Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

Przyjaciele ognia

numer 13/2018

Strażacy porzucili sikawki, aby na życzenie władzy tworzyć 16 tys. albumów ze zdjęciami. Minister Brudziński wyprasza i zaprasza druha Pawlaka na plac Piłsudskiego. Łamistrajk brygadier Suski walczy z komuną.

Od kiedy PiS postawiło na czele Państwowej Straży Pożarnej brygadiera Leszka Suskiego, na linii PSP–OSP nieustannie iskrzy. Suski nadaje się do dowodzenia strażakami mniej więcej tak jak poseł Stanisław Piotrowicz do uzdrawiania wymiaru sprawiedliwości. Strażacka brać pamięta, że Leszek Suski jako jeden z nielicznych studentów (podchorążych) nie przystąpił do strajku w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarniczej (WOSP) w Warszawie w listopadzie 1981 r. W czasie protestów „Solidarności” łamistrajk Suski nie miał odwagi zmierzyć się z władzą, dziś walczy ramię w ramię z Brudzińskim, Błaszczakiem i Zielińskim z mityczną komuną. Trąci to fałszem na kilometr. Podobnie jak Piotrowicz – prokurator stanu wojennego – brzmi fałszywie, krzycząc dziś z mównicy sejmowej „precz z komuną”.

Jednak nie pokrętny życiorys komendanta głównego państwowej straży jest główną przyczyną irytacji strażaków ochotników. Pierwszym problemem jest kasa. Pieniądze budżetowe, zasilające OSP, dotychczas były dzielone przez nich samych, bo sami najlepiej wiedzą, gdzie i komu trzeba pomóc. Podła zmiana szybko przekierowała strumień pieniędzy. Dziś to komendant Państwowej Straży Pożarnej decyduje o tym, którą jednostkę OSP wesprzeć. Coraz częściej pojawiają się sugestie, że o państwowym wsparciu decyduje to, czy dany samorząd, na terenie którego leży ochotnicza jednostka, jest zarządzany przez PiS, czy przez opozycję. Polityka zajrzała w oczy 700 tysiącom strażaków ochotników, zrzeszonym w blisko 16 tysiącach ochotniczych straży.

 

Drugim problemem jest arogancja władzy. Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera nie wydał zgody na zorganizowania 4 maja na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie obchodów Dnia Strażaka, połączonych z wręczeniem i uhonorowaniem jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, które w tym roku obchodzą 100-lecie istnienia. Ochotnicy chcieli w ten sposób włączyć się w huczne obchody 100-lecia niepodległości. I kto jak kto, ale oni akurat mają w tej materii dużo do zaprezentowania. Ochotnicze Straże Pożarne są stowarzyszeniami o bardzo długiej tradycji, często sięgającej dalej w przeszłość niż 100 lat. Sam wojewoda Sipiera, skądinąd przytomny samorządowiec, z całą pewnością takiej decyzji nie wymyślił. Wygląda na to, że centralny plac w stolicy został już na amen zawłaszczony przez pisowców, głównie na rzecz rytuałów smoleńskich i innych z tym związanych guseł. Gdyby druhowie strażacy chcieli 4 maja odczytać apel poległych pod Smoleńskiem, pewnie nie spotkaliby się z odmową. W tym dniu, który jest Międzynarodowym Dniem Strażaka i jednocześnie dniem patrona ochotników – św. Floriana – nie była zaplanowana na placu Piłsudskiego żadna uroczystość. A jednak władza, nie miejmy złudzeń, nie był to wojewoda, tylko ktoś znacznie wyżej, zabroniła druhom świętowania. Strażacy poczuli się, jak gdyby im ktoś napluł w twarz. Widząc, co się dzieje, szef MSWiA Joachim Brudziński polecił gen. brygadierowi Leszkowi Suskiemu, Komendantowi głównemu PSP, zaproszenie Waldemara Pawlaka, prezesa Zarządu Głównego Związku OSP RP oraz wszystkich strażaków-ochotników na centralne obchody Dnia Strażaka, które mają się odbyć dzień później, czyli 5 maja. Będą to państwowe „poprawiny”, dzień po właściwym Dniu Strażaka. Odbędą się na tym samym placu Piłsudskiego w Warszawie. Gdyby ktoś nie wiedział, wojewoda podlega ministrowi spraw wewnętrznych i administracji. Zdzisław Sipiera, zakazujący druhom świętowania, podlega Joachimowi Brudzińskiemu, który druhów do świętowania zaprasza. Na marginesie: Brudziński, nakazując brygadierowi Suskiemu w formie pisemnej imiennie zaproszenie Waldemara Pawlaka, nieźle go upokorzył. Chodzą słuchy, że czas zmiany komendanta głównego PSP jest już bliski.

 

Całość na łamach

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.