Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

Polak z wiadra

numer 26/2018

Jedna z najsmutniejszych historii ostatnich lat.

Bezdomna, upośledzona intelektualnie kobieta w zaawansowanej ciąży przygarnięta przez alkoholika i nędzarza, mieszkającego w ruderze na działkach. Ona rodzi dziecko do wiadra, on zakopuje wiadro w lesie. Jest przy tym jej koleżanka – dziewczyna leczona psychiatrycznie, po szkole specjalnej, nie bardzo wie, co się dzieje. Usłużni sąsiedzi biegną na policję donieść, że był brzuch i nie ma, a dzieciątka nie widać. Policja zawozi kobietę do ginekologa, zmusza do badania, które potwierdza poród, znajduje wiadro ze zwłokami.

Na procesie wszyscy troje mamroczą, plączą się w zeznaniach, oskarżają się wzajemnie. Psychiatrzy mówią o „ewidentnych dysfunkcjach intelektualnych” podsądnych. We wtorek zapadł wyrok: kobieta dostała 15 lat, mężczyzna 11. Jej koleżanka za „nieudzielenie pomocy noworodkowi” 15 miesięcy – sąd ocenił, że kara „będzie dla niej nauczką”. Prokuratura uważa, że wyrok jest za łagodny, będzie się odwoływać. Chciała dla wszystkich 25 lat więzienia.

Prawdziwi zbrodniarze w tej historii nigdy nie staną przed sądem. To państwo, które toleruje zjawisko bezdomności, fałszując statystyki tak, żeby zmniejszyć jego skalę. Państwo, które zamiast powszechnej i obowiązkowej edukacji seksualnej i zagwarantowania chociaż najuboższym obywatelkom dostępu do bezpiecznej bezpłatnej antykoncepcji, „chroni życie” metodą zakazu aborcji i prokuratorskich polowań na turystykę aborcyjną. Państwo, którego służby nie zauważają upośledzonej kobiety w zaawansowanej ciąży, mieszkającej na działkach w psiej budzie bez kanalizacji, ale natychmiast reagują na donos o noworodku-niewidku. Państwo, w którego imieniu prokuratura, ulegając żądaniom tabloidów i wirtualnym wrzaskom motłochu („I sterylizacja dla tej trójki – na wszelki wypadek”; „Straszne, co za ludzkie śmiecie! Nie zasługują żeby w ogóle żyć”), chce wsadzać na ćwierć wieku do więzienia ludzi, których do zbrodni pchnęła nędza i upośledzenie.

I wreszcie – jak by to fatalnie zabrzmiało w dobie wojny o sądownictwo – także sąd, który ma do bezdomnej, niepełnosprawnej intelektualnie kobiety pretensje o to, że urodziła do wiadra, a w ciąży nie chodziła do lekarza („Poród odbywał się w skandalicznych warunkach, sąd tego absolutnie nie może akceptować, zwłaszcza że oskarżona, będąc w ciąży, w ogóle nie korzystała z pomocy lekarskiej”), po czym skazuje na wieloletnie wyroki osoby, o których sam mówi, iż ich „wyraźne dysfunkcje w pełni potwierdzają opinie sądowo-psychiatryczne”. Sąd mógłby zastosować art. 149 kodeksu karnego („Matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”), ale zastosował. A najgorsze w zachowywaniu sądu jest to, że najwyraźniej uważa, iż musi się tłumaczyć z tego, że wyrok jest tak łagodny – czyli nie spełnia oczekiwań rządnego krwi medialnego i prywatnego motłochu.

Nie mniej obrzydliwą rolę w tej tragedii odegrali czujni sąsiedzi i media. Ręka w rękę.

