Motto tygodnia: Prezes jest już zdrowy jak ryba. Chyba...

Przed stanem wojennym

numer 46/2016

PiS przeprowadza pełzającą militaryzację kraju.

47. Szkolny Pułk Śmigłowcowy stacjonował w Nowym Mieście aż do zamknięcia jednostki w 2000 r. Gdy ostatni żołnierz opuścił jednostkę, jej teren trafił do zasobów Agencji Mienia Wojskowego. Ta wystawiła bazę na sprzedaż. Przez lata nikt nie miał ochoty na łyknięcie prawie pięciuset hektarów w sercu Polski.

I to mimo że jeszcze niedawno cena wywoławcza wynosiła ledwie 25 mln zł. Nie udało się też ani dogadać z gminą, ani zrealizować projektu wybudowania na tym terenie polskiego Hollywood. Hektary leżały, a wszystko, co stało na nich, już się porozsypywało.

Aż tu 14 października 2016 r. Nowe Miasto nad Pilicą nawiedził minister obrony narodowej i ogłosił, że tam, gdzie teraz nie ma nic, ponownie będzie stacjonowała jednostka wojskowa.

500 ha ma być skreślone z listy obiektów zbędnych dla polskiego wojska i przekazane ponownie w zarząd Ministerstwa Obrony Narodowej. A to dlatego, że – jak podkreślił Macierewicz – „likwidacja jednostki miała konsekwencje nie tylko lokalne, ale i ogólnonarodowe, bo to lotnisko pełniło niesłychanie ważną rolę w systemie bezpieczeństwa lotniczego Polski. Do likwidacji tego obiektu nigdy nie powinno dojść”.

„Niesłychanie ważna rola” lotniska leżącego niecałe 80 km od Warszawy? Spece od wojskowości najpierw pukają się w czoło, a potem ich olśniewa. Ale dopiero w momencie, gdy dowiadują się, że Macierewicz chce, aby w Nowym Mieście stacjonowały Wojska Obrony Terytorialnej oraz siły specjalne. Ma też tam zostać odtworzona infrastruktura da śmigłowców, a docelowo stworzenie pełnosprawnego lotniska. Oficjalnie po to, że teren bazy ma służyć Wyższej Szkole Oficerskiej w Dęblinie do celów szkoleniowych.

Zdaniem wojskowych Macierewicz po prostu tworzy rzut beretem od stolicy bazę wiernych sobie jednostek, aby nie było powtórki z 1992 r., gdy jednostki nadwiślańskie MSW odmówiły mu zbrojnej obrony rządu Olszewskiego.

A na dodatek bardzo mu się spieszy. Prace przy odbudowie mają rozpocząć się 30 listopada, a zakończyć 11 miesięcy później.

całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Jeszcze trochę i niedługo zaczniemy przypominać republikę bananowa jakich jest pelno w Afryce.Armia uzbroiona po żeby a ludzie będą umierać z głodu na ulicach.Brakuje pieniędzy na sluzbe zdrowia,na szkolnictwo a na takie bzdury jak zachcianki szalonego Antoniego dni młodzieży czy na swiatynie opatrzności sa.Dokad zmierza ten kraj.

  • Zastanawiajace jest jakie kwity na Karakana ma Antoni. Innym prezio nie przepuszcza szalenstw i maja sie wykazywac pozycja wiernopoddancza, a Antos jak widac moze wszystko. Moze jest pasywny dla prezia?

  • O tym, że władza wychodzi z luf karabinów mówił już Mao Tse Tung. Czy ktoś uważa, że w Polsce ma być inaczej?