Motto tygodnia: Idzie PiS przez las, nagle w gówno wlazł.

Autor
Michał Marszał

Polski łobuz koncentracyjny

numer 9/2017

W niemieckich obozach jest coraz więcej polskości.

Najbardziej niebezpiecznym zdaniem, jakie można napisać w języku polskim – oprócz oczywiście „Ziobro to chuj” – jest sformułowanie „W polskich obozach koncentracyjnych nie było Holocaustu”. Zgodnie z ustawą o IPN dostać można za to do trzech lat mamra za negowanie zagłady Żydów. No i jeszcze będzie się ganianym po sądach za sugerowanie istnienia naszych własnych obozów śmierci. A przecież stwierdza się w ten sposób najprawdziwszą prawdę.

***

Podczas niedawnego pobytu w Oświęcimiu udało mi się po raz drugi odwiedzić teren tutejszego byłego obozu koncentracyjnego. Poprzednią wycieczkę – jeszcze z czasów szkoły podstawowej – wspominam bardzo miło. Nauczyłem się po niej opowiadać nauczycielkom, że mój dziadek zginął w Auschwitz. Gdy rzucały mi się na szyję ze współczuciem, dodawałem: „Spadł po pijaku z wieży wartowniczej”, no i na kopach wylatywałem za drzwi. Nielepiej kończyły się dowcipy, że dziadek umarł pod Casino de Monte Carlo albo że był w czasie wojny elektrykiem – na ciuchach miał naszytą czaszkę i dwa pioruny.

Przewodniczka, która oprowadzała mnie tym razem po obozowych kątach, sugerowała kilkakrotnie, że władze PRL bardzo zaniedbywały nazistowskie pozostałości. Np. jeden z oglądanych baraków w 80 procentach składał się z polskich desek już dobrej, bo trzeciorzeczpospolitowej proweniencji. Tłumaczyła też, że większość stworzonych po czerwcu 1940 r. budynków obozowych (przed wojną mieściły się tu koszary polskiej armii) powstała z cegieł polskich domów rozebranych w ramach wysiedlania okolicy. Dodała także, że obóz budowany był głównie rękami polskich więźniów politycznych, których ściągnięto tu w pierwszej kolejności – bo przecież nie dłońmi nazistów, którzy choć byli źli, to zbyt pięknie się do takiej roboty ubierali.

***

Wszystkie te zebrane do kupy informacje – że obóz stworzono na terytorium Polski, głównie rękami Polaków, z polskich materiałów budowlanych – skłoniły mnie do wymnożenia, w jakim procencie – o ile to wyliczalne – obozy koncentracyjne powstałe na polskich ziemiach można uznać za nasze.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • bzdura ! powinno tak być bo przyjęło się ze twórcą nie jest mason co buduje ale ten co masonowi zleca budowanie nie wiem dlaczego a więc wybudowywanie czegoś jest niesprawiedliwie przypisywane pomysłodawcowi a nie robolom co go za opłatą bądź przymusem politycznym czy religjjnym jak w egipcie budowali… Poza tym gdyby iść tym tropem to okazało by sie ze Kopernik to Niemiec a Piłsudski był żołnierzem austrowęgierskim i wydawał rozkazy po niemiecku … przecież wiadomo ze to głupie myślenie !