Reportaż Marzanny Zielińskiej w TVN 24. Skazana „intelektualnie odstaje od przeciętnej i w śledztwie i podczas procesu nie było pewności, czy wie, za co trafiła do sądu. Biegli stwierdzili jednak, że Lidia M. jest na tyle bystra, by wiedzieć, co uzyska, zadając Jankowi cios za ciosem. Nożyczkami. 5 ran kłutych i 5 ran ciętych” – podnieca się reporterka postępowej, rzetelnej i proeuropejskiej stacji informacyjnej, ponoć różnej od publicznej szczujni Kurskiego. „Znajomy kobiety zakopał dziecko w wiadrze, do którego chłopiec się urodził. Wcześniej wiadro służyło za… nocnik” – donosi, czyniąc przed „nocnikiem” znaczącą przerwę dla wzmożenia oburzenia odbiorców. „Gdy sąsiad kopał dla Janka dół, słuchały razem radia. To i tak mniej wstrząsające niż to, że dzień po zbrodni matka Janka, ot tak po prostu… poszła na dyskotekę”.

„Mimo wszystko całej trójce się upiekło” – ocenia na końcu relacji red. Zielińska. Jest oburzona. „Prokuratura zażądała wyroku za zabójstwo i 25 lat więzienia”, a sąd obniżył wysokość kary od 15 i 11 lat, „biorąc pod uwagę młody wiek matki i podeszły wiek znajomego” – ironizuje reporterka. Dodając z jeszcze większą grozą, iż upośledzona koleżanka dostała „tylko 15 miesięcy za kratami”.

Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak puenta relacji red. Zielińskiej. „Janek miałby dziś prawie 1,5 roku. Ma prawdziwy grób, bo kogoś zaniepokoiła kobieta w ciąży i brak dziecka” – ogłasza red. Zielińska tym unikatowym dla tefałenowskich reporterów tonem, w którym święte oburzenie miesza się z sarkazmem.

W ten sposób obrzydliwy donosiciel, który nie zrobił nic, żeby pomóc upośledzonej kobiecie w ciąży, ale gdy ciąża znikła, natychmiast poinformował stosowne władze, staje się odważnym dobroczyńcą, który zapewnił zarżniętemu niewiniątku chrześcijański pochówek.

Gdy chodziłam do szkoły podstawowej – w zamierzchłych, słusznie minionych czasach komunizmu – wszyscy wiedzieliśmy, że kapuś to menda. Klient, który doniósłby nauczycielowi, że ktoś ściąga, poszedł na wagary czy nie odrobił pracy domowej, narażał się w najlepszym razie na trwały ostracyzm towarzyski, nierzadko – na doraźny wpierdol. Dziś w tzw. wolnej Polsce co krok natrafiamy na ormowca. Obywatele spontanicznie dokumentują wykroczenia innych, nagrywając co popadnie smartfonowymi i samochodowymi kamerkami, i lecą z ochotniczym donosem do psów i mediów. TVN z entuzjazmem korzysta z takich donosów, co i raz pokazując materiały pod mrożącym krew tytułem „Jechał samochodem po chodniku” albo „Po autostradzie pasem awaryjnym pod prąd”. Trudno się zatem dziwić, że w relacji red. Zielińskiej życzliwy sąsiad, którzy poleciał z ryjem na mentownię, urasta do rangi bohatera.

 

AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA

Wasze komentarze 21 komentarzy

Odpowiedz na „ANTYGŁUPEKAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Oj slabe, slabe. Skoro Policja i sady maja sluzyc obywatelowi to w krajach wysoko rozwinietych osoba, ktora zareaguje i powiadomi odpowiednie sluzby nie jest napietnowana. Tylko w RP nadal nadal taka osoba – przynajmniej dla redaktorki – jest kapusiem i donosicielem. Na tej zasadzie w krzywdzie tkwi tysiace dzieci ‚po sasiedzku’, bo przeciez co wieczorne krzyki i placz dziecka to nie powod, by doniesc na sasiada. Komuna z ciebie wyszla redaktorko. Z jednym zgodze sie, nasze panstwo dalo ciala w tym przypadku. Reszta to odwracanie uwagi od sytuacji sprawcow.

