Motto tygodnia: PiS boi się jej jak trądu – Gersdorfowa wróciła do sądu.

Niemcy tańczą w synagodze

numer 8/2018

Wojna polsko-żydowska. Front północny.

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Piotr Szubarczyk, pracownik gdańskiego Instytutu Pamięci Narodowej, składa okolicznościową wiązankę pod żydowską bożnicą w Starogardzie Gdańskim. Poprawia wstęgi. Stroi miny nabożne. Wzdycha. Oddala się, lecz wnet powraca. Obserwuje. Nadstawia uszu. Węszy. Odchodzi, ale po chwili znów pojawia się na scenie. Cykl powtarza kilka razy. Gdyby miał ogon, niechybnie podejrzewano by, że jest na usługach żydo-masonerii. Lecz trop byłby fałszywy – wielbiciel narodu polskiego pisanego literą wielką niczym kuper eksministra Waszczykowskiego do kolaboracji z Izraelitami jest bowiem niezdolny immanentnie. Co więc robił patriota i przedstawiciel instytucji państwowej pod starogardzką synagogą? Odpowiedź okazuje się banalna: szukał Żydów.

 

Małe laboratorium

Szubarczyk – jak na humanistę i prawdziwego Polaka przystało – nie zamierzał za pomocą tortur zmuszać starozakonnych do wyznania, że w czasie wojny popełniali zbrodnie i współpracowali z gestapo. Plan emisariusza IPN był bardziej wyrafinowany. Zamierzał zademonstrować światu, że Żydzi to skąpcy i hipokryci, wolący robić geszefty niż czcić pamięć o Zagładzie, dlatego tropiąc Izraelitów, w skrytości ducha modlił się, żeby żadnego przypadkiem nie znalazł. Niebiosa posłuchały historyka, dzięki czemu mógł dać upust swemu filosemityzmowi na łamach „Naszego Dziennika”. „Rozglądałem się za jakimś symbolicznym gestem ze strony właściciela synagogi. W takim dniu! Ale wiązanka IPN-u pozostała samotna. Tymczasem w Oświęcimiu zaczęła się awantura, której końca nie widać” – napisał i przypuścił zmasowany atak na Gminę Wyznaniową Żydowską w Gdańsku, a w istocie na całe żydostwo, ostrzał prowadząc z dział najcięższego kalibru.

Zarzuty Szubarczyka:

a) w 1998 r. starogardzką synagogę przekazano gdańskiej gminie żydowskiej, bo obiecała prezydentowi miasta, że utworzy muzeum martyrologii Żydów z Polski północnej, zapewniając, iż to się miastu opłaci;

b) muzeum nie powstało; Żydzi wydzierżawili bożnicę i dziś mieści się tam knajpa z dyskoteką;

c) pląsy i pijaństwo w synagodze Żydom nie przeszkadzają, bo z tytułu dzierżawy osiągają zyski;

d) tańczący i pijący profanują nie tylko żydowską świątynię, ale także miejsce drogie Polakom, albowiem Niemcy w 1939 r. przerobili ją na areszt i gnębili tam nie tylko obrzezanych.

Wnioski: Żydzi pod pozorem budowy muzeum, mamiąc władze miejskie perspektywą zysków, wyłudzili synagogę, aby robić na niej geszefty, a dnia pamięci o ofiarach zagłady nie potrafili uczcić choćby skromnym goździkiem, dowodząc swej hipokryzji.

„Starogard to takie małe laboratorium, pokazujące wspólnotę losów Polaków i Żydów kwestionowaną dziś przez kłamców” – wywiódł tytułem puenty Szubarczyk. Postanowiłem sprawdzić, czy przypadkiem nie mija się z prawdą.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Thank you for sharing your „magic. Look forward to reading your LOVE, MAMA.

  • Dowcip o diable i prorokach.
    Przychodzą razem do Stwórcy …..Mojżesz ,Jezus, Mahomet oraz Budda i pytają się go….Panie który z nas według ciebie jest na pierwszym miejscu….on odpowiada…. ten będzie najważniejszy któremu w przeciągu jednej minuty uda się zwalić mojego konia !
    Pierwszy próbuje i nic,drugi także bezskutecznie , trzeci próbuje… nic z tego, Buddzie również nie udaje się to , lecz nagle pojawia się Lucyfer i mówi, Boże a może Ja spróbuje,a on odpowiada….próbuj.Gdy Lucyferowi udaje się doprowadzi Boga Ojca do orgazmu wówczas pozostali pytają ze zdumieniem Panie jak mogłes do tego dopuścić…a On odpowiada… czyż nie powiedziane jest w Piśmie iż ,, ostatni będą pierwszymi a pierwsi ostatnimi !! ”

  • Podpis, thanks so much for the post.Really thank you! Great.