Motto tygodnia: Ale draka! Afera Piebiaka!

Rządy z bożej łaski

numer 27/2019

Polska jak Iran: religijni ekstremiści kontrolują władze!

43-letni zastępca Zbigniewa Ziobry Marcin Romanowski jest numerariuszem Opus Dei (łac. Dzieło Boże), kontrowersyjnej organizacji Kościoła kat., nazywanej „świętą mafią” lub „bożą ośmiornicą”, której przypisuje się ogromne wpływy w kręgach polityczno–biznesowych i infiltrację najważniejszych instytucji publicznych. Wiceminister żyje w celibacie i mieszka w specjalnym ośrodku, gdzie nie ma kobiet. W pisemnej umowie zobowiązał się wobec przełożonych (prałatury Opus Dei) do zachowania czystości seksualnej, ubóstwa i posłuszeństwa. Numerariusze noszą na udach drucianą kolczatkę i samobiczują się. Majątek oraz zarobki przekazują organizacji.

Jak wiadomo, Tomasz K., pracownik sieci sklepów IKEA, zamieścił na internetowym forum pracodawcy cytaty ze Starego Testamentu mówiące o śmierci, jaka powinna spotkać osoby, które akceptują i promują homoseksualizm, za co został wyrzucony z pracy. „Grzech homoseksualizmu w Piśmie Świętym jest ukazany jako grzech wołający o pomstę do Nieba. Zatem stawiany jest na równi z najcięższymi przestępstwami. Przez ten grzech Sodoma została ukarana. To jest bardzo poważne wykroczenie i dlatego Bóg używa bardzo dosadnych słów, które przywołałem” – tłumaczył się K. w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Podobnymi cytatami z Koranu i argumentacją posługują się terroryści islamscy nawołujący do mordowania bluźnierców. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, zamiast potępić mowę nienawiści, stanął w obronie nawiedzonego religijnie byłego pracownika IKEI. W wydanym oświadczeniu zakomunikował, że „z oburzeniem” przyjął informację o działaniach sieci IKEA, a „zwolnienie pracownika w związku z wyrażoną przez niego opinią dotyczącą akcji propagującej ideologię LGBT jest w mojej ocenie dyskryminacją i łamie wolność sumienia oraz wyznania”. Wiceminister stwierdził też, że „Polacy w swej większości odrzucają agresywną rewolucję ideologiczną, która niszczy naszą tradycję”, oraz oczekuje, że „IKEA nie tylko wycofa się z oburzającej decyzji o zwolnieniu pracownika, ale przeprosi polską opinię publiczną za swoje niedopuszczalne działania”.

Romanowski zapowiedział, że prokuratura sprawdzi, czy IKEA nie złamała prawa. Prokuratorowi, który podlega pisowskiej władzy, nie pozostanie nic innego jak postawić zarzuty menedżerom szwedzkiego koncernu meblowego. Sprawa trafi do sądu, gdzie przejdzie wszystkie instancje, a ostateczny wyrok wyda Sąd Najwyższy, w którym Kościół dzięki PiS i Kukiz’15 ulokował swoich sędziów.

Aleksander Stępkowski – podobnie jak Romanowski – jest fanatykiem religijnym, radykalnym zwolennikiem zakazu aborcji i przeciwnikiem „ideologii gender”. Chciał wsadzać do więzień kobiety, które zdecydowałyby się na usunięcie ciąży. Zakładał Instytut Ordo Iuris, antyaborcyjną fundamentalistyczną katolicką organizację, która zwalcza liberalizm i lewactwo. Jak ujawnił Tomasz Piątek w „Gazecie Wyborczej”, Ordo Iuris jest powiązana z brazylijską sektą TFP (Tradiçao, Família e Propriedade – Tradycja, Rodzina i Własność). Według historyk Gizele Zanotto TFP powstało jako „instytucja totalna”. W celu ujarzmiania ludzi organizacja stosowała metody znane z więzień, obozów koncentracyjnych i przytułków dla psychicznie chorych. Zanim Stępkowski został w lutym 2019 r. sędzią, był w rządzie PiS wiceministrem spraw zagranicznych.

Krzysztof Wiak jeszcze niedawno zajęty był pracą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim im. Jana Pawła II – na wydziale prawa, prawa kanonicznego i administracji. Poglądy ma równie skrajne jak Stępkowski. Wiak, członek korespondent Papieskiej Akademii Życia, zasiadał w radzie naukowej Ordo Iuris, był także konsultantem rady naukowej Konferencji Episkopatu Polski. Teraz w imieniu Rzeczpospolitej będzie wydawał wyroki w Sądzie Najwyższym.

