Motto tygodnia: Czapki z głów i w górę kiecki – będzie rządził Morawiecki.

Nie dziw się, Jezusie

numer 47/2015

Publikujemy mowę końcową do wygłoszenia 18 listopada 2015 r. przez Jerzego Urbana na ostatniej rozprawie jego procesu karnego o obrażanie uczuć religijnych.

Okoliczności prawne i polityczne nie sprzyjają obronie w tym procesie. Trybunał Konstytucyjny uznał, że wolno skazać piosenkarkę Dodę za żarcik z twórców Biblii, nieokreślonych imiennie przez wnoszącą skargę Rabczewską. Uczynił tak Trybunał nietknięty jeszcze przez PiS.

Władzę ustawodawczą i wykonawczą w Polsce uzyskała partia proklerykalna. Nie tai ona zamiaru opanowania władzy sądowniczej i już do tego przystępuje, rozpoczynając od wierzchołków wymiaru sprawiedliwości.

Powoduje to stan niepewności u sądowników. W obliczu takich sił wyższych ograniczę swą wypowiedź do materii tego procesu, pomijając argumentację konstytucyjną, gdyż ustawa zasadnicza ma być podważona.

Środowiska katolickie wszystkich odcieni twierdzą, że chrześcijaństwo jest główną konstrukcją historyczną spajającą Europę kulturowo. Jest to prawda, ale tylko w odniesieniu do średniowiecza. Jednakże zawsze ta grupa religijna, oprócz innych czynników, miała i ma pewien wpływ na tożsamość kontynentu. Przejawem tego i rezultatem było i będzie nawiązywanie kultury masowej, sztuk plastycznych, literatury, teatru, filmu, kabaretu do symboliki chrześcijańskiej. Poprzez przetworzone w różny sposób chrześcijańskie teksty i symbole wyrażane są rozmaite tendencje, także areligijne i antyreligijne. Jest to po prostu objaw zadomowienia chrześcijaństwa w myśli i wyobraźni naszego kontynentu.

Rysunek zdziwionego Chrystusa w „NIE” nikogo nie powinien urażać, gdyż nie jest prześmiewczy ani nawet lekko kpiący. Mógłbym nawet twierdzić, że chcieliśmy poprzez ten rysunek adorować twórcę chrześcijaństwa, ale nie jestem taki obłudny.

całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • To jest miód na moje serce i fenomen pookrągłostołowy – Urban w sądzie oświadcza, że nie będzie używał głównej broni swoich adwersarzy – obłudy. Ponieważ oni i tak zawsze twierdzą, że pogoda jest zła, bo pada deszcz, nie będę się rozwodził nad wyższością swiąt Wielkien Nocy nad świętami Bożego Narodzenia. Panie Urban szacun po raz kolejny, mam nadzieję nie ostatni.

  • Tak ważny tekst powinien być w całości dostępny na stronie, nie tylko w kioskach. W ogóle wasze teksty powinny być dostępne online w całości, wtedy ludzie mogli by rozsyłać linki i wrzucać wasze teksty na facebooka. Tak robi Tygodnik Przegląd i nie traci na tym.

  • Z nasileniem represji wzrośnie opór.
    Nadchodzą dobre czasy dla ateistów. Najgorsze były wtedy, kiedy były członek PZPR podpisywał konkordat.