Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

Beata Gosiewska zapewniła, że jej mąż w niebie bardzo się cieszy z wyników wyborów. Z tej okazji pan Przemysław wykonał na posiedzeniu Trójcy Świętej piosenkę „Taki mały, taki duży posłem może być”.

W Cielętnikach trzeba było zabezpieczyć 700-letnią lipę stalową siatką przed pątnikami, którzy ogryzali jej korę. Za komunizmu w uzdrawiającą moc kory wierzyły tylko zające.

Portal Fronda.pl porażkę PO argumentuje tezą, że głosowało na nią więcej kobiet niż mężczyzn. Bardzo współczujemy pani Małgorzacie Terlikowskiej kolegów z pracy.

W „Dzienniku Zachodnim” ukazał się felieton Kamila Durczoka o Śląsku. Nikt z redakcji nie ucierpiał.

Za 85 tys. zł zostało sprzedane ciasteczko będące w obowiązkowym zestawie na łodzi ratunkowej „Titanica”. Na tych łodziach wszyscy się bawili w ciasteczko albo psikus.

Jak wynika z badań ARC Rynek i Opinia, 14 procent Polaków interesuje się muzyką poważną. Reszta śledzi konkurs chopinowski.

Radosław Sikorski zadeklarował, że przechodzi do głębokiej politycznej rezerwy. Jak to mówi kot do kota, że rezerwa to rzecz złota.

W „Fakcie” ekspert ds. protokołu dyplomatycznego ubolewa, że depesza gratulacyjna od Donalda Tuska dla Beaty Szydło liczyła tylko 47 słów. Dużo wylewniej gratulował PiS-owi Zbigniew Stonoga.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.