Motto tygodnia: Ecie-pecie, ecie-pecie, profesor Lech Morawski w Oksfordzie plecie.

Ścierwo

numer 50/2014

O motłochu, czyli o wyborcach, i o ścieku, czyli o politykach, „NIE” rozmawia z KUBĄ WĄTŁYM, komentatorem politycznym, autorem programów telewizyjnych „Krzywe zwierciadło” i „Bez ograniczeń”.

– Gdy się budzisz, to o czymś myślisz?

– O dymaniu! Żartuję, sztuką nie jest myśleć o dymaniu, sztuką jest dymać. Tak naprawdę myślę o tym, jak zmienić Polskę.

– Sposobem na zmianę Polski są wybory.

– Jakie wybory?

– Na przykład samorządowe. Obeszły Cię te ostatnie?

– Millera kompletnie pokurwiło, co? Od tych wyborów pokazuję go w programie na czarno-biało i mówię o nim „świętej pamięci Leszek Miller”.

– Dlatego że się zgadał z Kaczyńskim czy że chciał rewidować wyniki?

– To nie jest rewidowanie wyników, tylko ciąg dalszy zwykłej śmierdzącej politycznej gry.

– Znasz jej kulisy?

– Miller będzie wicepremierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego – po to to robi. A po co Guział przekazał poparcie Sasinowi? Po to, żeby zostać wiceprezydentem Warszawy, ale się nie udało, bo Sasin przerżnął.

– Z Millerem to nie takie proste: do wyborów parlamentarnych może już nie być liderem SLD.

– Tak? A kto go zdejmie?

– Czarzasty.

– Włodek? Powodzenia mu życzę. To jedyny facet ze starej gwardii, który jest w stanie to towarzystwo wziąć za mordę i wycisnąć z niej ostatki nieświeżej krwi. Nieświeżej, bo świeżej tam nie ma. No bo kto idzie do SLD? Nikt. A kto jest w SLD? Zombie, czyli nieumarli, a jednocześnie już nieżywi.

całość na łamach

Przemysław Ćwikliński, Patryk Sroczyński

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • za tych „zombie, czyli nieumarłych a jednocześnie już nieżywych” czerwona kartka i stek ch….w ci w d..ę. Tym niemniej krzywe zwierciadło i bez ograniczeń oglądać dalej będę