Motto tygodnia: Ele-mele-dudki, dudki-ele-mele, zastrajkują nauczyciele.

– Ten cały Biedroń do kapiszon – powiedział lekceważąco Adam Lipiński, zastępca prezesa.

Prezes pokręcił głową.

– Nie taki znów kapiszon – zaoponował Joachim Brudziński, zastępca prezesa i minister spraw wewnętrznych.

Prezes nie pokręcił głową.

– Żaden kapiszon – wpatrując się w prezesa, powiedział Mariusz Błaszczak, zastępca prezesa i minister obrony. – Jest groźny.

– Trzeba się go pozbyć – ostrożnie rzekł Lipiński.

– Oskarżymy go o współpracę z SB – wpadł na pomysł Błaszczak.

Prezes pokręcił głową.

– Nie! – zaoponował Brudziński. – Był za młody. W osiemdziesiątym dziewiątym był, o, taki – zatrzymał rękę na wysokości metr dwadzieścia.

Prezes pokręcił głową.

– Taki? – zapytał Brudziński, podnosząc rękę na metr pięćdziesiąt.

Prezes nie pokręcił głową.

– Ale i tak był za młody… – potwierdził Brudziński.

– Uznamy go za persona non grata – pochwalił się znajomością łaciny Lipiński. – Tak jak tę norweską konsul.

Prezes pokręcił głową.

– Opublikujemy akta akcji „Hiacynt” – zaproponował Błaszczak. – Skompromitujemy go obyczajowo.

Prezes pokręcił głową.

– Biedroń nie ukrywa, że jest gejem – powiedział z obrzydzeniem Brudziński. – Akcję „Hiacynt” przeprowadzono w PRL, a wtedy – podniósł rękę na metr pięćdziesiąt – jak ustaliliśmy, był za młody.

– Był młodym pedałem! – wypalił Lipiński.

Prezes pokręcił głową.

– No to co zrobimy? – zapytał Lipiński. – Przecież go nie zasztyletujemy na scenie…

Prezes gwałtownie pokręcił głową.

– Coś wymyślimy… – obiecał Brudziński. – Daj nam dwa, trzy dni.

Prezes wstał i wyszedł z pokoju narad.

***

– Dlaczego nic nie mówił? – cicho zapytał Lipiński.

– A ty byś mówił, gdyby niedawno nagrał cię ktoś z rodziny? – pytaniem na pytanie odpowiedział Brudziński.

***

Z pokoju narad prezes poszedł do gabinetu i poprosił sekretarkę, żeby nie łączyła rozmów. Następnie usiadł przy biurku i zaczął pisać list: „Szanowny Panie Biedroń, gdy w październiku wygra Pan wybory, będę miał propozycję. Zbudujmy razem wieżowiec w centrum Warszawy. Ja mam działkę i załatwię kredyt, a Pan…”.

 

PRZEMYSŁAW ĆWIKLIŃSKI

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.