. Ta obiecała pomóc w wychowywaniu wnusia. A jej partner zobowiązał się nawet zostać opiekunem prawnym ciężarnej dziewczynki.

– Bóg dał dziecko, Bóg pomoże wychować – przekonywała świat mama Ali. – Pomoże też ojciec dziecka. Znamy go. Nie wystraszył się ciąży, nawet witaminy przynosił.

Piotr, sprawca ciąży, jest członkiem rodziny. To brat konkubenta matki Ali. Dziewczynka mówiła do niego „wujku”. Skończył gimnazjum, pracuje dorywczo, był karany za jazdę po alkoholu oraz kradzież rozbójniczą. 11 lat starszy od kochanki.

Ala urodziła córkę. Nazwijmy ją Kasia.

Prokuratura i sąd. Tuż po narodzinach Kasi rozmawiałam z wiceszefem Prokuratury Rejonowej we Włocławku Waldemarem Kwiatkowskim. Akt oskarżenia był już w sądzie, choć prokurator zastanawiał się jeszcze, jakiej kary zażąda: – Z art. 200 należy się od 2 lat do 12 lat bezwzględnego więzienia.

Jak ustalił prokurator, do zbliżenia doszło raz. Może z powodu ciasnoty. Czy Piotr wymusił uległość? Nie padł zarzut o gwałt. Może obserwacja życia intymnego dorosłych wpłynęła na inicjację erotyczną pociech?

– Marzę o tym, żeby był ze mną, żeby pomagał – mówiła dziennikarzom Ala. – Jesteśmy rodziną, niech złodziei wsadzają, a nie Piotra!

Sąd posłuchał. Zwłaszcza że dziewczynka wzięła winę na siebie. Ona chciała zbliżenia, okłamała więc Piotra co do swojego wieku. Za wykorzystanie seksualne nieletniej sąd wymierzył mu karę w zawieszeniu: 3 lata na 5. Ograniczył władzę rodzicielską matce, która nie dopilnowała. Opiekunem prawnym Ali i córki Ali został konkubent matki. Tak, tak – brat ojca Kasi. Dla pewności sąd wyznaczył kuratora. A Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej dorzucił asystenta rodzinnego.

Druga ciąża. Piotr był w rodzinie Ali domownikiem. Z ciążą zachował się jak trzeba. Uznał Kasię. Nie krzyczał, że to robota kolegi z gimnazjum. Ciągnęło go do matki dziecka. To naturalne, czyż nie? Dlaczego miał trzymać łapy przy sobie?

W 10 miesięcy po pierwszym porodzie dziewczynka znów była w ciąży. Asystenta z gminy przestano wpuszczać do domu. Kręci, się, myszkuje. Po co?

Przed Bożym Narodzeniem 2015 r. Piotr trafił za kraty. Banały typu kradzież czy włam. Ala urodziła syna. Z tym samym mężczyzną, pod okiem opiekuna prawnego, kuratora rodziny i służb gminy.

– Piotr zostanie za kratami na dłużej – poinformowała wreszcie policja.

Sława. Prawdziwie ogólnopolską sławę Ala zdobyła wiosną tego roku: „Ma 16 lat i dostanie 1000 zł z »500 plus«. Nastolatka również ma prawo do świadczenia”. Bezspornie Ali należy się szmal. Przecież nie ma żadnych dochodów.

Beneficjentką „500 plus” jest również mama Ali. Nie licząc Ali, za pozostałe dzieci należy się 2500 zł miesięcznie. Mama Ali nie pracuje, jej partner też nie. Właśnie on jako opiekun prawny Ali złożył wniosek o zasiłek dla bratanicy.

W rodzinie trwa spór, komu należą się pieniądze za Alę? Ala dorosła. Nie jest już bezgranicznie wpatrzona w matkę. Uważa, że właśnie ona powinna dostać kasę.

Ktoś zauważył, że matka nie wpuściła Ali do domu, gdy za późno wróciła z dyskoteki.

Rodzina. Wiem z mediów, że przed sądem we Włocławku trwa postępowanie w sprawie demoralizacji Ali. Może trafić do placówki opiekuńczej, a dzieci do rodziny zastępczej.

Jeśli to prawda, to co z ojcem dzieci Ali? Telefonowałam w tej sprawie do rzecznika Sądu Okręgowego we Włocławku (sędzia nieuchwytna). Oraz do przewodniczącego wydziału rodzinnego Sądu Rejonowego we Włocławku (urlop). A także do GOPS w Boniewie (kierowniczka nieobecna, pracownice nie chcą mówić, bo przyjdzie mama Ali z pretensjami). Oraz do gminy (wójta nie ma).

Na szczęście PiS stawia na rodzinę.

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Najsmutniejsze jest to, że szerokie masy dają się nabrać na ten temat zastępczy.
    Redaktorzy NIE też. Bo bezwzględny zakaz aborcji nic, ale to nic nie zmieni w losach klas posiadających.
    Bo w razie czego, to w ostateczności w samolot… i hop na Kubę. Albo do Wiednia.
    Ja bym wam radził zająć się tematem „Dlaczego istnieją klasy posiadające?”

  • Logiczne.
    Strategia ekonomiczna Solidarności, to przemiana Polski z kraju eksportującego węgiel, obrabiarki i cukrownie na eksportera niewykwalifikownej siły roboczej. Ustawa antyaborcyjna jest konsekwentnym przedłużeniem tej strategii o dalsze 25 lat.