Motto tygodnia: Czy to dublerka jest Dudowa? Nie, to prezes Gersdorfowa.

Ostatnie katowanie Ogórka

numer 19/2015

Jako ostatni obrońca Sojuszu Lewicy Demokratycznej w redakcji „NIE” pragnę zaapelować do wyborców lewicy: nie głosujcie na doktor Magdalenę Ogórek.

Jeśli SLD ma przetrwać, jeśli przetrwać ma jedyna partia parlamentarnej lewicy i jedyna w III RP siła polityczna, która broni ludzi i dorobku Polski Ludowej – jej żelazny elektorat musi ukarać jej kierownictwo za granie szyldem i wyborcami w gry losowe. Wystawienie w wyborach Magdaleny Ogórek było zagraniem hazardowym z gatunku wymiany wszystkich kart…

w 5-kartowym pokerze: przejawem desperacji i przekonania, że gorzej być nie może. Sojusz Lewicy Demokratycznej i jego przewodniczący muszą przekonać się, że owszem, może. Że wyborcy, którzy – nieraz z zaciśniętymi zębami – głosowali na SLD przez ostatnie ćwierć wieku, nie są własnością partii. Że niezależnie od wspólnoty życiorysów z lokalnym posłem czy radnym Sojuszu, niezależnie od wmontowanego przez Polskę Ludową poczucia „obywatelskiego obowiązku”, mogą po prostu zostać w domu. Albo zagłosować na Sarnę z Krzesłem na Głowie (to taka facebookowa akcja obywatelskiego nieposłuszeństwa).

Wystawienie Ogórek jako kandydatki SLD na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej było wobec wyborców lewicy gestem obelżywym. Nawet nie ze względu na to, że zamiast dorobku życiowego czy kompetencji wyróżnia ją wyłącznie wygląd. Byłoby naiwnością nie dostrzegać, iż w erze cywilizacji obrazkowej wygląd jest, także w polityce, kwestią istotną. Choć może nie aż taki istotną, zważywszy na fakt, iż – mimo widocznej w tych wyborach znacznej podaży młodych i pięknych – polską polityką nadal rządzą starsi mężczyźni niewysokiego wzrostu.

Ważniejsze jest jednak co innego. Wystawienie Ogórek było gestem obelżywym, ponieważ w żadnej sprawie i w żadnym wymiarze nie jest ona kandydatką lewicy. W sferze społeczno-gospodarczej jej przekaz jest stricte liberalny – interesują ją wyłącznie pracodawcy, a nie pracownicy, jest za deregulacją, obniżaniem podatków dla przedsiębiorców, depenalizacją przestępstw gospodarczych, rezygnacją z kontroli państwowej wobec biznesu. Zaś w sferze obyczajowej nie jest za niczym, zapewnia jedynie, że nie będzie wetować ustaw światopoglądowych, które przyjmie parlament. Czy oznacza to, że nie zawetowałaby również całkowitego zakazu aborcji? Jakoś tak się stało, że nikt jej o to nie zapytał, ale wziąwszy pod uwagę jej stosunek do Kościoła katolickiego wyrażany przed kampanią, nie ma powodów do optymizmu. Nikt też nie zapytał Ogórek, co myśli o PRL – ale warto wspomnieć zdanie, które wypowiedziała w debacie nad tym, czy Kościół hamuje rozwój nowoczesnej Polski: „Kościół katolicki zawsze był pomostem między społeczeństwem zniewolonym przez ustrój komunistyczny a tą cywilizacją zachodnią”.

całłość na łamach

Wasze komentarze 16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • To na kogo głosować? Kobieta zniechęca do głosowania na kobietę? Prezydent Litwy, Merkel i parę innych nie ma szans przy dr Ogórek. Wreszcie mielibyśmy coś lepszego od Niemców.

  • Na gruncie logiki i racjonalizmu rozumiem argumenty pani Agnieszki – ale kto powiedział, że Ogórkowa ma być kandydatką lewicy? To ma być kandydatka która złamie monopol PiS i PO na dzierżenie władzy w Polsce. Niegłosowanie na nią jest kapitulacją w obliczu tej sytuacji. Jak się już powiedziało A to należy powiedzieć B. Prezydent w Polsce ma role czysto reprezentacyjną a nie ideologiczno-gospodarczą i do tego celu pani Ogórkowa się świetnie nadaje. Mogą mi się nie podobać jej przy-kruchtowe poglądy ale to ma być prezydent wszystkich Polaków – a większość Polaków to niestety katole – w dodatku pani Magdalena powiedziała, że nie będzie nikomu narzucać swoich poglądów religijnych, co jest oświadczeniem dosyć niespotykanym w porównaniu do pozostałych kandydatów. Na pewno nie zagłosuję na tego solidarucha Bula. Szogunat musi się skończyć i dlatego oddam głos na Ogórek a te lewicowe elity co teraz tak biadolą i zniechęcają – niech żrą gruz a następnym razem niech lepiej się przygotują do wyborów, żeby nie musieli płakać i kwiczeć. Takie nawoływanie do niegłosowania na panią Magdę to wręcz jest defetyzm. Dobrze że nie żyjemy już w PRL bo sianie defetyzmu to był wtedy sybir co nie?

  • A ja na Ogórkową zagłosuje jeśli pokaże cycki.

  • Pośle Wziątek uspokój się Pan na miłość Boską!

  • A ja tez na Ogórek zagłosuje jeśli pokaże cycki.

  • AWŁ krytykuje SLD, że wystawiło mało lewicową kandydatkę. Za mało antyreligijna, za mało socjalna. A kogo do cholery mieli wystawić? Napieralskiego? Też klęcznik. Kalisza przedstawiciela kawiorowej lewicy? Olejniczak nie chciał, Czarzasty to samo, inni też się nie pchali, bo przy niskim budżecie na kampanie i kiepskimi notowaniami SLD, kto by chciał się skompromitować wynikiem w granicach błędu statystycznego? Ja wam powiem kto byłby dobrym kandydatem SLD. Wanda Nowicka, Andrzej Rozenek albo nawet sam Palikot, tylko, że zamiast napierdalać przez 4 lata w Millera trzeba było się dogadać i wspólnie prowadzić wojnę z POPISEM. Dziś wspólny kandydat walczyłby o zwycięstwo a tak macie sarnę.

  • „Wystawienie Ogórek jako kandydatki SLD na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej było wobec wyborców lewicy gestem obelżywym.”
    Nic dodać, nic ująć!

  • Słowo Rzeczpospolita odmienia się jak dwa osobne słowa. Zatem: prezydent (kogo? czego?) Rzeczypospolitej.

  • Leszku Milerze ODJEDŹ ! Zabierz sobie na pociechę tę Ogórek.

  • Ja już zagłosowałem na Palikota. Ogórek w minimalnie w jeednym miejscu klęczała a jak wstawała to się żegnała. Na co nam prezydent wierzący.Przecież boga nigdy nie było i niema….