Motto tygodnia: Tusku: na razie są prokuratury, niebawem będą tortury.

Niemiec wypędzony z TVP

numer 5/2017

Skandal! Aby zrobić miejsce pisowskiemu senatorowi i funkcjonariuszce IPN, z publicznej telewizji wyrzucono zaproszonych gości.

Wszystkie szczegóły udziału gości w programie zostały dopięte na ostatni guzik. Gdy 16 stycznia stawili się w Warszawie (Berwanger pomimo choroby przyleciał z Niemiec), pracownica TVP zadzwoniła do Telusa i poinformowała go, że dyrekcja nie zgodziła się na emisję programu z ich udziałem.

– Nie potrafiła odpowiedzieć, co jest przyczyną. Powiedziała jednak, że niebawem zadzwoni ktoś z „góry”. Po około 20 minutach zatelefonowała inna pani i zaproponowała, jak to ujęła, szczerą rozmowę. Według dyrekcji w audycji mogę wziąć udział ja oraz producent niemiecki z wyłączeniem Joanny Borysewicz. Tej sobie dyrekcja nie życzy. Dlaczego, tego nie zdradziła. Pragnąc uniknąć kompletnego obciachu zgodziliśmy się tylko z powodu obecności kolegi z Niemiec, który odbył daleką drogę specjalnie na zaproszenie TVP – mówi Telus.

Ale to nie koniec cyrku. Po godzinie kolejny telefon z TVP. Dzwoni ta sama pracownica, mówiąc, że jednak nici z występu. Dyrekcja nie zgodziła się w ogóle na udział gości w programie.

– Na moje pytanie o powód pada odpowiedź: „Panie Jacku – nie mogę powiedzieć”. Daję ultimatum: albo do 40 minut potwierdzacie nasz udział, albo nie. Jeśli nie, powiadamiamy o całej sprawie wszystkie możliwe media. Brak profesjonalizmu, dyskryminacja i chyba polityka… Dla nas ogromny wstyd wobec nierozumiejącego sytuacji przyjaciela z Niemiec. Następnie dzwoni do mnie pani prawnik TVP, proponuje ugodę: z naszej strony cisza, a TVP zwraca kasę. Oczywiście przelewem. Protestuję i staje na tym, że następnego dnia mamy się zgłosić po pieniądze do kasy TVP przy ul. Woronicza, blok D. Jesteśmy tam około pierwszej. Kasa nieczynna, nikt nic nie wie. Stwierdzam, że się stąd nie ruszę, jakieś księgowe, asystenci, kierownicy biegają, zbierają podpisy. Kompletny chaos. Ktoś udaje się do banku po euro. Po kilku godzinach spędzonych w hallu TVP otrzymujemy nasze pieniądze i wracamy z ciężkim kacem moralnym do domów – opowiada Telus.

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Taka miała być DOBRA ZMIANA, drodzy nasi sąsiedzi! Zamienił stryj siekierę na kij… Czy jest bardziej odpowiednie określenie od WSTYD? Ja to czuję.

  • a jak „stala Andzia w ogrodzie po kolana we wodzie, w koszuli, bez majtek i boso” to Andzia sie nie wstydzila ?

  • chcieli przelewem bo tak przelali Mercedesowi 80,7 miliona euro na fabrykę …. to takie dobro zmianowe dotować bogaczy kosztem biedaków …ale miło mieć swiadomość ze jestem współwłaścicielem Mercedesa … kurcze teraz doszło do mojej swiadomosci ze jestem tez współwłąścicielem rydzyka i światyni opatrzności ! ja to mam szczescie!