Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

Prokuratorzy do wycinki

numer 37/2018

Kogo Ziobro nie oszczędzi i pod jakim pretekstem?

Prokurator Katarzyna Kwiatkowska ma czelność krytykować prokuraturę funkcjonującą pod rządami Zbigniewa Ziobry. Jest ona autorką raportu o stanie prokuratury pod nazwą „Dobra zmiana w prokuraturze”.

Raport został opracowany przez Stowarzyszenie Prokuratorów Lex Super Omnia – opozycyjne wobec Ziobry. Mamy informacje, że wszyscy członkowie stowarzyszenia są zagrożeni. Szuka się na nich haków nawet w odległej przeszłości.

***

Prezesem Lex Super Omnia jest Andrzej Parchimowicz. Dostanie zarzut za wpływanie na prokuratorów, aby łagodnie traktowali podejrzanych o udział w mafii VAT-owskiej.

Parchimowicz był dyrektorem Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej za czasów Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta. Białostocka prokuratura dokonała sensacyjnego ustalenia, które pozwoli Parchimowicza utopić. W lutym 2009 r. miał on zalecić wszystkim prokuraturom, aby przestępstwa VAT-owskie ścigać na podstawie przepisów karnych-skarbowych, a nie według przepisów kodeksu karnego. Parchimowicz broni się, że jego pismo „było reakcją na chaos w kwalifikowaniu zdarzeń, widoczny wówczas w praktyce prokuratorskiej i orzecznictwie sądów powszechnych”. Tłumaczy, że „celem pisma było ograniczenie wniosków o odszkodowania za oczywiście niesłuszny areszt, a także zapobieżenie przedawnieniom”.

***

Zarzutów może spodziewać się Iwona Palka, była prokurator apelacyjna w Katowicach. Jest ona członkinią zarządu Lex Super Omnia. Już wszczęto wobec niej postępowania karne. Zarzutów na razie jej nie przedstawiono, bo postępowania prowadzone są „w sprawie”, a nie „przeciwko”.

Zagrożeni są również wszyscy prokuratorzy sprawujący funkcje kierownicze w czasach między upadkiem pierwszego rządu PiS i okresem obecnym. Jako pierwszy zostanie odstrzelony Krzysztof Kołaczek, były prokurator okręgowy w Katowicach, czyli podwładny Iwony Palki.

Odkopano dawno umorzone śledztwo. W prokuraturze w Krakowie toczyło się postępowanie dotyczące domniemanej mafii paliwowej. Mafia miała opanować Rafinerię Trzebinia i pozbawiać państwo polskie należnego podatku VAT. Gospodarzem śledztwa był sławny prokurator Marek Wełna („NIE” pisało o nim wielokrotnie), który wyłączył się i śledztwo przeniesiono do Katowic.

Urząd Kontroli Skarbowej z Krakowa przeprowadził w Rafinerii Trzebinia kontrolę, która została umorzona w 2008 r. Wtedy minister Rostowski postanowił odwołać szefa UKS w Krakowie i mianować kogoś innego, do czego ostatecznie nie doszło. Wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz miał zadzwonić do kuriera wiozącego decyzję i kazać mu wracać do Warszawy.

W 2011 r. prokurator z Katowic postanowił postawić Parafianowiczowi zarzut popełnienia przestępstwa. Decyzję tę szef prokuratury okręgowej, czyli Kołaczek, uznał za przedwczesną. I ją uchylił. Teraz więc sam będzie „uchylony”.

Ciekawa jest podstawa zarzutu, który zostanie mu przedstawiony. Kołaczek oberwie ze względu na gówno dziś wart przepis ustawy o prokuraturze: „Prokurator przy wykonywaniu czynności określonych w ustawach jest niezależny”.

 

Całość na łamach

 

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.