Motto tygodnia: Opozycja podzielona, a Kaczor ze śmiechu kona.

Autor
Michał Marszał

Nauka poszła między nogi

numer 47/2018

Polska go śmieszny kraik w środku Europy. Dramatycznie komiczny.

13 listopada Polską wstrząsnął skandal, przy którym II wojna światowa wygląda na niewinny żarcik. Otóż na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie, na wydziale weterynaryjnym, na wykładzie dotyczącym żywienia zwierząt prof. dr hab. Eugeniusz Grela, prorektor tej uczelni, odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i Medalem Komisji Edukacji Narodowej światowej sławy specjalista w zakresie badań żywności, paszoznawstwa i karmienia świniowatych, w biały dzień zaprezentował zgromadzonym w sali studentom ten oto zbereźny rysunek:

(zdjęcie rysunku)

Autorem grafiki jest nie kto inny, tylko nasz redakcyjny kolega Tomasz Wiater, który – i tu się szczypać nie będziemy – jest obecnie najlepszym rysownikiem satyrycznym w polskich mediach. Dzieło powstało w 2011 r., a – jak wspomina artysta – inspirację do niego czerpał z doświadczeń wczesnej młodości.

– Jak wpierdalałeś jabłko, to ci mama nie mówiła, że w skórce jest najwięcej witamin?

– Mówiła.

– No właśnie – tłumaczy.

 

Sprawa zakończyłaby się zapewne krótkim rechotem studentów i przejściem do następnego slajdu o witaminach, gdyby nie czujność jednego ze zgromadzonych, który fragment wykładu uwiecznił i oburzony wrzucił na Facebookową grupę Dziewuchy Dziewuchom – liczącą ponad 100 tysięcy członkiń najbardziej feministyczną społeczność w polskim internecie.

Tu – czego można było się spodziewać – oskarżono profesora, ale i naszego rysownika o szowinizm, seksizm, mizoginizm oraz promowanie kultury gwałtu.

Przestraszony popularnością swego wątku student pośpiesznie wpis usunął, ale w międzyczasie temat zdążył podchwycić „Dziennik Wschodni”. W artykule „Seksistowski »żart« profesora z Lublina wywołał burzę na Facebooku” pióra red. Katarzyny Prus uczony próbował się bronić, twierdząc: „To jest kwestia podejścia. Jeśli ktoś jest przewrażliwiony na jakimś punkcie, to odbierze to negatywnie, a mowa jest tylko o roli witamin, które są przecież w różnych częściach ciała. Poza tym rysunek, który pokazałem w prezentacji, jest dostępny w internecie. Nie widzę w tym nic niestosownego, ale studentów, którzy poczuli się urażeni żartem z mojej strony, przepraszam”.

Rzeczniczka uniwersytetu uspokoiła oburzone feministki, mówiąc, że „władze uniwersytetu zdecydowanie potępiają działania o takim charakterze”, a „sprawa stanie na kolegium rektorskim”.

To nie był jednak koniec przygód wykładowcy-żartownisia.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • A nie pomyśleliście o prawiczkach i dziewicach? Takie osoby są jak dzieci i treści seksualnych nie należy im prezentować, bo to ich poniża, przypomina, że jeszcze nie „zaliczyli”. Wśród studentów na pewno znajdzie się jeden prawiczek i jedna dziewica. Już z tego względu „żart” profesora był nie na miejscu. Nie wszystkie dziewczyny mają wzięcie, a odrzuceni chłopcy zamieniają się w Inceli (unintentional celibacy), co skutkuje aktami terroru. Dziewczynom się nie śpieszy, ale młody facet powinien współżyć bo to jest dobre dla zdrowia psychicznego.

  • Słabe to a nawet beznadziejne.
    Nawet w wojsku takie „żarty” opowiada się tylko pod koniec chlania gdy już nikt niczego nie łapie.
    Tyle, że gdy habilitację dostaje się za wiekopomne dzieło ” Wpływ zbóż i pasz białkowych w mieszankach dla tuczników na otłuszczenie tusz i zawartość kwasów tłuszczowych w słoninie, sadle i wątrobie.” to nic nie dziwi.
    Odznaczenia od Aleksandra Niewielkiego mają niewielką wartość.

    • a mi się żart podobał, a tekst jeszcze bardziej, co jest na rysunku to kwestia interpretacji, jeden zobaczy tam seks oralny inny jak Ewa przytula się do Adama… kwestia tego co kto chce tam zobaczyć, proszę mi napisać co jest niestosownego w tym rysunku??? Ale w tym rysunku a nie w interpretacji i skojarzeniach dziejących się w głowach oburzonych hipokrytów!!!!

