Motto tygodnia: Fantastyczne! Antoni i jego wojska cybernetyczne…

Rozmnażanie Millerów

numer 27/2015

Lewiców jak mrówków.

Potencjalnym wyborcom lewicy trudno dzisiaj oprzeć się wrażeniu, że próby tworzenia wspólnych list przypominają nieudolne przymiarki do seksu grupowego. Rozkoszy znalezienia się w Sejmie chcieliby zaznać wszyscy, ale nie z każdym. Ten dysponuje wiarygodnym logo, lecz ma w szafie trupy więźniów CIA, ów jest obiecująco antyklerykalny, lecz ma ten drobny defekt, że jest konfidentem rządu.

Lewic ci u nas dostatek, w dodatku mnożących się z prędkością światła, niestety wyłącznie poprzez pączkowanie, satysfakcjonujące współżycie okazuje się bowiem niemożliwe.

Twój Ruch – ma chęć, lecz nie ma z kim i nie ma czym. Znaczący spadek ruchliwości odnotowano po ujawnieniu tzw. afery składkowej, co skompromitowało Palikota w oczach lewicy społecznej, zaś w oczach pozostałych lewic skompromitowany był od zawsze jako wspólnik zbrodni podwyższenia wieku emerytalnego.

Znane nazwiska: Palikot.

Partia Zieloni – z definicji pacyfistyczna, czuje słabość do Partii Kobiet i PPS, lecz deklaruje, że gotowa jest pójść z każdym. Podobnie jak Ruch Palikota, nie bardzo ma czym: zdolni do prokreacji członkowie zmieściliby się w głównej sali Miejskiego Domu Kultury „Świt” na Bródnie. U większości lewic wywołuje raczej uśmiech politowania. Z jawną agresją spotyka się jedynie ze strony komunistów, którzy domagają się zdelegalizowania partii (argumentując, iż są to socjaldemokratyczni koniunkturaliści, a w dodatku pizdy). Oferuje: miłość i pokój.

Znane nazwiska: brak. Jedyna znana postać, Anna Grodzka, właśnie opuściła szereg Zielonych.

Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza – chciałby ze wszystkimi, ale ma mały problem: jego szef to impotent polityczny bez biernego prawa wyborczego. Poza tym zdążył pożyczyć pieniądze już chyba od wszystkich, z którymi by chciał.

Znane nazwiska: Ikonowicz i Ikonowicz.

Sojusz Lewicy Demokratycznej – uważa, że może ze wszystkimi, ale chodzą słuchy, że nie może skończyć. Realnie ma około 2 proc. poparcia, ale pręży muskuły jak gdyby mógł liczyć na 5. Potencjalnym przystawkom wstawia bajerę o 8. Oferuje współpracę międzynarodową z USA i Watykanem. Komuniści domagają się delegalizacji Sojuszu jako zdrajcy lewicowych ideałów.

Nazwiska: Miller, Gawkowski, Senyszyn, Czarzasty, Wenderlich.

Barbara Nowacka, pseudonim artystyczny Zjednoczona Lewica – najpierw serce złamał jej Palikot. Później okazało się, że jest ono tak pojemne, że można do niego przytulić wszystkich lewoskrętnych. Do najgorętszej części serca jak na razie przytula Millera juniora, czyli Gawkowskiego – nie bacząc na przestrogi, że SLD plus cokolwiek równa się SLD.

Dom Wszystkich Polska – najbardziej lubi sam ze sobą. Kojarzony najpierw z Millerem, później z Palikotem, a ostatnio z opowiadaniem o lewatywie w „Dzień dobry TVN”. Oferuje: jednoosobową działalność polityczną.

Nazwisko: Kalisz. Ups, zdaje się, że właśnie wyfrunął z domu, ogłaszając, iż wycofuje się z działalności politycznej.

Wolność i Równość – jak każda dziewica: „z nikim nie wyklucza”. Na razie nikt nie dał się nabrać na to udawane dziewictwo: cnota została w Biłgoraju. Oferuje: Ruch Palikota, ale bez Palikota. Komuniści jeszcze nie odnotowali istnienia ruchu WiR. Gdy odnotują, z pewnością zażądają delegalizacji.

