Motto tygodnia: Kto obchodzi, mocne niech przyjmie życzenia wielkanocne.

Polizani przez „NIE”

numer 40/2015

Referat nie wygłoszony na X Forum Kultury Słowa „Przyszłość polszczyzny – polszczyzna przyszłości” w Bydgoszczy – 14–17 października 2015 r.

Szanowni Państwo z Rady Języka Polskiego, Prezydium PAN, Narodowego Centrum Kultury oraz Fundacji PWN. W dziejach kształtowania się i rozwoju języka polskiego należy wyróżnić 2 kluczowe momenty: wiek XVI i wiek XX.

W XVI w. Rzeczpospolita Polska nie była państwem jednolitym etnicznie i religijnie, choć Kościół rzymskokatolicki miał tu ogromne wpływy. Jednak Polska była krajem tolerancyjnym.

Mniej więcej w latach 20. XVI w. pojawiły się ruchy społeczne i religijne postulujące zmiany w polskim Kościele, tzw. reformacja. Ruch reformacyjny, dążący do pozyskania rzeszy wiernych, przyczynił się do rozwoju na masową skalę piśmiennictwa w języku polskim. Trwałą spuścizną polskiej reformacji jest powstanie bogatej literatury w języku polskim, co skutkowało rozwinięciem i rozpowszechnieniem języka literackiego. Powstały wówczas takie znaczące dzieła jak polskie tłumaczenie Biblii (jedno z pierwszych na świecie tłumaczeń Biblii na język narodowy), rozwinęło się piśmiennictwo polityczne (Andrzej Frycz Modrzewski) i literatura (Mikołaj Rej).

W XX w. Rzeczpospolita Polska była już państwem jednolitym etnicznie i religijnie, Kościół rzymskokatolicki miał tu nie tyle ogromne, ile absolutne wpływy na wszystkie dziedziny życia. Polska nie była krajem tolerancyjnym. Mniej więcej w latach 90. XX wieku pojawił się na rynku wydawniczym tygodnik „NIE” postulujący zmiany w polskim życiu politycznym, społecznym i kulturalnym. Chcąc pozyskać wiernych, tygodnik „NIE” postanowił do nich przemówić nowym językiem. Z założenia  nie miał to być język literacki, bo jest to język sztuczny, którym nikt nie posługuje się w życiu codziennym. Nie miał to być także język obowiązujący w prasie, bo ta posługiwała się dość drętwym żargonem. Miał być to język, jakim wszyscy posługują się na co dzień. Jednak i tak się nie stało. Zamiast odwzorowywać, jak ludzie mówią, „NIE” stworzyło swój własny język.

Trwałą spuścizną powstania tygodnika „NIE” było to, że ludzie zaczęli mówić tak jak w „NIE” pisano.

Język tygodnika  „NIE” badali i wypowiadali się o nim profesorowie zasłużeni dla rozwoju nauki o języku polskim. Językoznawca i prasoznawca prof. Jerzy Bralczyk nazwał ten język „koprolalią”, historyk i teoretyk literatury prof. Michał Głowiński „panświnizmem”, a filolog i językoznawca prof. Irena Kamińska-Szmaj „pornografią słowną”. Nie wspominając o rzeszach licencjatów, magistrów, doktorów i habilitantów.

Wymyślone i użyte na łamach tygodnika „NIE” skrzydlate słowa przenikały do języka polskiego, na łamy innych mediów, do internetu, gdy powstał i stał się popularny – na fora społecznościowe i do blogosfery. Z osiągnięć „NIE” korzystali wszysycy.

Spieszczające określenie Aleksandra Kwaśniewskiego z czasów, gdy był on Prezydentem RP i użyte na łamach tygodnika – prezio – spopularyzował w obiegu śp. dr Jan Kulczyk podczas przesłuchania go przez prokuraturę w sprawie Orlenu.

Gdyby nie – ukute już w 1991 r. – ironiczne i odnoszące się aluzyjnie do bolszewizmu, czyli kontekstu totalitarnej dyktatury, określenie na rządy Jana Olszewskiego – olszewizm – to być może lwica lewicy Joanna Senyszyn nie spopularyzowałaby w przestrzeni publicznej określenia kaczyzm.

