Motto tygodnia: Zrozumcie to wreszcie – ktoś może was wyhuśtać w areszcie.

18 czerwca 1949 r. Na świat przychodzi Jarosław wraz z bratem bliźniakiem Lechem. Już 12 godzin po narodzinach Jarosław nieświadomie zaczyna bawić się siusiakiem.

 

20 marca 1953 r. Jarosław lubi bawić się siusiakiem, chociaż jego rodzice, gdy to widzą, dają mu po łapach. No ale jak tu nie bawić się siusiakiem, jeśli to takie przyjemne?

 

11 lipca 1962 r. Na planie filmu „O dwóch takich, co ukradli księżyc” nie wypada bawić się siusiakiem, ale każdego dnia po zdjęciach Jarosław to robi. Podobnie jak Lech.

 

31 stycznia 1965 r. Lech mówi bratu, że każdy chłopiec bawi się siusiakiem, ale nie tak intensywnie, jak to robi Jarosław. Jarosław próbuje tłumaczyć bratu, że to jest silniejsze od niego, lecz gdy Lech wydaje się tego nie rozumieć, Jarosław postanawia milczeć na ten temat. Milczeć i nadal bawić się siusiakiem.

 

22 listopada 1976 r. Lech poznał Marię i przestał bawić się siusiakiem. Ale Jarosław nie poznał nikogo, kto by go nakłonił do tego, żeby przestał bawić się siusiakiem. Zatem wciąż bawi się siusiakiem.

 

13 sierpnia 1981 r. Bawienie się siusiakiem jest bardziej ekscytujące niż zabawa w „Solidarność”. Gdy Jarosław mówi to Lechowi, a Lech go za to strofuje, Jarosław postanawia już nigdy nikomu nie mówić o bawieniu się siusiakiem.

 

3 października 2005 r. Gdy Lech wygrał wybory prezydenckie i powiedział: „Panie prezesie, melduję wykonanie zadania”, Jarosław bawi się siusiakiem przez całą noc.

 

25 października 2015 r. PiS wygrywa wybory parlamentarne. Dumny i szczęśliwy Jarosław bawi się siusiakiem i myśli: „No i niech mi ktoś zabroni”.

 

22 maja 2017 r. Mimo że bardzo chce, Jarosław nie może zabawić się siusiakiem. Próbuje i próbuje, a tu nic.

 

9 marca 2018 r. W przeddzień konwencji PiS w Jasionce Jarosław przysięga sobie, że jeśli on nie może bawić się siusiakiem, to tym bardziej nie powinny tego robić dzieci. „Będziemy mówili »nie« atakowi na dzieci. Polscy rodzice mają prawo do wychowywania własnych dzieci. Nie damy się zastraszyć. Będziemy bronić polskiej rodziny. Także w tych wyborach” – mówi Jarosław i czuje, że po takim przemówieniu wreszcie znów zdoła zabawić się siusiakiem. Lecz nie może. Jest tym zmartwiony, ale pociesza go myśl, że już niedługo zabawa siusiakiem będzie karana więzieniem.

 

PRZEMYSŁAW ĆWIKLIŃSKI

 

Wasze komentarze 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.