Zgodnie ze statutem KUL „misją uniwersytetu jest prowadzenie badań naukowych w duchu harmonii między nauką i wiarą, kształcenie i wychowanie inteligencji katolickiej oraz współtworzenie chrześcijańskiej kultury i troska o to, by treścią Ewangelii przepojone zostały kategorie myślenia, kryteria ocen i normy działania”, zaś pracownikami uczelni mogą być osoby „respektujące chrześcijański system wartości”. Pracownikami KUL są też sędziowie Sądu Najwyższego: Jacek Widło, Małgorzata Wąsek-Wiaderek, Joanna Teresa Misztal-Konecka.

Menedżerów IKEI osądzi „sprawiedliwie” sędzia Sądu Najwyższego Janusz Niczyporuk, kawaler Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie. Jak zapisano w statucie, celem zakonu jest „umacnianie u członków Zakonu praktyk życia chrześcijańskiego, w absolutnej wierności Papieżowi i nauczaniu Kościoła”, „postawa moralna i świadomość chrześcijańska są pierwszymi warunkami przy przyjmowaniu w poczet” zakonu, a „praktykowanie wiary powinno być widoczne w obrębie własnej rodziny, w miejscu pracy, w posłuszeństwie Ojcu Świętemu, we współpracy z własną parafią i diecezją, w działalności chrześcijańskiej”. Tradycje zakonu sięgają średniowiecza, kiedy to rycerze strzegli w Palestynie grobu Chrystusa oraz ścinali łby islamistom. Na szczęście Niczyporuk nie musi przelewać krwi. Wielki Mistrz Zakonu Jego Eminencja Kardynał Edwin Frederick O’Brien wyda stosowne polecenie i sędzia wsadzi do pudła szwedzkich deprawatorów i ich polskich najemników.

Maria Agnieszka Szczepaniec (specjalistka od prawa karnego) z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego co prawda nigdy nie była sędzią, ale przecież nie trzeba mieć doświadczenia w wydawaniu wyroków, aby osądzić w Sądzie Najwyższym tych, co podnoszą rękę na „naszą tradycję”.

 

Całość na łamach

 

 

 

Wasze komentarze 6 komentarzy

Odpowiedz na „RobotnikAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Chrześcijanie w pierwszych wiekach byli gotowi ginąć za wiarę. Dziś już nie chcą być męczennikami, nie chcą być „błogosławieni [jesteście] gdy (ich) [was] prześladują i spotwarzają”. Teraz chcą stanowić prawa i je egzekwować. Kościół już nie jest Cierpiący, jest Triumfujący. Już tu na ziemi, tej ziemi. Zasada „Królestwo moje nie jest z tego świata” już nie obowiązuje.

  • Czy to partia komunistyczna kieruje krajem, czy Opus Dei czy inny NSDAP symetria zostaje zachowana.
    Awangarda systemu reprezentuje klasę panującą. Nie łudźcie się: włascicielom banków i fabryk jest dobrze.
    Nie muszą chodzić do kościoła, ale oszołomów nie usuną.

  • OD 4 LATA POLSZA STAJE SIĘ KATO=FUNDAMENTALISTYCZNYM GRAJDOŁEM, RZĄDZONYM PRZEZ STETRYCZAŁEGO SATRAPĘ,KTÓRY MA KLAPKI NA OCZACH I PO ZA ODRĄ I BUGIEM NIC GO NIE INTERESUJE!!TYLKO TU I TERAZ WŁADZA ZA WSZELKĄ CENĘ,BYLE JĄ UTRZYMAĆ JAK STALINOWCY W LATACH 40-TYCH XX WIEKU,BYLE Z KIM NAWET Z KOSMITAMI,BYLE GŁOSOWALI NA PiS I KATOLSKI BETON!!GROZI NAM ZACOFANIE TOTALNE, MARGINALIZACJA W ŚWIECIE,NIE TYLKO W EUROPIE!!

    • Mądre myśli. A podobno w Ameryce niektóre kościoły są wystawiane na sprzedaż. Nie ma wiernych i chętnych na ogłupianie. Religia to opium dla narodu twierdził kiedyś jeden z przywódców.

  • W lipcu prowadzący działalność gospodarczą muszą coś przestawić, w związku ze zmianą przez pisuarów WAT, w kasach fiskalnych. A kiedy pisuary każą czarnym sukienkowym kupić kasy fiskalne ? I po co pierdolić o demokracji jak za Polski Ludowej było jej więcej.