Gdyby nie zbudowana przez analogię do gomułkowszczyzny etykieta określająca czas rządów AWS mianem krzaklewszczyzny, niepokorny płatnik KRUS-u Rafał A. Ziemkiewicz swoją książkę „Michnikowszczyzna” zatytułowałby zapewne inaczej.

całość na łamach

Dary leksykalne tygodnika NIE dla narodu polskiego. Bierzcie i mówcie z tego wszyscy:

RP pod rządami PiS – 13 posterunek; bigoteria; brzemię, opresja i natręctwo; burdel; burleska; choroba przewlekła; ciemna epoka kaczyzmu; ciemnogród; coś na wzór afgańskiego państwa talibów; cymes-ojczyzna; dość niepospolita Rzeczpospolita; duszny, zaściankowy, nacjonalistyczno-klerykalny i represyjny reżim anachroniczny; epoka polskiego maccartyzmu; kaczystowska Polska; kaczyzm; katolicki Iran; klerykalna Polska; klerykalny nacjonalizm; kraj drepczący na pielgrzymki; kraj zatęchły, odseparowany; kraj, w którym stado dewotek i dewotów stworzyło mechanizm opiniotwórczy funkcjonujący niezawodnie jak myjnia automatyczna; moherowe państwo; nacjonalistyczno-klerykalne antylewicowe państwo policyjne nakazanych cnót rodzinnych; nacjonalistyczny antykomunizm; obcy kraj; państwo grożące tępym nożem; państwo gryzące pyskiem, w którym ma tylko dwa chwiejące się zęby; państwo Kaczyńskiego; państwo klerykalnych nacjonalistów; państwo na usługach boskich urzędników; państwo operetkowe; państwo solidarne z niczym; państwo solidarystyczne, korporacyjne, faszyzujące; państwo totalne; państwo wyznaniowe; post-Peerel; półdyktatorskie reżim klerykalno-nacjonalistyczny i represyjny o zamiarach półtotalitarnych; prawicowy reżim; przodownik nacjonalizmu antyeuropejskiego; stęchły klimat; sztuka na afiszu; wrzód na prawym półdupku Europy; zawada  w Unii Europejskiej;  syjoniści dnia dzisiejszego.

 

Kaczyński Jarosław – brat główny; faktyczny dyrygent; fanatyk z poczuciem misji i paranoiczną wiarą w spiski; Jarosław K.; maniak; mecenas szwindli, prowokatorów i łapowników; namiestnik Królowej Polski; Napoleonek; pan nadprezydent; prorok Jarosław; Jarosław-Polskę-Zbaw; rządca polskich głów ściśniętych czy to moherowym beretem, czy to przy porodzie kleszczowym; satrapa; ukochany przywódca partii i narodu; ważniejszy brat; władca Polski; zarządca Polski; zawzięty i podły fanatyk.

 

Prawo i Sprawiedliwość – autorytarny reżim prawicowy; bardzo głupia władza; beztalencia; charty pościgowe; drużyna kaczystów; formacja przeszłości; impresario widowisk politycznych; katonacjonaliści; małpa z brzytwą; misjonarze antykomunizmu; nacjonalistyczno-katolickie szeregi; nadzorca nauczania historii; oblężona sekta sprawiedliwych; opresyjna dyktatura; partia do spraw igrzysk; partia przewodnia; patałachy; pisiaki; pisuary; polityczna małpiarnia; prawicowy zakon ludzi bez skazy moralnie górujących nad ogółem; prawiczki i świętoszki; rozszalali hunwejbini; rządząca zgraja; rządzący fanatycy; siła przewodnia narodu; władcy historii najnowszej; władza gorsza od władzy PZPR; wykwit polskiego anachronizmu i zaściankowości; (politycy) personel Kaczyńskiego; prawicowi dewoci nacjonaliści i demagodzy; prawicowi populiści; zgraja; wypędki; (przeciwnicy) łże-plebs; (publicyści sprzyjający) neomoczarowcy; orły z ptasią grypą; (rząd) partacka ekipa; wesoła komedia; (wyborcy) dzielni idioci; frustraci; Kaczoland; moherowe berety; moherowe głowy; odsunięci, biedni, rozeźleni a słabo kumaci; pojebana większość politycznie

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.