Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

Autor
Łukasz Piotrowicz

My krzemy Boga

numer 3/2018

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Enter.

Księża nie kojarzą się ciężkimi robotami, choć niektórzy im ich życzą, np. w kamieniołomach. Kapłaństwo to robota łatwa, lekka i przyjemna, przy okazji nieźle płatna. Robota nie dla robota, który może harować za miskę prądu. To fucha dla człowieka w wersji męskiej. Duchowni nie lubią innowierczej konkurencji, cyfrowej tym bardziej. Tymczasem rozwój technologii może spowodować, że wiele zawodów skazanych zostanie na wymarcie. Ale cyborg w sutannie to psalm dalekiej przyszłości.

 

Do roboty

Temat automatyzacji zawodu księdza jako pierwsi podjęli protestanci. Z okazji 500-lecia reformacji zaprezentowano w niemieckiej Wittenberdze (tam, gdzie Luter ogłosił słynne tezy) BlessU-2 – robota wykonującego księże czynności. Roboksiądz błogosławi i cytuje Biblię. BlessU-2 to artystyczna prowokacja na rocznicę rozwodu Lutra z Watykanem, a nie poważny prototyp. Dyskusję wzbudził, ale nie taką, jaką zakładali autorzy wystawy.

Twórcy robota chcieli zwrócić uwagę na problemy przyszłości, a dopadły ich echa przeszłości. Filologiczni puryści ze Związku Języka Niemieckiego przyznali Kościołowi ewangelickiemu antynagrodę „Fałszerz języka” za „szczególnie widoczne błędne posunięcia w posługiwaniu się językiem niemieckim”. Luteranom oberwało się za wprowadzanie do niemczyzny anglicyzmów, konkretnie nazw: „godspot” na darmowe wi-fi w kościele, „Moments of Blessing” – nazwa wystawy, na której pokazano księdza-robota, i wreszcie wspomniany BlessU-2. Zdaniem szacownych filologów ewangelicy sprzeniewierzyli się tym dziedzictwu ojca założyciela. Luter podczas przekładania Biblii tygodniami zastanawiał się, jakim niemieckim słowem zamienić oryginalne, a ci tak beztrosko poczynają sobie z językiem. Góra z górą się zejdzie, ale futurysta z konserwatystą nigdy.

 

Ksiądz zaspokaja

Z wyliczeń twórców strony internetowej „Will robots take my job?” (Czy roboty zabiorą mi pracę?) wynika, że zawód księdza jest absolutnie pewny. Nie chodzi o to, że księża zawsze zawodzą. Szanse na zastąpienie duchownych maszynami wyliczono na zaledwie 0,81 proc. Dla porównania zagrożenie zawodu kierowcy/dostawcy to aż 98 proc.

Pokrywałoby się to z proroctwami futurologów, że o pracę nie mają się co obawiać fryzjerzy. Nie opłaca się konstruować i programować maszyn dopasowujących się do indywidualnych kształtów głowy, liczby włosów na tejże i preferencji w doborze koafiury. Podobnie metaforyczne strzyżenie owieczek nadal będzie się odbywało analogowo; cyfryzacji ulegną jedynie formy płatności.

W awangardzie rozliczeń z wiernymi stoją anglikanie, którzy jako pierwsi wprowadzili możliwość zapłaty kartą. W kilkudziesięciu kościołach na Wyspach od zeszłego roku można chwalić Pana bezgotówkowo. PIN, zielony przycisk, Bóg zapłać!

Księża należą do grupy zawodów niezagrożonych, bo zajmują się sferą psychiczną czy – jak kto woli – duchową. Oprócz nich nie muszą drżeć o swój los tak staromodni psychologowie, jak i nowomodni trenerzy personalni, mentorzy, kołcze. Komputer nigdy nie będzie tak empatyczny i wyrozumiały dla człowieka jak drugi człowiek, choć w przypadku księży pojawiają się oczywiście uzasadnione wątpliwości.

W przeciwieństwie do psychicznych, w zaspokajaniu potrzeb cielesnych humanoidalne maszyny zastępują ludzi z powodzeniem. Coraz doskonalsze w wyglądzie i dotyku seksroboty nie odmawiają, nie zrzędzą, nie strzelają fochów. A z drugiej strony nie molestują – co daje im kolejną przewagę nad ludzkimi duchownymi.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 5 komentarzy

Odpowiedz na „TadzioAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Z księżmi katolickimi jest problem tego rodzaju iż już w seminariach Alunom wciskany jest kit do głowy iż w przyszłosci stanom się NIEJAKIMI kapłanami Pana Boga i w związku z tym nie będzie im wolno splamić rączek pracą, a w zamian szary lud ma obowiązek na nich łożyć datki,aż do USRANEJ śmierci by dostać od nich (bezwartościowe ) rozgrzeszenie.

  • A Ja mam w dupie Pana Boga,który przysięgam na własną Matkę że istnieje oraz jest stwórcą wszelkiej materii !