Motto tygodnia: Młody Tusk też ma mózg, ale mniejszy...

Autor
Robert Jaruga

Noch ist Polen nicht verloren

numer 11/2017

10 miesięcy w więzieniu spędzi patriota, który dał w mordę człowiekowi mówiącemu po niemiecku w autobusie miejskiej komunikacji. Do obostrzenia kary przyczyniły się media, pisząc o tym pospolitym incydencie, że to nieładnie. Nie można nikogo bić, nawet Niemców, aby stosunki bilateralne stały się bardziej empatyczne. Zur Arbeit!

Tysiącletnie pożycie z naszymi niemieckimi bliźnimi ma bowiem wymowę sadomasochistyczną. Oni są sado. My jesteśmy maso, więc podczas wzajemnych interakcji odczuwamy takie samo podniecenie. Obie strony czerpią z siebie wzajemnie. Czyli jednak żywimy do Niemców jakiś sentyment.

Skoro nasz naród trwa, ilość dobra, jakie zawdzięczamy Niemcom musi być niewspółmierna do przykrości, które nam wyrządzili.

Byliśmy za słabi intelektualnie, aby zorientować się, że jodłę można przystrajać mit kerznen und kugeln, wnosić do domu i z tego powodu śpiewać po polsku niemiecką kolendę „Cicha n,oc święta noc”. Dzieciom czytamy niemieckie bajki: „Jaś i Małgosia”, „O rybaku i złotej rybce”, „Czerwony Kapturek”, „Śpiąca Królewna”, dzięki drukowi, który wymyślił Niemiec z Moguncji.

Nie damy pogrześć ojców wiary, której dilerem był wprawdzie Czech, ale sam zakupił ją od Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego. Mein Gott!

Polski system prawny ma praźródła w prawie rzymskim. Przejęliśmy go od niemieckich zasiedleńców. Od Krakowa po Warszawę zakładaliśmy miasta na prawie niemieckim zwanym magdeburskim – co oznaczało wówczas, iż wszelkie regulacje życia miejskiego, obecnie znane jako prawo cywilne, administracyjne i karne, pochodzą od Niemców.

Ubezpieczenia społeczne, znaczy emerytury, jako pierwszy dał nam Otto von Bismarck. Jak widać w miejscu, gdzie ów pomysł ma charakter oryginalny, jakoś to działa, tylko u nas w kraju beznamiętnych zapożyczeń jest tak, jak każdy widzi.

O ile stracilibyśmy na atrakcyjności bez Malborka, Oświęcimia, gdańskiej starówki, wrocławskiej starówki, ołtarza Wita Stwosza, Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Wojska Polskiego, Muzeum II Wojny Światowej, Muzeum w Stutthofie, Muzeum na Majdanku. Gdzie Niemiec stanął, tam kultura została.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.