Motto tygodnia: Fantastyczne! Antoni i jego wojska cybernetyczne…

– Efekt domina – powiedział prezes Kaczyński i zamilkł.

Milczał też marszałek Kuchciński: wstydził się zapytać, na czym ten efekt polega i co ma wspólnego z dymisją premier Szydło.

– Oczywiście, efekt domina. – Za to wicemarszałek Brudziński nie skorzystał z okazji, żeby milczeć. – Kostka domina, przewrócona w amazońskiej dżungli, powoduje huragan na Syberii.

Kuchciński czuł się zagubiony. Nie miał pojęcia o powiązaniach Szydło z Brazylijczykami i Rosjanami.

– Efekt nie motyla, tylko domina – odezwał się prezes. – Zmiana na stanowisku premiera wywoła inne zmiany, nad którymi możemy nie zapanować.

Kuchciński miał ochotę zapytać o te inne zmiany, lecz intuicja podpowiadała mu, żeby tego nie robił.

– Rozumiem – pokiwał głową Brudziński. – Gowin za Ziobrę, Szymański za Waszczykowskiego, Macierewicz za Kuchcińskiego, Kuchciński za rzepkę, oj przydałby się ktoś na przyczepkę.

Za jaką rzepkę? – przeszło Kuchcińskiemu przez myśl, ale nadal wolał się nie odzywać.

Żart Brudzińskiego najwyraźniej rozbawił prezesa, bo klasnął w dłonie i zaczął majtać nogami, siedząc na zbyt wysokim krześle. Zawsze to robił, gdy poprawiał mu się humor.

– Oj, tak, na przyczepkę… – śmiał się Kaczyński. – Zapomniałeś o Radziwille.

– Za księcia Radziwiłła rycerz Szaławiła – błyskawicznie zrymował Brudziński.

Kuchciński spojrzał na niego z zazdrością. Brudziński był bezczelny i pyszałkowaty, ale trzeba mu przyznać, że potrafi wywołać uśmiech na twarzy prezesa. Kuchcińskiemu jeszcze nigdy to się nie udało.

– A może jednak jej nie ruszać? – zapytał poważnie Kaczyński. – Niech sobie jeszcze porządzi.

– Ale ona już się pogodziła z dymisją! – zaoponował Brudziński. – Uczy się angielskiego, bo chciałaby do Parlamentu Europejskiego…

– Dont czendż de łining tim – cicho powiedział Kuchciński.

– Co? – zapytał prezes.

– Co?! – zawołał Brudziński.

– To po angielsku – odparł Kuchciński. – Nie zmienia się składu zwycięskiej drużyny.

– Umiesz po angielsku? – Brudziński nie mógł wyjść ze zdumienia.

– Uczę się. W Parlamencie Europejskim będzie jak znalazł – odpowiedział Kuchciński, czując, że pierwszy raz w życiu zrobił wrażenie na Brudzińskim, a może nawet na prezesie.

 

PRZEMYSŁAW ĆWIKLIŃSKI

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.