Motto tygodnia: Gwałt, rety, co się dzieje? Prąd drożeje? Nie drożeje.

– Ile ten ch… wie? – zapytał prezes. Z powodu nastawionych na maksimum szumideł jego głos brzmiał nieco mechanicznie.

– Czy ch… to Ch.? – ostrożnie zapytał premier.

– A kto, k…? Duch święty? – ciągle pytał prezes.

– Mariusz mówi, że wie tyle, że może nas ugotować.

– Was ugotować – sprostował prezes.

– Was, nas, wszyscy jedziemy na tym samym wózku – powiedział premier nie bez pewnej satysfakcji. – Mówiłem im, żeby jak już coś, to małą łyżeczką, a nie koparką, k… mać!

– Czyja to akcja?

– Mariusz mówi, że Ch. mówi, że o wszystkim pan wiedział, panie prezesie.

– A to ch…! – zaklął prezes.

– Mówiłem też – ciągnął premier – że jeśli czegoś potrzebują, to niech powiedzą. Cztery dychy to nie byłby kłopot. A już szukanie kasy w banku Cz. to czysty idiotyzm.

– Ty odpowiadasz za Ch. – stwierdził prezes.

– Ja?! – zdumiał się premier. – Przecież mianowała go Sz. Zresztą za pana wiedzą, panie prezesie. Zaakceptował go też prezes G.

– G. to gówno! – zawołał prezes, ale zaraz się zmitygował i poprawił wypowiedź: – G. to g…!

Premier wzruszył ramionami.

– Ile Ch. chce za milczenie? – rzeczowo zapytał prezes.

– Cztery dychy.

– A to ch… – powtórzył prezes. W ciągu mijającego kwadransa „ch…” był jego ulubionym rzeczownikiem.

Premier ponownie wzruszył ramionami.

– Czterdzieści milionów za cztery lata w mamrze? – głośno zastanawiał się prezes. – Gdybyśmy wszystkim ch… tyle dawali, to byśmy poszli z torbami.

– Zgoda. Ściągalność VAT-u mamy dobrą, ale nie aż tak dobrą, żeby taką kasę płacić byle chujkowi, przepraszam, byle ch…

– Zatrudnisz tego człowieka. – Prezes postukał palcem w wizytówkę, którą trzymał w drugiej dłoni. – On pomoże rozwiązać ten, że tak powiem, problem.

– Jeśli jest dobry, to go zatrudnię – odparł premier, odbierając wizytówkę. – Przyda się każda para rąk…

Premier zaniemówił, a potem zadrżał. Na wizytówce były imię i nazwisko – Jan Kowalski – oraz narysowana przez prezesa długopisem trupia czaszka.

 

PRZEMYSŁAW ĆWIKLIŃSKI

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.