    • Czytamy ze zrozumieniem: w artykule nie jest napiętnowana postawa obywatela powiadamiającego odpowiednie służby. Chodzi o to, że nikt nie powiadomił MOPSu, czy innej służby, która powinna objąć opieką przyszłą matkę w takiej sytuacji. To samo tyczy się „wieczornych krzyków” – w wielu reportażach, już po tragedii sąsiedzi opowiadają co tam się nie działo. Tylko wtedy jest już po wszystkim. A o udanych interwencjach sąsiadów (na czas) nikt by w mediach nie wspomniał – to nie materiał do TV czy prasy, to się nie sprzeda.

      • Prosze bez protekcjonalnego tonu w kontekscie ‚czytania ze zrozumieniem’. W tekscie mozna przeczytac: W ten sposób obrzydliwy donosiciel, który nie zrobił nic, żeby pomóc upośledzonej kobiecie w ciąży, ale gdy ciąża znikła, natychmiast poinformował stosowne władze (…)”. Mozna doszukiwac sie braku empatii w postawie tego swiadka po sasiedzku. Ale chyba ostatecznie dobrze zrobil powiadamiajac Policje o swoich spostrzezeniach czy jednak zle? Wstretny, obrzydliwy donosiciel czy jednak jakas tam postawa obywatelska? Rozumiem, ze teraz trwa walka z tvn i lekki hejt na redaktorow musi leciec, ale nie wracajmy przy okazji do wpajania czytelnikom, ze zgloszenie sluzbom o zdarzeniu jest jednoznaczne z donosami za czasow komuny. Sciaganie na lekcjach jest nieetyczne, pomimo ze w PL faktycznie jest jakas oznaka sprytu. Mentalnosc kombinatora. Wracajac do meritum, jestem za tym, zeby dzieci ‚nalezaly’ do panstwa, wysoki socjal, ale za klapsa albo niewystarczajace warunki bytowe – dziecko natychmiast powinno trafiac pod inny dach, w ramach ochrony/ opieki panstwa. Do tego programy uswiadamiajace, ze kontakt z Policja dziala na korzysc spolecznosci.

        • Szuja ja nie wiem gdzie ty mieszkasz, ale chyba nie w Polsce. I nie pitol tutaj o protekcjonalnym tonie, bo wyłazi z ciebie właśnie taka szuja, co zamiast stanąć w obronie bitej kobiety, popędzi szukać policjanta. Co tam, że kiedy wróci z nim na miejsce kaźni, babka może być w agonii, bo ten czas spędzony na realizacji obowiązku obywatelskiego posłużył katowi do ćwiczeń siłowych. Wolę mentalność kombinatora od mentalności szui z kamerką w aucie, która to szuja kiedy nikt nie widzi sama przejedzie przez trawnik. I nie wybielaj się gościu, bo twoja wypowiedź sama w sobie jest świadectwem twojego światopoglądu.

          • @Darek, probujesz mnie obrazic, ale nie dociera do twojej swiadomosci fakt, ze nick mam przygotowany wlasnie pod takich typow jak ty. A co do twojej wypowiedzi, to nie dopuszczasz bledu w swoim toku rozumowania. Nie wymagajmy od ludzi heroizmu, wystarczy, ze spelnia obywatelski obowiazek. Od reszty sa albo powinny byc odpowiednie sluzby. Miejsce kazni? Lubisz przesadzac, ale ok, chciales zobrazowac. Tyle, ze miejsce kazni moze powiekszyc liczbe ofiar, a chyba nie o to chodzi. Ktos moze czuc sie na silach a ktos inny nie. I nie musi narazac sie. Tyle o mnie napisales kompletnie nie wiedzac z kim masz do czynienia. Wyglada na to, ze dotknalem czyjegos czulego punktu, moze pani redaktor? Mozecie przeciez edytowac dyskusje i usunac to co dla was mniej wygodne. Tak wiec @Darku o mentalnosci kombinatora, pojezdzij po swiecie i rownaj do lepszych.

    • Mocne, mocne! Szujo medal za czytanie ze zrozumieniem! Nie ważne co pisze, ważne co ja z tego zrozumiałam!

    • No przecież Łaniewska wyraźnie pisze, że nikt nie doniósł zanim ułomna kobieta urodziła. Nikt nie pomógł, dopiero brak brzucha wzbudził zainteresowanie.

