Motto tygodnia: Czapki z głów i w górę kiecki – będzie rządził Morawiecki.

Smoleńsk dla każdego

numer 47/2016

Kierowca drezyny musi być zdrowy na umyśle i zrównoważony. Za sterami samolotu przewożącego rocznie tysiące pasażerów może zasiąść wariat, frustrat lub gwałtownik.

Ku pokrzepieniu: Tadeusz R. nie tylko lata samolotami rejsowymi, ale także maszynami czarterowanymi MON-owi do przewozu VIP-ów. Drugi zamach na Prezydenta RP wisi w powietrzu.

Tadeusz R. od 1997r. zatrudniony jest na stanowisku dowódcy statku powietrznego w Polskich Liniach Lotniczych LOT. 12 października 2016 r. pan kapitan pojawiał się w domu byłej żony Ewy.

– Najpierw w pośpiechu przeszukał szafki i szuflady. Potem zdzielił mnie prawym sierpowym w nos. Pięścią. Zalałam się krwią. Gdy się zorientował, że w domu jest syn, próbował mu wmówić, że się przewróciłam.

Z obdukcji: „Stwierdzam złamanie nosa, stłuczenie prawego oczodołu z zejściowymi krwiakami podspojówkowymi, krwiak okularowy oka lewego z obrzękiem i zasinieniem sięgającym do kości policzkowej. Pokrzywdzona stwierdza, że były mąż już kilkakrotnie maltretował ją psychicznie i fizycznie. Mówi że jest w złym stanie psychicznym, bo boi się podobnych napaści byłego męża. Wcześniej już interweniowała policja. Posiada niebieską kartę”.

Niebieską kartę, czyli procedurę związaną z uzasadnionym podejrzeniem istnienia przemocy w rodzinie uruchomiono na wniosek policji przed ośmiu laty, gdy R. byli jeszcze małżeństwem.

Trzonkiem w łeb

Wystawiona wtedy opinia lekarska wskazuje, że podejrzenie o przemoc było uzasadnione.

„Stwierdziłem liczne zasinienia obu podudzi oraz stan po otarciu naskórka szyi, otarcie naskórka barku prawego. Badana skarży się na bóle głowy w okolicy ciemieniowo-skroniowej po stronie lewej oraz bóle okolicy podłopatkowej lewej i szyi” – czytamy w niej.

Ewa: – Tadeusz R. ciągnął mnie za nogi, dusił, a potem uderzył trzonkiem od wideł w głowę. Przemoc stosował już wcześniej i gdy wracał do domu po lotach, cała rodzina drżała w oczekiwaniu na awanturę, ale wstydziłam się wzywać policję. No bo żona pilota, na dodatek dowódcy statku powietrznego, na ofiarę mordobicia nie za bardzo się nadaje. Ale w końcu nie wytrzymałam.

Prokuratura w 2008 r. wszczęła postępowanie, ale wnet je umorzyła, bo naruszenie czynności ciała nie przekroczyło siedmiu dni.

Po tegorocznym epizodzie Ewa R. wciąż jest na zwolnieniu lekarskim. Ergo: naruszenie czynności ciała znacznie przekracza 7 dni i prokuratura sprawą musi zająć się z urzędu.

O podejrzeniu popełnienia przestępstwa Ewa powiadomiła Prokuraturę Rejonową w Pucku. Za pobicie skutkujące średnim uszczerbkiem na zdrowiu grozi od 3 miesięcy do 5 lat pudła.

Rzeczy oczerniające

Tadeuszowi R. zadałem 3 pytania:

„Czy to prawda, że jest Pan objęty procedurą »Niebieskiej karty«?

Czy to prawda, że 12 października 2016 r. pobił Pan swą byłą żonę?

Jeśli powyższe fakty są prawdziwe, czy mogą one wpływać na Pana zdolność do wykonywania obowiązków dowódcy statku powietrznego?”.

Imiona i inicjały pilota oraz jego małżonki zmieniłem.

całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.