Motto tygodnia: Tusku: na razie są prokuratury, niebawem będą tortury.

Nie bić konia

numer 50/2016

Wiadomo, że trzepanie konia powoduje pogorszanie się pamięci, utratę wzroku, problemy z trawieniem, gazami i zgagą, gruźlicę, wady kręgosłupa i epilepsję. O psychicznych konsekwencjach nie wspominając. Przede wszystkim masturbacja należy do grzechów ciężkich.

Tak więc jurni katolicy zamiast spermy wylewają żale na forach internetowych brandzlując się swoimi upadkami. Załóżmy, że można się powstrzymać od samogwałtu (odradzamy na przykład częste mycie narządów płciowych), ale co zrobić w sytuacji kiedy nasienie trzeba zbadać ze względów medycznych?

Dobry bóg pozwala kończyć tylko w kobiecie.

Do słoiczka – grzech

Badanie nasienia normalnie odbywa się jak na filmach. Tłusta recepcjonistka daje mężczyźnie sterylny słoiczek i wskazuje drogę do pokoju pełnego lepkich pisemek i pornosów na taśmach wideo. W tej kwestii wypowiada się Kongregacja Nauki Wiary w deklaracji „Persona humana” mówiąc, iż „bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie władz seksualnych poza prawidłowym pożyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się ich celowości”. Ponieważ występuje sformułowanie „w sposób istotny” to znaczy, że do słoiczka to grzech ciężki. Ale dzieci jakoś robić trzeba.

Łamanie sumienia do analizy

Jerzy Szyran, wykładowca teologii moralnej w WSD OO. Franciszkanów w Łodzi-Łagiewnikach pisze tak: „Zjawisko masturbacji ze względu na powszechność występowania, stało się niemalże składnikiem codziennego życia dla wielu osób. Uwikłani w ten nałóg ludzie w różnym wieku, różnej płci i stanu, usiłują rewaloryzować ów problem, tłumacząc wszelkimi możliwymi sposobami zasadność czy też bezgrzeszność podejmowanego aktu masturbacji. Masturbacja (onanizm, samogwałt, ipsacja) jest formą autoerotyzmu polegającą na uzyskiwaniu satysfakcji seksualnej poprzez drażnienie narządów płciowych. Akt ten często powtarzany prowadzi do nawyku, który domaga się coraz częstszych i czasami bardziej perwersyjnych form…. Samo badanie nasienia nie pozostawia żadnych wątpliwości natury etycznej. Sporną kwestią jest natomiast sposób pobierania nasienia do analizy laboratoryjnej. W wyniku nacisków lekarzy może na tym tle dochodzić w wielu wypadkach do łamania sumień osób wierzących, dla których niegodziwość metody pozostaje niezaprzeczalna”.

Prezerwatywa z dziurką

Do pobrania nasienia w wielu klinikach leczenia bezpłodności katolikom służy specjalna prezerwatywa. Służy ona do oddania nasienia w sposób jak najbardziej naturalny. Jest zrobiona ze specjalnego, nietoksycznego dla plemników tworzywa i nie zawiera żadnych środków przeciwplemnikowych. Na początku trzeba wypełnić dane na plastikowej torebce.

Po założeniu na członek w erekcji należy odbyć stosunek płciowy z żoną zakończony ejakulacją. Po zdjęciu prezerwatywę należy ją zabezpieczyć drucikiem w kolorze czerwonym i odnotować czas oddania próbki. Najpóźniej w ciągu 30 minut sperma powinna znaleźć się w laboratorium. Najlepiej przewozić ją blisko ciała, aby nie plemniki nie zmarzły.

Koszt takiego kondoma to ok 80 zł.

całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.