Motto tygodnia: Lud smoleński ryczy i kwiczy: wraża agentura na miesięcznicy!

Pies suszy na lewo

numer 51/2016

Policja nielegalnie nakłada mandaty za przekroczenie prędkości. Stosuje urządzenia nieodpowiadające przepisom i – co więcej – niezgodnie z ich instrukcjami.

Pan Adam jechał przez Polskę. Nagle z tyłu zobaczył niebieskie koguty i usłyszał syrenę. Koguty i syrena wyprzedziły go, kazały zatrzymać się na poboczu.

– Kierowca jechał za szybko – oznajmiły.

– Byłem pewien, że jechałem zgodnie ze znakami – oświadczył Adam.

Usłyszał, że został zmierzony oraz nagrany. Policjanci mierzyli mu prędkość przez 3 sekundy na odcinku 100 m. Ponieważ jechał za szybko, należy się mandat.

– A skąd wiadomo, że jechałem za szybko? – zaciekawił się Adam.

– Kierowca raczy żartować – zaśmiał się policjant. – Mamy w samochodzie fotoradar. Zmierzył pana prędkość i sfilmował. I niech sobie pan nie myśli, że była to „Iskra”. Dysponujemy innym fotoradarem.

W policyjnym aucie, które namierzyło pana Adama, było zamontowane inne urządzenie. I cóż z tego, skoro nie miało ono opcji rozpoznawania namierzonego pojazdu?

Wprowadzone niedawno przepisy mówią, że każdy policyjny radar musi podawać, który pojazd namierzył.

Dlatego np. Sąd Rejonowy w Kozienicach uchylił mandat karny nałożony na Michała N. Sąd stwierdził: „Urządzenie nie spełnia warunków przewidzianych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej z 20 stycznia 2014 r., bowiem nie umożliwia identyfikacji pojazdu, którego prędkość była mierzona. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, iż mandat karny, nałożony na Michała N., podlega uchyleniu”.

całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.