Motto tygodnia: Do Wolski przyjechał pan, prawdziwy pan. Jaśnie pan Erdoğan.

Niektórym uczestnikom sobotniego protestu postawiono zarzut z art. 195 kodeksu karnego: „Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Totalna opozycja oraz antyrządowe media twierdzą, że comiesięczne obchody wypadku lotniczego nie są aktem religijnym, a Prawo i Sprawiedliwość nie jest kościołem ani związkiem wyznaniowym.

To nieprawda! Istnieje przecież Kościół Smoleński Dnia Dziesiątego.

Kościół ten ma swoje modlitwy.

 

  1. Główne prawdy wiary:
  2. Jest jeden Prezes.
  3. Prezes ma Ziobrę, który za dobro karze, a za zło wynagradza.
  4. Są trzy Osoby Prezesa: Brudziński, Kuchciński i Suski.
  5. Brat Prezesa poległ w Smoleńsku, ale Jego święta pamięć żyje dla nas wszystkich i dla naszego zbawienia.
  6. Zamach smoleński jest nieśmiertelny.
  7. Macierewicz jest Prezesowi koniecznie potrzebny.

 

  1. Pięć przykazań kościelnych:
  2. Dnia dziesiątego każdego miesiąca w miesięcznicy uczestniczyć, a od wrogów Kościoła jak najdalej się trzymać.
  3. Przynajmniej raz na kwartał nową teorię o zamachu smoleńskim publicznie głosić i przestawiać.
  4. Przynajmniej raz w miesiącu na Wawel jechać i egzekwie nad Grobem Braterskim odprawiać.
  5. Okazywać pogardę wobec raportów komisji Anodiny, Millera i Laska, a wiary w film podkomisji Berczyńskiego nie powstrzymywać.
  6. Do jedynie prawdziwej prawdy smoleńskiej niezmiennie dochodzić.

 

III. Wyznanie wiary:

Wierzę w jednego Prezesa, Ojca Narodu naszego, Stworzyciela zamachu smoleńskiego i wszystkich związanych z nim rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

Wierzę w Lecha Kaczyńskiego, Brata Prezesa Rodzonego, który poległ w Smoleńsku dla naszego zbawienia.

Sztuczna mgła ze sztucznej mgły, trotyl z trotylu, wybuch termobaryczny z wybuchu termobarycznego. Święta brzoza, przez którą wszystko się miało stać, ale nic się nie stało.

Brat Prezesa dla nas ludzi i dla naszego zbawienia poleciał do Smoleńska. I za sprawą Putina podłego poległ wraz z Marią, Jego świętej pamięci Małżonką, oraz innymi pielgrzymami.

Pod Smoleńskiem umęczony, na Wawelu pogrzebany. I został dwukrotnie ekshumowany, jak oznajmia Pasionek.

Wierzę w zamach smoleński, który został zrodzony z rozdzielenia wizyt. Który przez Tuska i Putina miał być ukryty na wieki.

Wierzę w jeden, święty, powszechny Kościół Smoleński Dnia Dziesiątego. Sprawcom zamachu nigdy nie odpuszczę grzechów. I oczekuję ich osądzenia i skazania na tym i na tamtym świecie.

Amen.

 

PRZEMYSŁAW ĆWIKLIŃSKI

 

Wasze komentarze 6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.