      • Zle stalo sie, ze nikt wczesniej nie zareagowal. Bardzo zle. Niefajne jest natomiast to, ze gdy w koncu ktos cos zrobil to jest wyzywany od donosicieli na ‚mentownie’. O ile jakis tam redaktor tvn’u zrobil sobie z tego pozywke to juz nie rozumiem calkowicie ataku na tego swiadka, ktory powiadomil sluzby. Celebryte z siebie robil czy co? Artykul czesciowo dotykajacy problemu stanowi strzal w kierunku tvn, prawdopodobnie za sprawe zwiazana ze ‚szklem kontaktowym’. Ot takie przepychanki – nic nie wnoszace do swiata zywych, normalnych ludzi.

    • Chyba nie rozumiesz, o co tu chodzi

  • Nie zgodzę się z Panią Agnieszką co do poglądu, jakoby to „państwo” odpowiadało za tę tragedię. To „państwo” to konkretny urzędnik, prokurator, sędzia czy polityk. Decyzji nie podejmuje państwo, chyba że są to państwo Kowalscy zatrudnieni na etatach w tym samym urzędzie. Dopóki nie stworzymy systemu w którym za podejmowane decyzje odpowiedzialny będzie konkretny człowiek, nie zaś urząd, czyli państwo, dopóty będą się zdarzały tak kuriozalne wyroki jak ten opisany powyżej. Nie chodzi mi o to, żeby ktoś bał się podjęcia decyzji, ale żeby się przed jej podjęciem trzy razy zastanowił i przedsięwziął wszystkie możliwe kroki by wykluczyć błąd.

    • Nie masz pojecia o dzialaniu urzedow i odpowiedzialnosci. W kazdej sprawie mozna dokopac sie do urzednika, ktory za dany obszar dzialania odpowiada. Porownujac twoj komentarz tutaj i ten rynsztokowy pod moim wpisem musze stwierdzic, ze powinienes popracowac nad swoim charakterem, bo poki co wychodzisz na zwyklego… haha: „nie zgodze sie z pania agnieszka co do pogladu (…)” – jakie to okragle, delikatne i dyplomatycznie ujecie sprawy. Oj ludziska bez kregoslupa uginaja sie, gdy trzeba…

      • Prowadzę firmę od 16 lat. Moje zdanie o pracy urzędników jest ugruntowane. Swoją światowością w dobie globalnej wioski mi nie zaimponujesz. Swój nick masz tak do mocno „sarkastyczny”, że chyba tylko ty sądzisz, że to takie fajne. Nie chciałem cię obrazić, tak wychodzi, kiedy człek w nerwach pisze komentarz. Niestety pitolenie w komentarzach swoich prawd objawionych nie zmieni faktu, że kiedy trzeba działać, to trzeba działać, nie zaś zasłaniając się swoim „mierzeniem sił na zamiary” gonić po służby. Facet powinien mieć jaja (bo chyba jesteś mężczyzną). I na koniec przykra sprawa dla mnie – nigdy nie dorównam do tak dobrych jak ty. W pisaniu.

        • Nie mam pojecia dlaczego zalozyles, ze napisalem o sobie w kontekscie biegania na Policje zamiast zareagowania osobiscie. Sa osoby starsze, mniej sprawne, kobiety, osoby lichej postury i slabszym charakterze, ktore nie chca ryzykowac wlasnym zdrowiem. To tylko przyklady majace na celu pokazac, ze w twojej wersji funkcjonowania sa luki. Ty masz doswiadczenie jako przedsiebiorca, a ja jako ten, ktory po kilkunastu minutach od telefonu pojawial sie na miejscu i ogarnial sytuacje, majac wsparcie drugiego policjanta, srodki przymusu i umiejetnosci, zeby profesjonalnie zalatwic temat. Bylem tym ‚psem’ i ‚mentownia’, o ktorej raczyla wspomniec redaktorka. Uzyje przykladu z innego zakresu – czasami na hurra wskakuje ktos do wody zeby uratowac tonaca osobe. Efekt taki, ze zamiast jednego topielca, sa dwa. Jesli ktos sie czuje na silach niech fizycznie interweniuje do przyjazdu policji, ktos inny nie wszczyna alarm, a i tak w duzej czesci przypadkow lepiej powiadomic i dac dzialac fachowcom. Proponuje po prostu na zas wiecej dystansu do zycia, a nie tylko atakowanie kogos, za elokwencje.

