Motto tygodnia: Czy to dublerka jest Dudowa? Nie, to prezes Gersdorfowa.

Sędzia z kremem

numer 32/2016

Święty Andrzeju! Zlituj się i ułaskaw Zygmunta Miernika, który wyniósł Cię na najwyższy urząd w Najjaśniejszej!

„Ruch Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych »Niezłomni« udziela poparcia w II turze wyborów prezydenckich wyznaczonych na 24 maja 2015 r. dr. Andrzejowi Dudzie oraz rekomenduje wszystkim członkom opozycji demokratycznej z czasów PRL oddanie głosu za Andrzejem Dudą, tj. przeciwko reelekcji Bronisława Komorowskiego.

Wyrażamy nadzieję, że nasze wsparcie będzie odczytane jako swoisty kredyt zaufania, a (…) zwycięstwo Andrzeja Dudy będzie głosem oddanym za dekomunizacją i lustracją oraz głosem za rozliczeniem wszystkich komunistycznych zbrodniarzy oraz apologetów systemu totalitarnego, którzy do dziś pracują w sądownictwie, prokuraturze czy służbach podległych MSW”. Podpisano: „Za Ruch Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych »Niezłomni«, Zygmunt Miernik, Warszawa, 22 maja 2015 r.”.

***

Gdy Andrzej Duda i Polska patriotyczna świętowali kolejną rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, Zygmunt Miernik, lat 63, mieszkaniec Będzina, urodzony w Skarżysku–Kamiennej syn Ignacego i Stanisławy z domu Nowak, rozwiedziony, ojciec dorosłych dzieci, bezrobotny bez prawa do zasiłku, utrzymujący się z pracy dorywczej i zapomogi w kwocie 400 zł przyznawanej więźniom politycznym PRL, nieposiadający żadnego majątku, nie leczony psychiatrycznie ani odwykowo, przekroczył bramy Zakładu Karnego w Wojkowicach na Śląsku. Z pieśnią na ustach i sztandarami w rękach odprowadzała go kilkudziesięcioosobowa grupa niezłomnych patriotów pod wodzą byłego posła KPN Adama Słomki.

Zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądu najbliższe 10 miesięcy Miernik spędzi za więziennym murem. Jest to kara za obrzucenie w 2013 r. tortem sędzi Sądu Okręgowego w Warszawie Anny Wielgolewskiej, która prowadziła proces gen. Czesława Kiszczaka.

***

Miernik twierdzi, że był to „artystyczny performance”, protest przeciwko „sędziom, którzy skutecznie uniemożliwiali osądzenie zbrodniarzy stanu wojennego”, a tortem dostała sędzia, która chciała utajnić rozprawę Kiszczaka.

W pierwszym procesie w październiku 2015 r. sędzia Joanna Dryll uznała, że Miernik, rzucając tortem, znieważył i naruszył nietykalność cielesną sędzi Wielgolewskiej, a także poniżył konstytucyjny organ, jakim jest sąd. Został za to skazany na 2 miesiące bezwzględnego więzienia. Gdy sędzia uzasadniała wyrok, Miernik zareagował krzykiem.

– Jesteś następna na liście! Wychodzę, cześć! Czerwona szmato! – stwierdził i wyszedł, zanim rozprawa dobiegła końca.

Za obrazę sędziego i naruszenie powagi sądu został ukarany 14-dniowym aresztem. Z sądu wyprowadziła go policja.

Od pierwszego wyroku apelację złożyli zarówno prokurator jak i obrońca. Prokuratura chciała podwyższenia kary do 10 miesięcy, a obrona uniewinnienia. Przed sądem drugiej instancji Miernik oskarżył sędzię Dryll o „popełnienie zbrodni sądowej” i fałszowanie materiału dowodowego.

– W tym sądzie pracuje wielu zbrodniarzy w togach. Czy sąd sobie życzy, abym wymienił ich nazwiska? – zapytał Miernik.

– Sąd sobie życzy, aby oskarżony odniósł się do apelacji – odparł sędzia Piotr Kluz, przewodniczący składu sędziowskiego. Wówczas Miernik wniósł o wyłączenie z orzekania w tej sprawie wszystkich sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie. „Żeby nie sądził kolega od kielicha” – uzasadnił.

Sąd jednak nie zajął się tym wnioskiem, uznając, że oskarżony powinien złożyć go na początku sprawy. Sędzia dodał, że żaden z członków składu sędziowskiego nie zna prywatnie sędzi Wielgolewskiej. Miernik wpadł w szał.

