Motto tygodnia: Prezes jest już zdrowy jak ryba. Chyba...

Polska krew na pierwszej stronie

numer 22/2017

Matki Polki przed dumnym Polakiem prezes Kaczyński nie uratuje.

Jarosław Kaczyński: „Jeśli chcielibyśmy powstrzymać falę agresji ze strony imigrantów w stosunku do kobiet, trzeba by było użyć jakichś represji. Gdybyśmy użyli represji, to zaraz by się okazało, że dla innych jesteśmy nazistami. To jest błędne koło”.

Niepełna lista obrażeń Małgorzaty L.: Złamania żuchwy po stronie prawej i lewej, krwiak podtwardówkowy w obrębie obu półkul mózgu, rozległe podbiegnięcia krwawe powierzchni wewnętrznej powłok głowy, podbiegnięcia krwawe w tkankach miękkich przedniej powierzchni szyi, stłuczenie krezki jelita cienkiego, rozległe sińce w okolicy oczodołowej prawej i lewej, nosowej, policzkowo-jarzmowej, przedmałżowinowej i zamałżowinowej, barkowej i nadłopatkowej, ramion, szyi, łokcia, ud, pośladków, rana tłuczona okolicy czołowej, potyliczno-skroniowej, wargi górnej i dolnej, rana cięta ręki prawej w okolicy stawu śródręczno-paliczkowego, kciuka prawego, palca II i III ręki prawej i palca II, III, IV i V ręki lewej.

Spowodował je Ryszard K., Polak z krwi i kości. W pochwie Małgorzaty L. ujawniono jego spermę, bo tuż przed masakrą współżyli.

* * *

Poznali się w autobusie w drodze do szpitala. Ryszard jechał, żeby odwiedzić konkubinę, Małgorzata syna. Ryszard bardzo się spodobał Małgorzacie, gdyż powiedział, że kolega przyjedzie po niego samochodem i może z nimi wracać, co się będzie tłuc autobusami. Taki opiekuńczy mężczyzna to skarb, zatem zakochała się w nim bez pamięci. 2 dni później przeprowadziła się do Ryszarda razem z dziećmi i została jego nową konkubiną.

Ryszard miał skomplikowany życiorys; Małgorzata wiedziała, że ze świętym garnków nie lepi, ale żył z zasiłków z pomocy społecznej i naprawiania instrumentów muzycznych, a to zajęcie nie dla każdego.

Związek naturę miał włoską, czyli burzliwą: Ryszard wyzywał Małgorzatę od kurew, wrzucał do wanny z zimną wodą i kopał do utraty przytomności, ale miłość wciąż kwitła. Kryzys nadszedł po dwóch miesiącach – pobił Małgorzatę wędką, pomyślała więc, że chyba nic ich nie łączy i z dziećmi wyprowadziła się do koleżanki. Wyprowadzka bardzo zirytowała Ryszarda i w tej złości słał SMS-y, „Wracaj suko, bo cie zajebie”. „Boje sie go w huj” – pisała Małgorzata do znajomej. „Cala chodze z nerw” – informowała inną. „Bedzie źle kurwa mac ja o tym wiem” – żaliła się kolejnej.

A Ryszard pisał: „Przyjedz, porozmawiamy bez nerw”. „Po co kurwa mam przyjechać? Po to żebyś mi łeb rozjebał heh” – odpowiedziała Małgorzata.

Ryszard pojechał do ojca Małgorzaty, bo pomyślał, że tam się ukrywa. Gdy jej nie zastał, zrobił rozpierduchę i sobie poszedł.

Małgorzata dowiedziała się o tej wizycie i zrozumiała, że Ryszard ją kocha, a ona kocha jego. Powiedziała koleżance, że chce z nim być, poprosiła, żeby zajęła się dziećmi i pojechała do ukochanego. Proroctwo „będzie źle kurwa mac” zaczęło się spełniać.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • „Gdybyśmy użyli represji, to zaraz by się okazało, że dla innych jesteśmy nazistami. To jest błędne koło”
    O Matko, gołym okiem widać, że prezes Kaczyński NIGDY w życiu nie dał w ryja facetowi, któren dostawiał się do jego laski, dajmy na to na zabawie w remizie, albo na dancingu w „Kongresowej”, kuervas. No, ale ma kupę racji w tym ustępie, że nie ma miejsca w naszej, ukochanej Ojczyźnie dla żadnych Arabów, Murzynów, komunistów, homoseksualistów, genderowiczów, feministek i innych specyficznych stworów, jak powiedział Shrek. A że tyż Ludzieńki i Naród tłucze swoje baby to znaczy, że kocha i zależy, albo że baby są idiotkami, że na to pozwalają. Hej !-