    • a mi się żart podobał, a tekst jeszcze bardziej, co jest na rysunku to kwestia interpretacji, jeden zobaczy tam seks oralny inny jak Ewa przytula się do Adama… kwestia tego co kto chce tam zobaczyć, proszę mi napisać co jest niestosownego w tym rysunku??? Ale w tym rysunku a nie w interpretacji i skojarzeniach dziejących się w głowach oburzonych hipokrytów!!!!

    • Poczucie humoru jest cechą ludzi inteligentnych.

  • a mi się żart podobał, a tekst jeszcze bardziej, co jest na rysunku to kwestia interpretacji, jeden zobaczy tam seks oralny inny jak Ewa przytula się do Adama… kwestia tego co kto chce tam zobaczyć, proszę mi napisać co jest niestosownego w tym rysunku??? Ale w tym rysunku a nie w interpretacji i skojarzeniach dziejących się w głowach oburzonych hipokrytów!!!!

  • W czasie przerwy na „klapsznite” stary górnik pyta świeżo ożenionego „ślepra”:
    -a patelnię już żonce wylizałeś?
    -eeee, ja tam się żonie do garów nie wtrącam.

  • Bardzo dobry tekst. Przeczytałem z zainteresowaniem. Myślę, że człowiek-mężczyzna, nie musi współżyć. Można rozładować napięcie seksualne np. poprzez masturbację. Co na to samo wyjdzie. Korzyść jest taka, że nie zarażę się niczym typu HIV czy HCV. Radość z oglądania porno też duża. Mam 35 lat. Jestem prawiczkiem. Nie chcę mieć żony, dzieci. Bowiem świat jest i tak przeludniony. Klimat się zmienia na gorsze. Al Gore, kandydat na prezydenta w USA pisał o tym w książce „Nasz Wybór”. Uchodźcy rozsadzają Europę Zachodnią. Ukraina coraz bardziej płonie od wojny. Po co produkować dodatkowych ludzi, którzy zniszczą z czasem Naszą wspólną Matkę Ziemię. Wystarczy biedy na tym łez padole. Dlatego cieszy mnie, że jestem wolny, i udaje mi sprzeciwiać naporowi społeczeństwa, aby znaleźć żonę, i założyć rodzinę. Feministki, które w tym tekście, trochę dostały po piździe, walczą również o podobne sprawy. Np. rezygnację z posiadania rodziny. Dlatego im kibicuję. I sympatyzuję.

  • Bardzo dobry tekst. Przeczytałem z zainteresowaniem. Myślę, że człowiek-mężczyzna, nie musi współżyć. Można rozładować napięcie seksualne np. poprzez masturbację. Co na to samo wyjdzie. Korzyść jest taka, że nie zarażę się niczym typu HIV czy HCV. Radość z oglądania porno też duża. Mam 35 lat. Jestem prawiczkiem. Nie chcę mieć żony, dzieci. Bowiem świat jest i tak przeludniony. Klimat się zmienia na gorsze. Al Gore, kandydat na prezydenta w USA pisał o tym w książce „Nasz Wybór”. Uchodźcy rozsadzają Europę Zachodnią. Ukraina coraz bardziej płonie od wojny. Po co produkować dodatkowych ludzi, którzy zniszczą z czasem Naszą wspólną Matkę Ziemię. Wystarczy biedy na tym łez padole. Dlatego cieszy mnie, że jestem wolny, i udaje mi sprzeciwiać naporowi społeczeństwa, aby znaleźć żonę, i założyć rodzinę. Feministki, które w tym tekście, trochę dostały po piździe, walczą również o podobne sprawy. Np. rezygnację z posiadania rodziny. Dlatego im kibicuję. I sympatyzuję. Poznałem kilka w lewicowej Krytyce Politycznej w Cieszynie. Jedna była pisarką, inna wykładowczynią. Muszę powiedzieć, że wyjątkowo świadome i bardzo tolerancyjne. Do dziś miło wspominam spotkania, które organizowały. Są jednak w mniejszości, dlatego ogólnie, te całe feministki potrafią być wulgarne i agresywne. Ale zdaje się, że to ich kostium, podobnie jak tzw. blokersów.

    • jasne, bo potem żona po 40-sce mówi ,,niestety zaciskając nóżki,, i odmodluje wszystkie poprzednie orgazmy bez zapłodnienia,. o ile były, bo wirtualna mateczka jasnogórska go nie miała a i wojtyłka orgazmek bez zapłodnienia potępiał……