Motto tygodnia: Fantastyczne! Antoni i jego wojska cybernetyczne…

Autor
Michał Marszał

Naród głupszy od narodowca

numer 2/2017

O biciu Murzynów, jedzeniu kebabów i 190 kg branych na klatę „NIE” rozmawia z MARIANEM KOWALSKIM, najbardziej znanym polskim narodowcem.

– Czuje Pan dumę z bycia Polakiem?

– Nie mam kompleksów. Uważam, że Polacy nic złego w historii nie zrobili, nie mamy za sobą żadnego epizodu totalitarnego, nie dokonywaliśmy większych podbojów, nie było tu haniebnych ideologii.

Jako człowiek należący do narodu polskiego nie mam więc poczucia winy wobec innych. A czy jestem dumny? Polacy w historii narobili mnóstwo różnych głupstw, ale nigdy nic podłego.

– Co do tego, że generalnie zawsze dostawaliśmy wciry, pełna zgoda. Nawet nazewnictwo jest u nas czytelne – weźmy Ministerstwo Obrony Narodowej. W II RP było to chociaż Ministerstwo Spraw Wojskowych, a potem już sygnał dla wroga był jasny: czekamy, aż nas najedziecie. Co do podłości: paliło się stodoły z Żydami, poniewierało Ukraińców, zajęło Zaolzie…

– Gdy porównamy Polskę z innymi narodami, to nie mamy się czego wstydzić. Brytyjczycy i Francuzi z ich kolonializmem, Rosjanie z imperializmem i ludobójstwem, Niemcy z kartą nazistowską…

– Gdyby los inaczej się ułożył, to kim chciałby Pan być, jeśli nie Polakiem? Narodowcem kazachskim, eskimoskim, indiańskim?

– Darzę sentymentem ludy, których istnienie w Polsce w ogóle nie jest zauważane, a które ulegają eksterminacji, np. w Birmie, Tybecie czy Sudanie Południowym.

– Przecież w Sudanie żyją Murzyni, dla narodowców gorszy gatunek człowieka!

– To stereotypowe myślenie. Tam mieszkają czarni chrześcijanie, atakowani przez Arabów dokonujących rasistowskich czystek.

– Zawsze broni Pan słabszych?

– Mam duże poczucie sprawiedliwości i solidaryzuję się z ciemiężonymi. Nie popieram ludzi, którzy wobec innych mają nieuzasadnione poczucie wyższości. Nigdy też nie kierowałem się w działalności publicznej egoizmem czy chęcią poprawy własnej sytuacji finansowej. Dlatego nie zostałem czynnym politykiem, bo – delikatnie mówiąc – nie z każdym było mi po drodze.

– Mieszkał Pan kiedyś poza Polską?

– Nigdy.

całość na łamach

Wasze komentarze 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.