Motto tygodnia: Suweren to czuje – Duda dla picu wetuje.

Członkowie kierownictwa Kancelarii Prezydenta Rzeczpospolitej siedzieli przy stole i robili to, co zwykle: zajadali paluszki i ciastka, popijali wodę mineralną, grali w „Bąbelki” na smartfonach i dzielili się ostatnimi plotkami. Zamilkli jednak i szerzej otworzyli zdumione oczy, gdy do sali wszedł prezydent. Miał na sobie biały garnitur, białą koszulę, biały krawat i białe buty.

– Kazałem zwołałać to specjalne zebranie – zaczął Andrzej Duda – w celu omówienia ostatniego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.

– Co tu omawiać? – Pierwszy doszedł do siebie minister Krzysztof Szczerski, szef Gabinetu Prezydenta RP. – Wszyscy wiedzieli, że bezprawne ułaskawienie Kamińskiego ci się upiecze, Andrzej. No i ci się upiekło…

– Wolałbym… – Prezydent odchrząknął – …wolałbym, żebyśmy więcej nie zwracali się do siebie po imieniu.

Szczerski ze zdziwienia aż otworzył usta. Nie zdążył przeprosić ani się wytłumaczyć, bo prezydent mówił dalej: – To historyczne orzeczenie skłoniło mnie do reorganizacji kancelarii. Od dziś wydziały kancelarii będą się nazywały chórami.

– Co? – Minister Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, nie mógł się powstrzymać.

– Chórem pierwszym, odpowiedzialnym za miłość, będzie kierował pan Krzysztof Szczerski, od dziś nazywany Serafinem – ciągnął prezydent. – Chórem drugim, odpowiedzialnym za wiedzę, będzie kierował pan Paweł Mucha, od dziś nazywany Cherubinem.

Mucha, teraz już Cherubin, wyglądał na zdezorientowanego.

– Trzecim chórem, zajmującym się posłuszeństwem, będzie kierowała pani Halina Szymańska. Czwarty chór…

– Jak się będę od dziś nazywała? – zapytała Szymańska, które jeszcze przed chwilą była szefową Kancelarii Prezydenta RP.

– Tron – odparł Duda. – Nadzór nad czwartym chórem, odpowiedzialnym za powstrzymywanie wysiłków demonów, będzie sprawował pan Paweł Soloch, do dziś szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Pan Soloch będzie nazywany Potęgą.

– Tak jest! – Soloch wstał i stuknął obcasami. – Mam się przedstawiać Paweł Potęga-Soloch czy Paweł Potęga?

– Po prostu Potęga – odpowiedział prezydent i spojrzał na kartkę, na której wszystko sobie wcześniej zapisał. – Podaję w kolejności: numer chóru, zakres jego kompetencji, nazwisko dotychczasowego kierownika oraz jego nowe miano. A zatem: chór piąty, moc czynienia cudów, Andrzej Dera, Cnota; szósty chór, zadania specjalne, Krzysztof Łapiński, Archanioł; chór siódmy, opieka, Anna Surówka-Pasek, Anioł; chór ósmy, polityka zagraniczna, Wojciech Kolarski, Książę.

– O Boże! – jęknął Kolarski, do dziś podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

– Tak, Książę, zgadłeś – powiedział Duda. – Od dziś jestem BOGIEM.

 

PRZEMYSŁAW ĆWIKLIŃSKI

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.