Motto tygodnia: Do Wolski przyjechał pan, prawdziwy pan. Jaśnie pan Erdoğan.

Nóż w wodzie święconej

numer 17/2017

Przed laty zamordowano księdza. Do dziś nie wolno ujawnić prawdy o zamordowanym.

Zbrodnia była głośna w latach dziewięćdziesiątych. „Zabójstwo, dokonane 27 maja 1996 roku na plebanii kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni, odbiło się szerokim echem w całym kraju. Ksiądz Kleinert był oficjałem Trybunału Metropolitarnego, doktorem prawa kanonicznego i powszechnie szanowanym kapłanem” – można przeczytać w archiwach miejscowych gazet.

Za zabójstwo skazano dwóch mężczyzn, każdego w osobnym procesie i w różnym czasie. Potraktowano ich tak samo, nie zwracając uwagi na to, że każdy z nich ponosi inną winę, zasługiwali więc na różne kary.

W zasadzie nie ustalono motywu zbrodni. Akta sprawy wciąż są tajne.

Dlaczego?

Po 21 latach O. pamięta każdy szczegół tego wieczoru. Grubawy ksiądz, w jego mieszkaniu antyki i porozumiewawcze spojrzenia z rumuńskim kolegą.

Ksiądz usiadł w fotelu. Włączył wideo. Na ekranie drogiego telewizora pokazał się film erotyczny. Zaraz potem poszedł z Rumunem do łazienki. O. domyślił się, co robią w łazience. Ksiądz wychodził po ręcznik.

Tymczasem kasetki nigdzie nie było. Przeszukał wszystko.

Gdy ksiądz skończył i poszedł po ręcznik, chłopak powiedział Rumunowi, że z całej operacji nici, bo kasy nigdzie nie ma.

– Postanowiliśmy go postraszyć nożem, żeby powiedział, gdzie są pieniądze.

Nóż miał Rumun. Miał mu przystawić do gardła i postraszyć, że go pochlasta, jeśli nie da im kasy.

– Wszystko się popieprzyło. Tamten podszedł i od razu wbił księdzu ostrze w serce. Potem jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze…

– Byłem w szoku. Miał go tylko postraszyć!

  1. twierdzi, że Grancea szatkował kapłana jak kapustę, krzycząc pod nosem przekleństwa po rumuńsku. 7 razy trafił. Na podłodze pojawiła się krew. Ksiądz próbował krzyczeć, a Grancea dalej walił na oślep nożem.

Uciekali w amoku, na oślep, byle dalej od tego koszmarnego miejsca.

– A potem ten kretyn zaczął mnie przepraszać. Stwierdził, że nie mógł się powstrzymać, szczególnie po tym, co było w łazience. To było silniejsze od niego.

Gdy na tyły Trybunału Metropolitalnego Diecezji Gdańskiej przyjechała policja, ksiądz był w stanie agonalnym. W telewizorze wciąż leciał film erotyczny.

– Zakonnica wyjmowała kasetę, żeby nie wzięli tego jako dowodu.

Potem Rumun zniknął, a twarz mojego rozmówcy pojawiła się we wszystkich gazetach.

– Oglądałem „Panoramę” u sąsiada, gdy pierwszy raz zobaczyłem swoją gębę i usłyszałem, że jestem poszukiwany za zabójstwo księdza. Okropnie się bałem.

„Ks. Kleinert został zamordowany 27 maja 1996 r. na plebanii kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni. Zabójca, który znany był swej ofierze i został poczęstowany przez gospodarza kawą, zadał mu siedem ciosów nożem” – podała Katolicka Agencja Informacyjna.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.