Motto tygodnia: Za Platformy ciepła woda z kranu, za PiS-u koncertowy zamach stanu.

Polacy się nie pierdolą

numer 24/2017

Życia seksualnego współczesnych Polaków sondażem nie ogarniesz.

Skoro swoje życie seksualne ubogaca poza związkiem niemal 40 procent rodaków, a z seksu zadowolonych jest niemal tyle samo, to co robią pozostali? Oni myślą – oznajmili CBOS-owi. Konkretnie o tym, że o sensie życia decyduje rodzina. Tak uważa 54 procent Polaków. Niemal tyle samo, ile deklaruje, że uprawiają seks mimo braku nań ochoty.

Z badań wychodzi, że najszczęśliwsi seksualnie są ludzie w związkach, którzy posuwają lub są posuwani na boku.

W tym kraju nawet single mają przejebane. Spośród singielek seks uprawia ledwie co siódma. Faceci mają lepiej: przyjemności rżnięcia dostępuje co trzeci z nich. Niestety badania nie konkretyzują, czy 14 procent singielek obsługuje seksualnie 34 procent singli, czy też muszą oni korzystać z mężatek?

 

CBOS wyszło, że sensem życia dla Polaków przestają być dzieci i wnuki. 20 lat temu progenitura była ważna nade wszystko dla co czwartego Polaka. Teraz dla co siódmego.

Widać to nawet w badaniach nad seksualnością. Bo nawet „500 plus” nie zmieniło tego, że więcej niż co czwarta kobieta nie ma chęci na orgazm z powodu obawy o zajście w niechcianą ciążę. To dziwne, bo według Instytutu Badań Edukacyjnych 80 procent 18-latków myśli, że po stosunku odbywanym na stojąco nie można zajść w ciążę, 38 procent dziewcząt i 51 procent chłopców zdaje sobie sprawę, że w trakcie stosunku oralnego mogą zarazić się chorobą weneryczną, i tylko co drugie wiedziało, że stosunek przerywany może się zakończyć ciążą.

Mówimy o cywilizowanym kraju w XXI-wiecznej Europie. W którym 17 procent populacji jest za zakazem zapłodnienia pozaustrojowego. Tyle samo wierzy w zamach smoleński. A 2 razy tyle jest skłonnych głosować na ludzi, którzy chcieliby zabronić antykoncepcji.

O kraju, w którym co czwarty obywatel się nie pieprzy, natomiast co drugi regularnie pierdoli chodzenie na wybory.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Oto wolska, wlasnie. Nic dziwnego jesli „naucza” w szkolach panstwowych przedmiotu o nazwie religia.

  • Jeszcze nie słyszałem, żeby seks poza związkiem przyniósł komuś „szczęście”, a zwłaszcza rodzinie, w której ojciec poszedł „na bok”. Mieszkam pod jednym dachem z taką rodziną… Szkoda dzieci, szkoda tych zdradzonych żon, szkoda wylanych łez. Ale w NIE najważniejsza jest dobra zabawa przy czytaniu takiego artykułu. Jeszcze jedno: gratulacje dla grafika, który wreszcie odpierdolił się od Pana Naszego z Nazaretu i wziął się za wielbicieli pedofila z Mekki. Teraz tylko czekać na fajerwerki pod Słoneczną 25.

    • a boga nie było i nie ma i po co klechy, by nam odmawiały co nam się chce a oni oficjalnie nie mogą……i kaczorowi już nie staje….