          • Ja nie generalizuję, tylko mówię o przemocy fizycznej, konkretnie wobec kogoś, kto nie jest w stanie się obronić sam. Nie podjąłbym się walki z dziesięcioma bandytami trzymającymi w rękach maczety, nawet gdyby obcinali komuś rękę jak to zrobiono w Nowej Hucie. Nie wyniósłbym z lotniska osamotnionego plecaka. Skoczyłbym za to do wody, wiedząc oczywiście, że potrafię pływać, bo wyciąganie tonącego z dna daje mu mniej szans na przeżycie. Postawiłbym się jednemu, dwóm agresorom bijącym kogoś obok mnie. To są te sytuacje, które określają kogoś komu zależy. Zdaję sobie sprawę z tego, że twój punkt widzenia jest pragmatyczny, ok. Wracając jednak do powyższego artykułu – nie popieram sąsiedzkiego donoszenia na brak brzucha. To jest ta polska kurewska mentalność, która w duchu katolicyzmu nakazuje podpierdalanie wszystkich dookoła za coś, co ostatecznie nie powinno być ich sprawą. Nie zniknęło dziecko z wózeczka tylko brzuch. I teraz spierdolili i tak już zjebane życie tym ludziom do końca. W zamian za co? Moralną satysfakcję? Jak widzisz mam ogromny dystans do życia. Zwłaszcza cudzego. I nie atakuję cię za elokwencję, bo to nie ja piszę „Policja” z dużej litery. Miłego wieczoru.

  • Widząc, co się dzieje w tej tzw. „polsce”, dochodzę do wniosku, że jedyną skuteczną reformą tzw. „polski” jest przywrócenie – tylko pod względem granic – stanu sprzed 1918r.

  • MIELIŚMY KOMEDĘ, KTÓRY MIAŁ LEKKI STOPIEŃ UPOŚLEDZENIA, I CO??, TFU „ŚWIĘTY” MĘCZENNIK PiS, KACZYŃSKI LECH, WSADZIŁ DO CIUPY!!NIE DZIWI WIĘC I TA SPRAWA!!NAJGORSZE, JEST TO,ŻE W WIELU PRZYPADKACH, OKRUTNYCH ZBRODNI NA KOBIETACH, PARTNERZY ZAWSZE MAJĄ ŁAGODNE WYROKI I ZERO OSTRACYZMU!!PAŃSTWO POLSKIE TO PAŃSTWO TERRORU KATOLICKIEGO,GŁUPOTY WŁADZY I NIERZETELNYCH MEDIÓW!!!

  • Frazesy Dudy:Pomoc osobom niepełnosprawnym, zwłaszcza całkowicie niepełnosprawnym i niezdolnym do samodzielnego życia „powinna być świadczona”. Państwo jest również winne ludziom niepełnosprawnym i ich opiekunom wsparcie. Czy ktoś w PiS jest przeciwnego zdania? Panie Prezydencie, a może tak ze swojej kieszoneczki?

    • Nie starczy , niestety … Podwyżki dla personelu , souvenir’y dla arcybiskupów , biskupów , prałatów , proboszczów , przeorów a także własne wypady na narty , kibicowania i wypoczynki zżerają wszystko a budzet nie jest z gumy.

    • Ze swojej kieszoneczki za duzo by nie wystarczylo. Potrzebne sa rozwiazania systemowe.

  • Nie starczy , niestety … Podwyżki dla personelu , souvenir’y dla arcybiskupów , biskupów , prałatów , proboszczów , przeorów a także własne wypady na narty , kibicowania i wypoczynki zżerają wszystko a budzet nie jest z gumy.