Motto tygodnia: Czapki z głów i w górę kiecki – będzie rządził Morawiecki.

Renta wyklęta

numer 37/2017

Takie cuda tylko w Polsce! Antysemici, mordercy, gwałciciele i rabusie zostali nie tylko wyniesieni na piedestał, ale też otrzymają za swoje czyny pieniądze od państwa!

Andrzej Pozorski, pisowski dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i zastępca Prokuratora Generalnego, ogłosił z dumą, że podlegli mu prokuratorzy składają w sądach wnioski o unieważnienie wyroków z czasów PRL wobec tzw. żołnierzy wyklętych i działaczy podziemia niepodległościowego. W ciągu roku do sądów trafiło już 350 wniosków, które w większości rozpatrzono pozytywnie.

Orzeczenia oznaczają nie tylko uniewinnienie danej osoby, ale również otwierają represjonowanym i ich rodzinom drogę do domagania się zadośćuczynienia i odszkodowań od skarbu państwa.

„Te wyroki w sposób dobitny dokumentują i wykazują, jak daleko sięgały i jak szeroki zakres miały represje ówczesnych władz stosowane wobec społeczeństwa. Orzeczenia te łamały życie. Nierzadko młode, a wręcz bardzo młode, gdyż wyroki skazujące dotyczyły często osób w wieku niewiele powyżej 17 lat. Niszczono życie nie tylko skazanym, lecz także ich rodzinom i bliskim – brutalnie przekreślając ich plany na przyszłość (…). Najkrócej można powiedzieć, że ujawnione dotychczas wyroki dobitnie dokumentują ludzką krzywdę i cierpienia zadane w imię obcej ideologii” – powiedział Pozorski.

Zastępca Ziobry ma po części rację. W pierwszym okresie Polski Ludowej w okresie stalinowskim wiele osób zostało niesłusznie skazanych na więzienie. Zdarzały się też wyroki śmierci. Takie osoby powinny zostać zrehabilitowane.

Jednak zdecydowana większość wyroków zapadała wobec tzw. żołnierzy wyklętych, którzy dopuścili się morderstw, gwałtów i rabunków. O „wyklętych” i zbrodniach przez nich popełnionych pisaliśmy w „NIE” wielokrotnie. Przypomnijmy najważniejsze fakty.

Plany na przyszłość zbrojnego podziemia antykomunistycznego to wyczekiwanie na rychły wybuch III wojny światowej, którą miały rozpętać USA i Wielka Brytania, wyciągając Polskę spod wpływu ZSRR. „Wyklęci” nie mogli się pogodzić nie tylko z nowym porządkiem politycznym, przypieczętowanym przez Stalina, Roosevelta i Churchilla, ale też przebiegiem powojennych granic na wschodzie („Jedna bomba atomowa / I wrócimy znów do Lwowa. / Druga mała, ale silna / I wrócimy znów do Wilna”).

Największa aktywność tzw. podziemia niepodległościowego przypadła na koniec 1946 r., przed wyborami do Sejmu.

Tylko w ostatnim kwartale tego roku „wyklęci” dokonali ponad 3400 napadów terrorystycznych i rabunkowych, zamordowali ponad 600 osób, 365 ranili, a 140 uprowadzili. Z banków, kas kolejowych i konwojów zrabowali ok. 100 mln zł. Obecni bohaterowie zamordowali co najmniej pięciuset Żydów ocalałych z Holokaustu, którzy powracali w rodzinne strony.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Sednem i sensem każdej rewolucji i każdej kontrrewolucji są przesunięcia majątkowe. Tak po prostu z kieszeni A do kieszeni B.
    Kontrrewolucja Solidarności nie była tu żadnym wyjątkiem.
    Narzekasz? Jesteś z tamtych czasów? A co TY zrobiłeś dla obrony socjalizmu?