Nazwiska: Środa, Kik, Hartman, Nowicka.

Biało-Czerwoni, czyli Napieralski i Rozenek – flirtowali z WiR, ale ostatecznie postanowili stworzyć własny związek partnerski. Skromne poparcie dla Białego dodane do jeszcze skromniejszego poparcia dla Czerwonego obliczyli na 5 proc. Chcą zmniejszyć bezrobocie i zapłacić zaległe składki wszystkim, którym nie zapłacił Palikot.

Nazwiska: Napieralski i Rozenek. Oferują: patrz nazwiska.

Partia Zmiana – chciałaby ze wszystkimi, ale z nią chce tylko Falanga. Oferuje: nacjonalizm typu schizofrenicznego, przeplatany nagłymi wybuchami miłości kierowanymi w stronę Kremla.

Nazwiska: Piskorski, Augustyniak.

Warszawska Wspólnota Samorządowa – jest z miasta. To widać, słychać i czuć. Oferuje: tęczę na Placu Zbawiciela i Ursynów z dostępem do morza.

Nazwisko: Guział. Tylko poważne propozycje!

Socjaldemokracja Polska – robiła to już z każdym, zatem nikogo niczym nie zaskoczy. Oferuje to, co SLD, z tą jednak różnicą, że kończy wcześniej niż zaczyna.

Nazwiska: Borowski, Sierakowska, Pinior, Rosati.

Partia Demokratyczna – od Socjaldemokracji Polskiej różni się nazwiskami (Celiński, Frasyniuk) oraz tym, że uparcie obstaje przy zakazie eutanazji, czemu w zasadzie trudno się dziwić.

Partia Kobiet – obojętnie z kim, lubi być na górze. Oferuje: żeńskie końcówki od wszystkich wyrazów w języku polskim.

Nazwiska: Gretkowska, Popiel, Kayah, Osiatyński.

Polska Partia Socjalistyczna – robiła to z Ikonowiczem, Polską Partią Pracy i Partią Racja – niestety bez orgazmu. Woli rolę pasywną, dlatego po 1989 r. rzadko penetruje sejmowe ławy.

Nazwiska: Górski, Ciołkosz, Dunin-Wąsowicz. Oferuje to samo co Ikonowicz, ale nie chce się do tego przyznać.

Unia Pracy – marzy, aby się starały te, co wcześniej nie chciały i aby na pytanie „Kto będzie rządził?” móc odpowiedzieć słowami Pawlaka: „Nasz koalicjant!”. Niestety nie wzbudza już niczyich zapałów. Nie oferuje absolutnie nic godnego uwagi.

Nazwiska: Gierek, Witkowski i Bugaj, zanim puścił się z PiS.

Polska Partia Pracy – Sierpień 80 – termin jej przydatności podano w nazwie, mimo to chciałaby wciąż i wciąż, ale nigdy ze zgniłą socjaldemokracją. Oferuje: 35-godzinny tydzień pracy, likwidację powiatów oraz nacjonalizację kamieni. Komuniści na to: nie wywalicie trockistów – nie idziemy z wami do łóżka.

Nazwiska: Ziętek, Janiszewski.

Komunistyczna Partia Polski – jako jedyny prawowity spadkobierca ruchu robotniczego w Polsce może ze wszystkimi i wszędzie, warunkiem jest zmiana ustroju. Oferuje: delegalizację pozostałych podmiotów.

Nazwiska: Marks, Lenin, Dzierżyński.

Partia Razem – chciałaby razem, ale bez Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, Zmiany, Rozenka, Wolności i Równości, Twojego Ruchu, Zielonych, PPS, Partii Kobiet, Stowarzyszenia Ordynacka, Komunistycznej Partii Polski i Unii Pracy. Oferuje to samo, co Zieloni, tylko w kolorze fioletowym.

Nazwiska: ?

Zmęczeni? A oni dopiero zaczynają.

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.