Motto tygodnia: Za Platformy ciepła woda z kranu, za PiS-u koncertowy zamach stanu.

Pieprzyć Idę

numer 9/2015

Dlaczego nie zobaczymy dobrego filmu o złych Amerykanach.

Ze wszystkich polskich cech narodowych najbardziej rozczula mnie nasz unikalny narcystyczny prowincjonalizm. Ostatnio ujawnił się w pełnej krasie przy okazji ogólnonarodowej mszy z powodu Oskara dla „Idy”.

Idomania

We wszystkich programach informacyjnych w nieskończonej ilości powtórek oglądaliśmy, jak Nicole Kidman mówi: „Ida!”, jak bardzo przystojny i świetnie ubrany Paweł Pawlikowski całuje ją w policzek…

jak urodą i przyodziewkiem Pawlikowskiego zachwyca się dyrektorka Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Agnieszka Odorowicz, i jak każdy polski żurnalista jest pewny, że o Pawlikowskim „mówi całe Hollywood”. I jeszcze widzieliśmy dwa tysiące razy, jak Kulesza obejmuje Trzebuchowską, i jakie obie mają sukienki. Mogliśmy też usłyszeć, jak głęboką niesprawiedliwością jest fakt, że Oskara nie dostała „Joanna”, ani operator od „Idy”, ani ta kobieta, która przyprawiła rogi Angelinie Jolie… Moim osobistym faworytem w dziedzinie idomanii jest TVN24, który poświęcił specjalny materiał informacji, iż „ze statuetki cieszą się nie tylko twórcy, ale i statyści”. A teraz test: czy ktokolwiek z Państwa w którymkolwiek z miliona doniesień z oskarowej gali usłyszał, iż w kategorii dokumentu wygrał film Laury Poitras „Citizenfour”, będący zapisem jej rozmów z Edwardem Snowdenem? Bo ja nie.

Lepsi niż KGB

To smutne, bo w skali świata w roku 2015 to, co ma do powiedzenia Edward Snowden jest jednakowoż dość ważne – i zasługuje na szczególnie pilne wysłuchanie w kraju przez wielu europejskich polityków uważanym za „rustykalnego konia trojańskiego USA”.

całość na łamach

Wasze komentarze 7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • A posrane święto żołnierza wysranego

  • Film nudny i dlaczego czarno-bialy? Podobno arcydziela sa wlasnie dla daltonistow. Niestety dla mnie Ida to male gowienko…

  • Świetny polski film polskiego reżysera z polskimi aktorami. Agatę kuleszę nawet w usa porownują do grety garbo. Film ma wydzwiek prokatolicki – Ida wstepuje na koncu do zakonu, uznaje, że to jest droga, którą chce kroczyc. Jej zydostwo nie ma z tym wiele wspolnego. Piękny obraz, polecam!

  • Uważam, że ida to polski film wcale nie antypolski. Bo on w ogóle nie jest o Polsce, polskości czy Polakach. Akcja toczy się w Polsce ale tylko jako tło dramatu tej żydowskiej rodziny. Ich dramat polega na braku tozsamosci, historii, korzeni. Są goscmi w tym kraju. Wanda gościnnie wykonuje jakąś pracę, z którą w ogóle się nie utożsamia. Jak pani na poczcie beznamietnie podbija koperty tak ona bez refleksji wydaje wyroki. Jest taka scena w sadzie jak siedzi obojetnie a oskarzany jest człowiek z korzeniami pilsudczykowskimi, który miał dokonać wykroczenia przeciw PRL, w obronie idei wolnego państwa polskiego. Był to człowiek, który o coś walczył, w imię jakichś wartości. A wanda z niczym się nie utożsamia, ani z PRL, ani z wolnym państwem niesocjalistycznym, ona jest tu tylko gościem i na tym polega jej dramat, że nie ma korzeni i nie wyznaje żadnych wartości. Bezmyślnie wydaje wyroki. Dlatego się zabija, bo z niczym w życiu nie może się utożsamic i jej życie jest bezwartościowe. A ida to co innego. Ona znalazła w życiu boga, wreszcie ma swój punkt zaczepienia, gdzieś przynależy, nie jest sama, nie jest już „bezpanstwowcem”.

  • Też jak obejrzałem Idę to trochę zdziwiłem się, że dostał Oscara. Nie dlatego, że film jest słaby (bo nie jest, uważam, że jest przyjemny), ale dlatego, że pokazuje miałkość i płytkość żydów. Wszyscy wiemy, że o tym kto dostaje Oscara decyduje lobby żydowskie, zdziwilo mnie wiec, ze pochwalili taki hmm w sumie mało przychylny żydom obraz. Zastanawiam sie jak Pawlikowski reklamowal ten film u Rothschildów? Co im powiedział? że to film o żydach, którzy są puści, nigdzie nie przynależą, wiodą życie pozbawione sensu? Ja bym się bał ten film wyświetlać żydom, no ale widać pawlikowski zaryzykował i został nagrodzony. Czemu? Nie mam naprawdę pojęcia, może czesc zydow jest dumna np. ze mimo, ze sa bezpanstwowcami, nie maja korzeni to sie jednak czegos dorobili, maja dzis pieniadze i pozycje, moze tutaj kryje sie clue, cholera wie

  • Nie dalem rady obejrzec calej Idy. Dla mnie nuda nie z tej ziemi. Citizenfour widzialem juz cztery razy. Planuje wiecej. Szkoda ze polskie media, jak zwykle robiace laske amerykanom, jakos tego filmu nie zauwazyly.

  • Z tym „rustykalnym koniem trojanskim USA” to troche przesada. Czesciej uzywane jest okreslenie „osiol trojanski USA”