Motto tygodnia: Do Wolski przyjechał pan, prawdziwy pan. Jaśnie pan Erdoğan.

Spacerownik narodowca

numer 45/2014

Co prawdziwi Polacy powinni spalić w Warszawie.

Trasa Marszu Niepodległości – który z coraz większym powodzeniem (w zeszłym roku 19 ciężko rannych, spalona budka wartownicza przy ambasadzie rosyjskiej) odbywa się w Warszawie 11 listopada – w tym roku została wyznaczona z dala od Ambasady Federacji Rosyjskiej (ul. Belwederska 49) i pedalskiej tęczy (pl. Zbawiciela). Nic straconego. Na trasie marszu jest co najmniej kilka obiektów wymagających patriotycznej potencji.

Sztuczna palma (rondo de Gaulle’a u zbiegu Al. Jerozolimskich i Nowego Światu) stoi na trasie marszu. Stoi od 2002 r. i nikt jej nigdy nie podpalił, choć palma jest wodoodporna, a nie ognioodporna. Pozwolenie na postawienie palmy wydano za kadencji rządów koalicji PO-SLD w Warszawie. Autorka instalacji Joanna Rejkowska określiła swoją palmę jako lewicową. Ale to mydlenie oczu. Co ma naprawdę symbolizować, tego za bardzo tłumaczyć nie trzeba – palma jest symbolem pokolenia Judy, więc Żydzi z Izraela pokazują, że mają kontrolę nad Warszawą i nad Polską.

Palma powstała po powrocie Rejkowskiej z Izraela, gdzie została ona zainspirowana do postawienia w Warszawie takiej instalacji. Jest to tak samo ohydny symbol jak tęcza, a może jeszcze ohydniejszy. To symbol prawdziwego zniewolenia. Niby-patrioci (Kaczyński, Sakiewicz) domagają się usunięcia Pomnika Braterstwa Broni LWP i Armii Czerwonej, a o usunięciu palmy jakoś milczą. Sprawdźcie na „Liście prawdziwych żydowskich nazwisk tzw. polskiej elity”, jak się Kaczyński naprawdę nazywa.

Muzeum Narodowe (Al. Jerozolimskie 3) wydawałoby się szacowną instytucją. Ale dzisiaj w Muzeum Narodowym mamy do czynienia z niebywałym skandalem: zorganizowaną za publiczne pieniądze wystawą „Masoneria. Pro publico bono”. To początek szerszej akcji oswajania Polaków z pozostającą dotychczas w cieniu okultystyczną sektą strojącą się w piórka towarzystwa dobroczynnego. Tymczasem masoneria jeszcze przed wojną zawarła w Berlinie tzw. układ z Dorotheenstrasse, w którym gwarantuje, że Żydzi będą piastować najwyższe funkcje w państwach europejskich, państwach podbitych przez Niemcy oraz w samych Niemczech a w zamian będą dbali o rozwój gospodarki Niemiec, co zresztą się dzieje. Masoneria to przede wszystkim ludobójstwo. Najbardziej jaskrawym przykładem nowoczesnego ludobójstwa, jaki katolikom zamierza zrealizować masoneria, jest historia duszpasterstwa katolickiego wśród Japończyków w Nagasaki. Tam masoni odsłonili się najbardziej. Zniszczyli wszystko do gołej ziemi. W Polsce masoni popierali lewicę, sanację i Piłsudskiego, a zwalczali narodowców, Kościół i Dmowskiego. Muzeum Narodowe jest takie tylko z nazwy. A zresztą jak jest narodowe, to narodowcy mogą je podpalić razem z przeklętą wystawą.

całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.