Motto tygodnia: Tusku: na razie są prokuratury, niebawem będą tortury.

Niemcy nas biją! Po oczach

numer 20/2016

Prawdziwym Polakom z odsieczą spieszą tureccy islamiści.

III wojna światowa wybuchła pod koniec kwietnia. Wtedy bowiem narodowa TVP1 ogłosiła, że 4 maja rozpocznie emisję niemieckiego serialu „Tannbach – podzielona wioska”. „Gazeta Polska Codziennie” natychmiast przystąpiła do ostrzału wrogich pozycji, wyjawiając suwerenowi, że niemieckiego produktu nie może oglądać…

bo mimo, iż wątków polskich nie zawiera, a jego akcja rozgrywa się po wojnie, to na ekranie pojawia się Żyd uratowany przed zagładą przez dobrego Niemca. Na dodatek pejsatego gra Ludwig Trepte, komediant, który w słynnym antypolskim serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” wcielił się w obrzezańca prześladowanego przez żołnierzy wyklętych. Zatem: „»Tannbach…« nawiązuje do skandalicznego filmu, krytykowanego przez historyków, którzy zarzucali mu celowe fałszowanie faktów, nie tylko poprzez tuszowanie niemieckich zbrodni, fałszywe pokazywanie partyzantów z oddziałów Armii Krajowej jako antysemitów, ale także poprzez sugerowanie, że II wojna światowa rozpoczęła się dopiero niemieckim atakiem na Rosję”.

Oliwy do ognia dolał dr Jerzy Targalski, głosząc, iż „produkcje niemieckie ostatnich lat mają nasuwać skojarzenie, że Niemcy również byli ofiarami II wojny światowej i nazizmu, że stoją w tym samym rzędzie co narody okupowanej Europy”. Po co Niemcom taki efekt propagandowy? – może zapytać suweren gorszego sortu. „Ma to spowodować, że myśląc o hitlerowcach, nikt nie będzie myślał o tym, gdzie ten ruch powstał i kto wybrał Hitlera, kto wywołał wojnę i odpowiadał za śmierć dziesiątków milionów ludzi. Telewizja Polska, emitując seriale typu »Tannbach – podzielona wioska« realizuje tę politykę niemiecką” – odpowiada dr Targalski od momentu wstąpienia do PZPR, Polak najprzedniejszego sortu.

To, że pod rządami Tuska i Kopacz TVP realizowała niemiecką politykę, demonstrując dzieła typu „Nasze matki, nasi ojcowie”, nikogo nie dziwiło. To, że realizuje ją, gdy na tronie Najjaśniejszej zasiada Jarosław Kaczyński, a Jacek Kurski zwraca suwerenowi media publiczne, zdumiało wszystkich.

Magazyn „Polonia Christiana” zapytał wprost: „Gdzie ta dobra zmiana?”, ubolewając, iż Niemcy najadą ojczyznę w porze najlepszej oglądalności.

Do dzieła zabrało się również Stowarzyszenie Dziennikarzy Katolickich, domagając się natychmiastowego zdjęcia serialu z ramówki.

całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Nie znoszę PiS ale tęskno mi do czasów gdy lizanie dupy szkopskiej nie bylo czymś co warto robić przeciwko prawicy.