Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

Autor
Robert Jaruga

Prądowaci

numer 22/2018

Elektromobilność gorsza niż wojna.

Najważniejszym wydarzeniem tygodnia jest to, że benzyna kosztuje 5,50 zł, a ma być jeszcze drożej. Z dieslem też. Jest to jak zwykle podyktowane osłabieniem złotówki, wzmocnieniem dolara oraz tym, że gdzieś na giełdzie w Londynie baryłka ropy podrożała.

Wymach zrobiła magiczna ręka wolnego rynku i wymierzyła społeczeństwu policzek. Bo przecież jeśli benzyny, to ceny wszystkiego pójdą w górę, na co dowód taki, że cytryny w „Żabce” w Lublinie obok Dworca Głównego są po 18 zł za kilo.

Myślenie takie jest błędne, bo benzyna jako taka jest martwa, zatem pozbawiona woli do stanowienia o własnej wartości. Tak naprawdę jacyś ludzie podnieśli jej cenę, ponieważ jacyś inni ludzie dogadali się, że będą sobie nawzajem płacić więcej za ropę, a jeszcze inni ustalili wyższą cenę dolara wobec złotówki. To jest to drugie dno, chociaż do sedna jeszcze trzeba zejść ze dwa poziomy w dół.

W Polsce tak to się mniej więcej dzieje z ropą, jak na świecie, tylko że trochę inaczej. Wprawdzie obserwujemy, że są stacje Shella i BP, jest JET i Lukoil, co sprawiałoby wrażenie, iż na rynku działa konkurencja. Nie działa. Te światowe koncerny naftowe nie sprzedają w Polsce nawet kropli swoich paliw. Dają jedynie szyldy nad dystrybutorami oraz uniformy dla pompowych, aby zarabiać na kawie, prezerwatywach i hot dogach w przystacyjnych kafeteriach.

Monopolistą w dostawie paliwa oraz dyktatorem cen hurtowych jest państwo w osobie prawnej Polskiego Koncernu Naftowego Orlen wespół z gdańskim Lotosem, który też jest państwowy. Obie spółki zgodnie z porozumieniem z lutego tego roku dokonują właśnie fuzji, aby były jednością, na co jest równie dużo słusznych argumentów, jak wtedy, gdy państwowy monopolista Centrala Produktów Naftowych dzieliła się na PKN, obecnie PKN Orlen, i Rafinerię Gdańską S.A., obecnie Lotos S.A., w celu zdemontowania monopolistycznej patologii.

Miejmy więc świadomość, że kupując nową formułę benzyny shell v-power, w gruncie rzeczy kupujemy to samo, co na stacjach BP nazywa się bezołowiową 98 BP ultimate, a na Orlenie bezołowiową i bezsiarkową vervą 98. Inne produkty, różniące się liczbą oktanów, to również bardziej dzieło poetów od reklamy niż inżynierii chemicznej.

80 proc. ropy przerabianej przez polskie państwowe rafinerie pochodzi z Rosji.

Za ropą zgodnie z długoterminową umową zawartą w 2016 r. płacimy 59 dolców za baryłkę i tak będzie do stycznia 2019 r., bez względu na wahania cen ropy, ustalane przez maklerów w Londynie. Dobry to układ, gdy jest w Londynie drożej, i również dobry, gdy jest taniej, bo wówczas władza może powiedzieć, że Rosja nas okrada na zlecenie Tuska.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.