Motto tygodnia: Ele-mele-dudki, dudki-ele-mele, zastrajkują nauczyciele.

Poza tym w numerze 11/2019

– „Zwrócenie Jezusa”: Sąd okręgowy zwrócił sprawę publikacji portretu zdziwionego Jezusa w „NIE” do sądu rejonowego. Sędzia sądu okręgowego nie zostawił suchej nitki na wyroku sądu rejonowego. Relacja Tadeusza Jasińskiego.

– „Błaszczak beknął Tuskiem”: Całą prawdę o programie zbrojeniowym pisowskiego Ministerstwa Obrony Narodowej podaje Andrzej Sikorski.

– „Czerwony plankton”: Jasiński o tym, co piszczy w trawie po lewej stronie sceny politycznej.

– „Jeńcy Europy”: Co o Unii Europejskiej i Brukseli mówili kiedyś pisowcy, którzy teraz startują w wyborach do Europarlamentu. O typowych dla PiS-u obłudzie i hipokryzji pisze Michał Marszał.

– „Jak obchodzić się z gnojem”: Instrukcje biskupów dla księży – jak unikać kontaktów z dziećmi. Publikacja Łukasza Piotrowicza.

– „Karp traci głowę”: O tym, jak można pójść do więzienia za zabicie ryby, pisze Maciej Mikołajczyk.

– „Suski ciągle niepobity”: Jeszcze raz Sikorski – o ministrze Suskim, któremu się wydawało, że ktoś na niego napadł.

– „Jednooki i Duńczycy”: Jasiński o tym, jak się kończą zabawy rekonstrukcyjne.

– „Jednoręki i prawnicy”: Mateusz Cieślak o tym, jak ulec wypadkowi w czasie pracy i dochodzić swoich praw przed niedorozwiniętym organem wymiaru sprawiedliwości.

– „Autobus dla każdego”: Znów Jasiński – o jednym z punktów „piątki Kaczyńskiego”. Szczególnie idiotycznym.

– „Kaftaniki bezpieczeństwa”: Joanna Skibniewska o tym, jak trudno być w Polsce małym wariatem.

– „Polačiusy”: Reportaż Bożeny Dunat o Polakach, którzy na Litwie wzajemnie wpychają się do kotła ze smołą.

– „Jak główkuje kolarz”: Wojciech Mittelstaedt o sportowych pomysłach, sposobach i wynalazkach.

– Rubryki: „Listonosz doniósł”, „Blog wszystkich świętych”, rebus polityczny i trzydziesty dziewiąty odcinek komiksu Ryszarda Dąbrowskiego z cyklu „Przygody Jarka Niezdarka” (ale bez Jarka).

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • PIS okradł emerytów obniżając rewaloryzację – miało być 3,26%, a jest 2,86%. Z naszych emeryckich pieniędzy zabrali sporą sumkę i robią nam łaskę, że wypłacą nam 13-tkę z naszych pieniędzy – a pewnie jeszcze sporo zaoszczędzą dla siebie.
    Dodatkowo obniżenie rewaloryzacji skutkuje na następne lata tym, że już zawsze mniej emerytury będziemy dostawać o właśnie tę obniżoną rewaloryzację.
    13-tka dla emerytów to ewidentna propaganda wyborcza – za nasze, emerytów, pieniądze.