– To jest kpina! Tutaj są pociotki ludzi, którzy wydawali 50 wyroków śmierci! Mordercy! Bandziory! Gnoje! Złodzieje! Hańba! Przyjdzie czas, że was rozliczymy! – krzyczał w stronę sędziów, którzy, wystraszeni, czmychnęli z sali rozpraw.

***

Miernik nie da sobie w kaszę dmuchać. Jest zaprzysięgłym antykomunistą, internowanym w stanie wojennym, ma też pod górkę w III RP. Od lat jest bezrobotny, utrzymuje się z dorywczej pracy na czarno. Za wszystkie niepowodzenia życiowe obwinia światowy komunizm, Związek Radziecki, zbrodniarzy komunistycznych (jak określa generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka), układ okrągłostołowy, agentów WSI, Żydów, liberałów, masonów i cyklistów. Nie boi się publicznie i głośno wyrażać poglądów. Każdy, kto ich nie popiera, jest zdrajcą i sprzedawczykiem.

***

Miernik to etatowy klient wymiaru sprawiedliwości. Na koncie ma kilkanaście spraw, m.in. za obrazę prokuratorów i sędziów, niszczenie niesłusznych pomników, bójki z policją. Działa w tzw. grupie Adama Słomki skupiającej radykalnych antykomunistów wszczynających awantury w sądach. Obaj panowie zasiadają na ławie oskarżonych w kilku procesach. Zdaniem prokuratury przed wyborami prezydenckimi w 2005 r. fałszowali podpisy poparcia. Z ponad 100 tysięcy osób, które miały popierać Słomkę jako kandydata na urząd Prezydenta RP, ponad 70 tys. podpisów zostało sfałszowanych. Wielu z rzekomo popierających nie żyło, a wielu w ogóle nie miało pojęcia, że wykorzystano ich dane. Okazało się, że Miernik, który jest prezesem Ruchu Obrony Bezrobotnych (ROB), wydawał biedakom paczki żywnościowe. Ci je kwitowali, nie wiedząc, że podpisują listę poparcia.

To niejedyny szwindel. ROB wystawiał legitymacje mające rzekomo uprawniać bezrobotnych do bezpłatnych przejazdów komunikacją. Za bezwartościowy świstek trzeba było jednak zapłacić 10 zł wpisowego i 5 zł opłaty miesięcznej. Mimo, iż przewoźnicy ostrzegali naiwnych, że padli ofiarą oszustwa, Miernik nie tracił pewności siebie. „Na legitymacjach jest wyraźnie napisane, że można jeździć za darmo »według ROB«. Wydając legitymacje, nie oszukujemy swoich członków. Mandaty, które do nas trafiają, przesyłamy premierowi. Odzewu nie było, kary nikt jeszcze nie zapłacił” – tłumaczył.

***

Miernik jest dumnym patriotą, dlatego stwierdził, że nie będzie prosił prezydenta Dudy o łaskę. W więzieniu zamierza ogłosić strajk głodowy. Z pierdla chce go jednak wyciągnąć wspólnik Słomka. Jak udało mi się ustalić, do Zbigniewa Ziobry wpłynęło pismo z Konfederacji Polskiej Niepodległej – Niezłomni, której Słomka jest przewodniczącym z wnioskiem o kasację wyroku. Akta sprawy są analizowane przez Ziobrowych prokuratorów w Wydziale Kasacji Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej. Chłopaki będą musiały się sprężyć. Kasacja do Sądu Najwyższego może być wniesiona jedynie w przypadku rażącego naruszenia przez sąd prawa.

***

Miernik nie powinien narzekać. Zakład Karny w Wojkowicach nie jest łagrem, ale pudłem o łagodnym rygorze typu półotwartego dla odbywających karę po raz pierwszy. Osadzeni mają zapewnioną wszechstronną opiekę – w tym duchową. W związku z obchodzonym w Kościele kat. Nadzwyczajnym Jubileuszem Miłosierdzia Bożego dyrekcja ZK stanęła na wysokości zadania. Zorganizowano m.in. prelekcję poświęconą wizerunkom Maryjnym, skazani wzięli udział w pielgrzymce mężczyzn do Piekar Śląskich, w ramach akcji „Cała Polska tańczy dla Papieża” odbyły się warsztaty poświęcone Światowym Dniom Młodzieży, a nawet zorganizowano prawdopodobnie pierwszą i jedyną w Polsce procesję uroczystości Bożego Ciała dla więźniów.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.