Motto tygodnia: Tusku: na razie są prokuratury, niebawem będą tortury.

Pukawka Pana Prezydenta

numer 15/2015

Strzelby w jedną dłoń. A w drugą długopisy. I do spowiedzi!

Wróćmy do prezydenta Komorowskiego i wspomnianej publikacji tygodnika „Do Rzeczy”, który na okładce umieścił zdjęcie.

Widzimy niezadowolonego jelenia oraz zadowolonego z zabicia rogacza Bronisława Komorowskiego. Ale widzimy jeszcze coś. O zwłoki zwierzęcia oparte jest urządzenie zaprojektowane do zabijania, a wyprodukowane przez amerykańską firmę Remington.

Zdjęcie jest nieznanego autorstwa i choć opublikowane zostało w styczniu tego roku w „Do Rzeczy” wraz z innymi zdjęciami, po raz pierwszy zamieścił je „Super Express” w grudniu roku 2011.

Pochodzi najprawdopodobniej z 2009 r., gdy Komorowski nie był prezydentem, lecz marszałkiem Sejmu. Czyli posłem. Rok 2009 jest o tyle prawdopodobny, że Komorowski sam twierdził, że sztucer firmy Remington nabył w roku 2009, a od czasu, gdy prezydentuje,  broń – zgodnie z przepisami o przechowywaniu broni – znajduje się w metalowej szafie na trwale związanej z konstrukcją budynku.

Zwróciliśmy się do ekspertów, aby wydali opinię o tej broni. Według nich jest to sztucer firmy Remington modelu 700 lub 710 – już nieprodukowany. Jednak w czasach gdy Remington produkował takie sztucery, jeszcze z drewnianą kolbą, wartość rynkowa tej broni wynosiła ok. 1000 dolarów.

Do tego sztucera przytwierdzona jest luneta celownicza austriackiej firmy Svarowski, która oprócz biżuterii ze szkła ołowiowego produkuje najlepszą na świecie optykę łowiecką. Zdaniem naszych ekspertów ta luneta to Z6I 2,5-15X56 Svarowski Optik poprzedniej generacji. W roku 2009 wartość lunety wynosiła ok. 12 tys. zł. Obecnie nowsza wersja chodzi po 11 tys. Ale to nie wszystko.

Do lunety od strony celującego nałożona jest nakładka optyczna. Nasi fachowcy nie są zgodni, co do jej przeznaczenia, ale nie wykluczają, że może być to ta nakładka celownicza, której nie można w Polsce używać. Jeżeli byłaby to taka nakładka, choć być może nie jest – podnosi to wartość broni o dodatkowe 10 tys. zł.

Załóżmy jednak, że marszałek Komorowski nie ma aż takiej drogiej nakładki. Ale miał w roku 2009 karabin o wartości mniej więcej 15 tys. zł. Prezydent Komorowski nie musi składać oświadczenia majątkowego, natomiast marszałek Komorowski musiał. Tak w roku 2010, jak i w żadnych z poprzednich lat marszałek Komorowski nie wpisał swojej drogocennej strzelby w poselskie oświadczenie majątkowe.

całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.